„Muzyka, która wchodzi pod skórę i zostaje”. „Pasażerka” M. Wajnberga w Teatrze Wielkim

  • 26.02.2026 20:46

  • Aktualizacja: 21:26 26.02.2026

Na deski Teatru Wielkiego Opery Narodowej powraca „Pasażerka” Mieczysława Wajnberga, oparta na autobiograficznej historii Zofii Posmysz. W czwartek, 26 lutego mija 30. rocznica śmierci Mieczysława Wajnberga. O życiu i twórczości kompozytora opowiedziała na antenie RDC Maria Sławek, skrzypaczka i badaczka jego twórczości. 

„Pasażerka” to najbardziej znana opera Mieczysława Wajnberga, do której libretto napisał Aleksander Miedwiediew na podstawie słuchowiska i książki Zofii Posmysz, byłej więźniarki KL Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück i Neustadt-Glewe.

Opera powstała w 1968 roku, ale jej wykonywanie było zakazane w Związku Radzieckim.

Wajnberg nie doczekał premiery.

Dopiero w 2006 r. odbyło się jej koncertowe wykonanie w Moskwie. Sceniczna premiera spektaklu w reżyserii Davida Pountneya odbyła się w lipcu 2010 roku podczas festiwalu w Bregencji. 

Tworzył muzykę instrumentalną

Mieczysław Wajnberg tworzył przede wszystkim muzykę instrumentalną, zwłaszcza orkiestrową. W jego dorobku znalazło się 26 symfonii, poemat symfoniczny, 18 koncertów, muzyka kameralna (kwartety smyczkowe, sonaty) i solowa (głównie fortepianowa). Skomponował również siedem oper oraz wiele utworów chóralnych i filmowych (m.in. muzykę do radzieckiego filmu wojennego "Lecą żurawie").

O miłości do twórczości Mieczysława Wajnberga opowiedziała w RDC Maria Sławek, skrzypaczka i badaczka jego twórczości. 

My sobie często zadajemy pytanie, o co chodzi z tym? Dlaczego to jest tak wciągające? Czemu, tak jak sobie mówimy w takim naszym gronie, nawet o takiej swoistej, wspaniałej chorobie, która się nazywa Weinbergoza. Polecamy wszystkim, żeby się zarazić tym wirusem, bo jest on jednak bardzo przyjemny, piękny i bardzo życie jakoś wzbogaca. To jest muzyka, która jakoś wyjątkowo to wchodzi pod skórę i długo zostaje – powiedziała. 

Nieoczekiwane spotkanie

 „Pasażerka” opisuje rejs luksusowym transatlantykiem, w czasie którego Polka Marta rozpoznaje w eleganckiej kobiecie Lizie, nadzorczynię SS z Auschwitz. Jak powiedziała na antenie RDC Maria Sławek nie wiadomo, czy to spotkanie naprawdę się odbyło. 

Właściwie to jest wyimaginowane trochę spotkanie, bo my do końca nie wiemy, czy to naprawdę tak było, czy tej strażniczce z Auschwitz się wydaje, że ona słyszy głos więźniarki, którą prześladowała. W tym jest też coś takiego ciekawego, że ją po prostu dręczą wyrzuty sumienia. Właściwie ta cała opera jest z takiej perspektywy kobiety nakreślona, co jest oczywiście związane z perspektywą Zofii Posmysz i jej książki „Pasażerka” – zaznaczyła. 

 Na scenie wystąpią m.in. Nadja Stefanoff (Marta), Agnieszka Rehlis (Lisa), Tomasz Rak (Tadeusz), a także Rafał Bartmiński (Walter), Adriana Ferfecka (Katia) i Zuzanna Nalewajek (Krystyna). Spektakl będzie można zobaczyć w Teatrze Wielkim Operze Narodowej 8 marca oraz 10 marca i 12 marca.

Czytaj też: Dziś premiera „Cyrulika sewilskiego” w Warszawskiej Operze Kameralnej

Źródło:

RDC

Autor:

Marta Kubala/ED

Kategorie: