"Najpierw ludzie, potem dane". Pod Sejmem protestowali przeciwnicy budowy centrów danych na Mazowszu

  • 06.11.2026 19:48

  • Aktualizacja: 20:55 06.11.2026

Zakończył się protest przeciwników budowy centrów danych na Mazowszu, m.in. w podwarszawskim Piasecznie i gminie Michałowice. Protestujący domagają się regulacji prawnych i nie chcą wspierać rozwoju sztucznej inteligencji. Na miejscu zgromadzenia była reporterka Polskiego Radia RDC Ewa Karpińska.

"Ludzie, nie serwerownie"

Przed pomnikiem Armii Krajowej zgromadzili się protestujący przeciwko nieuregulowanej budowie centrum danych. Mieszkańcy boją się przeciążenia sieci energetycznych i nazywają te inwestycje wodożernymi. Serwerownie potrzebują bowiem odpowiedniego chłodzenia, które pochłania bardzo duże ilości wody. "Najpierw ludzie, potem dane!", "Ludzie, nie serwerownie!" - skandowali protestujący pod Sejmem. Obawiają się pogorszenia warunków życia i zanieczyszczenia środowiska.

- Zużywane są ogromne ilości wody. Następuje też zanieczyszczenie powietrza. Ciągły hałas. Generuje się także wyspa ciepła - mówi jedna z uczestniczek zgromadzenia.

Rozmowa przedstawicielki organizatorów protestu z reporterką Polskiego Radia RDC

Transparenty na proteście przeciwko centrom danych (fot. RDC)

Potrzebne regulacje

Protestujący apelują o ustanowienie krajowych przepisów regulujących budowę centrów danych. Podobne postulaty pojawiają się nie tylko w Polsce - protest w Warszawie wpisuje się w europejską akcję Stop Dirty Data Centers.

Pod Sejmem zbierano podpisy pod petycją do premiera Donalda Tuska w sprawie trwającej budowy serwerowni w Piasecznie i pod moratorium do marszałka Sejmu dotyczącej wstrzymania wydawania zgód na budowę centrów danych w całym kraju. 

Na miejsce protestu przybyli nie tylko mieszkańcy Piaseczna i gminy Michałowice, ale wsparli ich także ludzie z całej Polski i innych krajów europejskich.

Protestujący pod Sejmem (autor: RDC)

Transparenty na proteście przeciwko centrom danych (fot. RDC)

Źródło:

RDC

Autor:

Ewa Karpińska/LS

Kategorie: