Park kieszonkowy na Bielanach zbyt mały? Internauci: brak ławek i drzew dających cień

  • 10.11.2025 18:35

  • Aktualizacja: 07:00 12.11.2025

Nowo utworzony park kieszonkowy na Bielanach jest zbyt „kieszonkowy” — twierdzą internauci. I wyliczają, że brak roślinności, która latem mogłaby dawać cień, czy ławek, na których mogliby usiąść zmęczeni spacerowicze. — Parki kieszonkowe to niewielkie zieleńce w przestrzeniach miejskich — tłumaczy Zarząd Zieleni. Park powstał w ramach realizacji projektu z Budżetu Obywatelskiego.

Park Kieszonkowy na Bielanach... aż za bardzo kieszonkowy. Zarząd Zieleni Warszawy wybudował nową zieloną przestrzeń tuż za przystankiem Popiela. Park powstał w ramach realizacji projektu z Budżetu Obywatelskiego z inicjatywy radnego Krystiana Lisiaka. 

Okazuje się, że nie wszystko poszło zgodnie z planem. Internauci zarzucają, że w parku nie ma żadnej roślinności dającej cień czy ławek.

Niewielkie zieleńce

Karolina Kwiecień — Zieleńska z Zarządu Zieleni podkreśla, że celem utworzenia parku kieszonkowego nie jest tworzenie rozległych terenów zielonych. 

—  Parki kieszonkowe to niewielkie zieleńce, skwery, podwórka zlokalizowane w przestrzeniach miejskich, często w miejscach wcześniej niezagospodarowanych lub zaniedbanych. W parkach tych można znaleźć ławki, huśtawki, atrakcje dla dzieci, a przede wszystkim bujną zieleń — podkreśla. Kwiecień-Zieleńska.


   
Jak dodaje - dodaje Kwiecień — Zieleńska, ze względu na przebudowy dookoła wprowadzono tylko poprawki.

Na obszarze tego pocket parku wykonaliśmy trzy wyspy wypoczynkowe wraz z całym wyposażeniem, siedziskami, kubikami, ławkami i koszami na śmieci. Zamontowaliśmy także trzy stojaki na rowery, hotel dla owadów oraz budkę dla ptaków — wskazuje. 

  
   
Zarząd Zieleni jest na etapie końcowych rozliczeń, więc koszt całej inwestycji nie jest jeszcze znany.

Czytaj też: Nowe drzewa w Parku Motyli usychają. „To żniwo wieloletniej suszy”

Źródło:

RDC

Autor:

Natalia Sobotka/ED

Kategorie: