Wiadomości
Udostępnij:
Kiedy stan wody w Wiśle się podniesie? Hydrolog wyjaśnia
-
04.09.2025 06:23
-
Aktualizacja: 11:28 04.09.2025
Wodowskaz przy Bulwarach Wiślanych w Warszawie pokazuje, że stan wody w Wiśle wynosi zaledwie 6 cm. W ostatnim czasie było to nawet 5 cm – absolutny rekord rzeki. Synoptycy rozwiewają nadzieję na to, że pojawiające się opady w najbliższych dniach poprawią sytuację. – Rzeki w województwie mazowieckim są nizinne, więc wpływ wód powierzchniowych jest rozłożony w czasie – tłumaczy hydrolog IMGW Jan Szymankiewicz.
Opady będą punktowe i krótkotrwałe, a to nie wystarczy, by wzrósł poziom rzek. Jak podkreśla hydrolog Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Jan Szymankiewicz, musiałoby padać kilkanaście dni z rzędu, aby podniósł się poziom rzek.
– Zakładając, że byłby to taki równomierny opad, to myślę, że to kwestia nawet kilkunastu lub więcej dni, szczególnie na Mazowszu. Oczywiście mówimy o takim opadzie umiarkowanym, który nie przyniósłby jakiegoś zagrożenia związanego z powodziami – wyjaśnia.
Większość rzek na Mazowszu jest w strefie wody niskiej, a Wisła częściowo bardzo niskiej, wyjątkiem jest jeszcze Wkra.
– Rzeki w województwie mazowieckim są nizinne, więc wpływ wód powierzchniowych jest rozłożony w czasie, dlatego rzeki od razu nie reagują. Co do samej Wisły, można byłoby oczekiwać poprawy, która byłaby związana z opadami na południu kraju, ale tam również te opady musiałyby być większe – mówi Szymankiewicz.
Dlatego problem suszy hydrologicznej w pierwszej połowie września na pewno nie zniknie.
– Nasze prognozy, takie bardziej średnioterminowe, wskazują, że pomimo lekkiego ochłodzenia, opadów deszczu związanych z burzami, to jednak cały czas początek września, a właściwie nawet jego pierwsza połowa, raczej tutaj musimy liczyć się z temperaturą powietrza powyżej normy termicznej i też nieco niższymi opadami – dodaje.
Synoptycy IMGW prognozują na najbliższy weekend lekkie ochłodzenie i deszcz, możliwe będą burze.
Czytaj też: Niski poziom wody w Wiśle. Skarby zostały odkryte, teraz czas na śmieci?
Źródło:
Autor:
Marta Hernik/PA