Katastrofa kolejowa na Słowacji. Rannych kilkadziesiąt osób

  • 10.11.2025 06:43

  • Aktualizacja: 09:29 10.11.2025

W katastrofie kolejowej koło słowackiej Bratysławy na stacji Pezinok rannych zostało kilkadziesiąt osób. Jedenaście z nich hospitalizowano. Ekspresowy TATRAN jadący z Koszyc do Bratysławy najechał na tył pociąg Nitra-Bratysława. Przyczyny wypadku są wyjaśniane. Słowacki premier Robert Fico zwołał na dziś nadzwyczajne posiedzenie rządu, które ma być poświęcone katastrofom na kolei.

Katastrofa kolejowa na Słowacji – na stacji Pezinok, około 20 kilometrów od Bratysławy, w zderzeniu pociągów rannych zostało kilkadziesiąt osób. Jedenaście hospitalizowano w Bratysławie. Ekspresowy TATRAN jadący z Koszyc do Bratysławy najechał na tył pociągu Nitra-Bratysława. Przyczyny zdarzenia, do którego doszło w niedzielny wieczór, są wyjaśniane.

Pociągami podróżowało około 800 osób. Według szefa słowackich kolei (ŻSR) Ivana Bednarika jeden ze składów zignorował czerwone światło na semaforze. Załogi obu pociągów wyszły z katastrofy bez szwanku i, jak powiedział Bednarik, „współpracują z policją, ŻSR i ratownikami”.

Jakie przyczyny wypadku pociągów na Słowacji?

Przeprowadzone próby na obecność alkoholu i narkotyków w organizmie maszynistów są negatywne. Według dziennikarzy obecnych na miejscu odcinek, na którym doszło do zderzenia wyposażony jest w nowoczesny system ETSC, ale nie jest jasne, czy był używany przez lokomotywy uczestniczące w kolizji. Najprawdopodobniej starsza lokomotywa z silnikiem diesla nie mogła wykorzystywać ETSC.

Pierwsze informacje o katastrofie mówiły o czołowym zderzeniu pociągów i wielu rannych. Z czasem te wiadomości skorygowano – nie było to zderzenie czołowe, a jeden skład najechał na drugi. Składy się nie wykoleiły.

Według szefa kolei na stacji Pezinok ekspres TATRAN mógł poruszać się z szybkością 140 kilometrów na godzinę. Gdy doszło do zderzenia, pociąg nie poruszał się szybciej niż z prędkością 100 kilometrów na godzinę. Bednarik powiedział dziennikarzom, że gdyby do katastrofy doszło z pełną prędkością, to na miejscu byłoby wielu zmarłych, a nie rannych.

Kilkadziesiąt osób rannych

Minister spraw wewnętrznych Słowacji Matusz Szutaj Esztok powiedział dziennikarzom na miejscu katastrofy, że nie było w niej ofiar śmiertelnych, a jedenaście osób trafiło do szpitali w Bratysławie.

Kilkudziesięciu osobom udzielono pomocy medycznej na miejscu. Według ratowników medycznych przeważały stłuczenia i proste złamania.

Słowacki premier Robert Fico zwołał na dziś nadzwyczajne posiedzenie rządu, które ma być poświęcone katastrofie na kolei. Przed miesiącem na wschodzie Słowacji doszło do czołowego zderzenia pociągów pośpiesznych w miejscowości Jablonov nad Turniou w powiecie Rożnava. Rannych zostało ponad 70 osób. Nie było ofiar śmiertelnych.

Czytaj też: Uderzył w ogrodzenie i dachował. Poważny wypadek pod Płońskiem

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /OW

Kategorie: