Wiadomości
Udostępnij:
Zabójstwo w afekcie na ul. Senatorskiej. "Warszawa tropem występku i zbrodni"
-
07.07.2026 11:35
-
Aktualizacja: 12:14 07.07.2026
Jak urażona duma kobieca pchnęła warszawską arystokratkę do zbrodni? Tę i inne mrożące krew w żyłach historie, które wstrząsadły opinią publiczną historie opowiadał w "Wakacjach na Mazowszu" Polskiego Radia RDC Arkadiusz Żołnierczyk.
Wakacje na Mazowszu| Spacer śladami kryminalnej historii stolicy
Jak opowiadał Żołnierczyk w audycji "Wakacje na Mazowszu", jedną z najbardziej głośnych historii kryminalnych okresu międzywojennego była historia księżnej Zyty Woronieckiej z ulicy Senatorskiej. Kamienica, w której wówczas mieszkała ze swoim narzeczonym Janem Brunonem Boyem, właścicielem eleganckiego sklepu "Boy i Spółka” znajdowała się obok kościoła św. Antoniego.
Rodzice Zyty Woronieckiej nie mieli nic przeciw temu, by ta wyszła za mąż za zamożnego kupca, problem jednak w tym, że kupiec wcale nie był zamożny. Miał firmę, która tonęła w długach, a tryb życia, jaki prowadził określano mianem "hulaszczego". Liczył on, że księżna wniesie kapitał do jego firmy i postawi ją "na nogi”.
Tymczasem majątek tej gałęzi rodu Woronieckich mocno podupadł, im też brakowało pieniędzy. I liczyli, że zamożny kupiec postawi go na nogi.
Sprawa wyszła na jaw
I w momencie, gdy okazało się, że Jan Bruno Boy nie ma szans na pieniądze księżnej, zerwał narzeczeństwo, co głęboko uraziło księżną.
- Uraziło jej dumę kobiecą i pewnego dnia zażądała od niego postawienia sprawy jasno, kiedy termin ślubu. A kiedy Jan Bruno Boy odpowiedział, że żadnego ślubu nie będzie, ona zagroziła, że jak nie, to się zastrzeli – opowiadał Żołnierczyk.
I wówczas Jan Bruno Boy powiedział słowa, których nigdy żaden mężczyzna w takiej sytuacji nie powinien powiedzieć. Powiedział: to się zastrzel.
- I ona urażona i jeszcze bardziej, jeszcze bardziej zdenerwowana, Ciebie zabiję stwierdziła i wpakowała w niego siedem kul. Siedem kul to była sprawa, którą cała Warszawa obserwowała, bo działa się w wyższych sferach – opowiadał.
Wyrok i kara
Historia skończyła się wyrokiem „stosunkowo niewielkim”.
- Uznano ostatecznie, że księżna działała w stanie wzburzenia. Taka kategoria istniała przed wojną. Dzisiaj to się nazywa zbrodnia w afekcie. Wtedy był to stan wzburzenia. Została skazana na trzy lata twierdzy i została ułaskawiona przez prezydenta – relacjonował przewodnik.
- Dosyć szybko, stosunkowo niewiele czasu spędziła w więzieniu, bo około półtora roku – dodał.
Po wyjściu z więzienia księżna mieszkała pod Warszawą.
- Zmarła całkiem niedawno, bo na początku lat 80. pod Warszawą. Nigdy więcej z żadnym mężczyzną się nie związała – podkreślił przewodnik.
O tej i innych mrożących krew w żyłach historiach, do jakich dochodziło w stolicy można posłuchać w podcaście.
Wakacje na Mazowszu| Spacer śladami kryminalnej historii stolicy
Audycji "Wakacje na Mazowszu" można słuchać codziennie od poniedziałku do piątku w godz. 14.10 - 15.00.
Polskiego Radia RDC można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.
Źródło:
Autor:
RDC /ED