„Zostały tylko tuje”. Ponad 70 drzew zniknęło z Ogrodu Saskiego

  • 06.02.2026 06:22

  • Aktualizacja: 15:47 10.02.2026

To są bardzo duże drzewa i co zostało? Zostały tylko tuje – mówią mieszkańcy Warszawy. To reakcja na wycinkę ponad 70 drzew z Ogrodu Saskiego. Teren został oczyszczony pod przyszłe prace archeologiczne na terenie dawnego Pałacu Brühla.

Mieszkańcy przerażeni po zniknięciu ponad 70 drzew z Ogrodu Saskiego w Warszawie. W ostatnich dniach na terenie parku została przeprowadzona duża wycinka pod odbudowę Pałacu Saskiego.

Na ogrodzonej działce w pobliżu Placu Piłsudskiego usunięto w sumie 74 drzewa. Zapytaliśmy o opinię mieszkańców. Część krytykuje takie działania.

Prace wycinkowe realizowała firma na zlecenie spółki Pałac Saski. Teren został oczyszczony pod przyszłe prace archeologiczne na terenie dawnego Pałacu Brühla.

„Co się da przesadzić, przesadzimy”

Jak mówi rzecznik spółki Sławomir Kuliński, udało się uratować 18 drzew, ale resztę niestety trzeba było wyciąć.

Drzewa, o które dało się walczyć, które dało się przesadzić, to przesadzimy. Pozostałe drzewa, które zostały usunięte, należy pamiętać, że to drzewa, które rosły na budynkach. Na budynkach terenów budynków Pałacu Brühla, pawilonu Pniewskiego. Do przeprowadzenia badań archeologicznych musieliśmy uprzątnąć teren, plac musiał zostać oczyszczony. To właśnie zrobiliśmy – wyjaśnia.

Ogród Saski ma zostać w przyszłości zrewitalizowany. Jak przekazała spółka, prawdopodobnie w przyszłym roku wspólnie z miastem ogłosi konkurs na modernizację tego terenu.

Czytaj też: Aktywiści chcą zwężenia ulicy Puławskiej. Mieszkańcy: Będzie więcej korków

Źródło:

RDC

Autor:

Przemysław Paczkowski/PL