Wiadomości
Udostępnij:
Czy Długosz zmyślił mitologię pogańskich Prapolaków? Historia bez tabu w RDC
-
01.11.2025 14:51
-
Aktualizacja: 14:46 01.11.2025
Najwybitniejszy polski kronikarz – piszący w XV wieku – Jan Długosz przedstawia mitologię Prapolaków z dużą liczbą szczegółów. Wymienia imiona pogańskich bogów, a nawet ich funkcje. Porównuje ich też do bóstw znanych z mitologii greckiej czy rzymskiej. Skąd wziął imiona Jessy, Łady czy Dzidzileyli? O tym między innymi była mowa w kolejnym programie z serii „Historia bez tabu. Tego nie uczą w szkołach”.
Wcześniejsi kronikarze Gall Anonim czy Wincenty Kadłubek nie zająknęli się nawet o wierzeniach Prapolaków. Podobnie zresztą jak kronikarze niemieccy, czescy czy ruscy. O religii Słowian żyjących na ziemiach polskich przed Mieszkiem I nie wiemy nic pewnego. Także odkrycia archeologów nie przynoszą przełomu.
Rekonstrukcję mitologii mieszkańców terenów dzisiejszej Polski historycy opierają na informacjach przekazanych w źródłach o wierzeniach Rusinów czy Słowian połabskich.
Tymczasem piszący w XV wieku Długosz przedstawia panteon bóstw – z najwyższym bogiem Jessą, którego kronikarz porównuje do Jowisza, Ładą – uznawanym przez niego za uosobienie boga wojny Marsa czy Niją, którą utożsamia z Plutonem, bogiem podziemi.
– To jest bardzo piękny i działający na wyobraźnię tekst. Trudno powiedzieć, czy tam jest źdźbło prawdy. Na pewno większość z tego to jest nieprawda. Sam tekst wyjątkowo piękny, inteligentny i ciekawy, bo Długosz w jakimś sensie jest pierwszym komparatystą w polskiej nauce, bo to jest próba takiego naukowego podejścia – mówił dr Tomasz Borowski z Muzeum Historii Polski w programie „Historia bez tabu”.
Nie wszystko jednak Długosz zmyślił. Nazwy mitologiczne – zapewne imiona bóstw – pojawiają się wcześniej w dokumentach kościelnych, w statutach prowincjonalnych gnieźnieńskich, krakowskich czy poznańskich.
Piętnowano w nich uparte pielęgnowanie pogańskich obchodów Zielonych Świąt z wzywaniem bożków, pogańskimi pieśniami i obrzędami. Pojawiają się tam m.in. słowiańskie słowa-imiona: Łado, Ileli, Jasza i Tyja.
W późniejszym tekście kaznodziejskim pojawia się też zdanie: „Polacy dotychczas koło Zielonych Świąt czczą bóstwa – Alado, Gardzina, Yesse”. Długosz zapewne korzystał z tych źródeł.
– Długosz jest wykształcony, zna grecką i rzymską mitologię i stara się ją przełożyć na to, co wie o mitologii Słowian, Prapolaków. W tym jest o tyle prawdy, że na pewno istniały podobieństwa. Mitologia grecka, germańska, skandynawska, słowiańska to mitologie wywodzące się od indoeuropejskich ludów, które mają swoje podobieństwa. Długosz nie mylił się, szukając podobieństw i one na pewno były – zauważył dr Borowski.
Długosz nie jest jedynym kronikarzem z XV wieku, który pisze o mitologii Słowian.
– Kwestie mitologii przodków stają się można powiedzieć modne w XV wieku, pisze o tym choćby inny kronikarz Miechowita. Oni sami przyznają, że źródłem dla nich są na przykład ludowe piosenki. To już pokazuje, jak mało w tym XV wiek było wiadomo, że już wtedy intelektualista musi sięgać do ludowych pieśni. Więc raczej imiona są prawie na pewno zmyślone lub są wyciągnięte z języka słowiańskiego, ale nie ma bezpośredniego świadectwa, że są to imiona bogów – dodał dr Borowski.
Tym bardziej że jak dodaje gość „Historii bez tabu”, słowa-imiona pochodzą z piosenek i obrzędów z XV wieku i w praktyce nie można ich odnosić do wierzeń wcześniejszych o pięćset lat.
„Porównania z innymi archaicznymi pieśniami słowiańskimi (...) wskazują raczej na to, że w ich refrenach mogły się właśnie powtarzać wezwania do mocy nadprzyrodzonych i że miały one charakter ściśle utrwalonych zwrotów i formuł błagalnych” – pisał prof. Krzysztof Wrocławski.
Zapewne więc Długosz nie tyle zmyślał, ile przypisał pojawiające się w XV-wiecznych pieśniach i obrzędach imiona pogańskich bożków ludziom żyjącym pół tysiąca lat wcześniej.
Czytaj też: Konfederacja Warszawska. Tolerancja czy nietolerancja po polsku? Historia bez tabu w RDC
Źródło:
Autor:
Łukasz Starowieyski/PA
Kategorie: