Wiadomości
Udostępnij:
Gmina Głowaczów poluje na podpalacza. W powiecie 40 pożarów lasów od początku roku
-
06.05.2026 13:12
-
Aktualizacja: 17:26 06.05.2026
Podpalacz grasuje w powiecie kozienickim? Od początku roku lasy paliły się tam już 40 razy. – Pożar w środku lasu to nie jest zaprószenie ognia, tylko to jest podpalenie – mówi burmistrz Głowaczowa Hubert Czubaj. Teraz lasy patrolują policjanci, leśnicy i strażacy z OSP.
Gmina Głowaczów w powiecie kozienickim poluje na podpalacza. Lasy patrolują policjanci, leśnicy i strażacy z OSP. Mają drony, a gmina inwestuje w nowe fotopułapki.
"To nie zaprószenie, tylko podpalenie"
O tym, że ktoś celowo może podkładać ogień w lesie, jest przekonany burmistrz Hubert Czubaj.
– Nie będziemy tutaj koloryzować, zdajemy sobie sprawę, że pożary lasów w trudno dostępnym terenie, w środku lasu, to nie jest zaprószenie ognia, tylko to jest podpalenie. W środku lasu, gdzie teren jest bardzo trudno dostępny i do którego nie może nawet dojechać samochodem osobowym bądź terenowym, to w takich miejscach te pożary lasów również się zdarzają – powiedział naszej reporterce.
Od początku roku w gminie Głowaczów doszło do około 20 pożarów. O połowę mniej było ich w sąsiadującej gminie - Grabów nad Pilicą.
Podpaleń nie wyklucza także oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kozienicach Wiktor Czubaj.
– To jest niewykluczone. Na tą chwilę jeszcze nikogo nie złapaliśmy za rękę. Do około 20 pożarów doszło na terenie gminy Głowaczów, 10 na terenie Grabów nad Pilicą i 10 w pozostałych pięciu gminach – zaznaczył.
Patrole w lasach
Stąd ważny apel strażaków do mieszkańców.
– Apeluję, żeby starać się nie pokazywać w obszarach leśnych, bo będą też do dyspozycji drony, które będą patrolowały te obszary. Przestrzegamy, będą to dzienne i nocne kontrole, bo dochodzi do pożarów zarówno w dzień, jak i nocą – wyjaśnił Wiktor Czubaj.
Wspólne patrole policjantów i leśników odbywają się nie tylko na terenie gminy Głowaczów, ale i sąsiadującej gminy Grabów nad Pilicą.
– Tak, aby zobaczyć, czy nie dochodzi tam do np. podpalenia tych lasów, czy np. nie są rozpalane ogniska w miejscu niedozwolonym, co może później prowadzić właśnie do rozproszenia się tego ognia. Takie działania przez nas będą kontynuowane – mówi rzeczniczka kozienickiej policji Ilona Tarczyńska.
Z powodu pożarów lasów w powiecie kozienickim spłonęło od początku roku już prawie 70 hektarów lasów.
Źródło:
Autor:
Iwona Rodziewicz-Ornoch/PL
Kategorie: