Wiadomości
Udostępnij:
Przyszłość "Rolnika" pod znakiem zapytania. Nauczyciele z Siedlec domagają się konkretów
-
23.10.2026 15:11
-
Aktualizacja: 15:15 23.10.2026
Nauczyciele Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 4 w Siedlcach, zwanego "Rolnikiem", domagają się od prezydenta miasta konkretnych działań w sprawie przekazania prowadzenia placówki Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W posiedzeniu komisji edukacji uczestniczyło kilkadziesiąt osób związanych ze społecznością szkolną.
Nauczyciele są zawiedzeni
Sprawa przejęcia ZSP nr 4 przez ministerstwo stała się po raz pierwszy tematem obrad sesji miasta w sierpniu 2026 roku. To inicjatywa nauczycieli szkoły, którzy twierdzą, że zmiana organu prowadzącego pozwoli na rozwój zespołu i samej placówki. Nauczyciele są zawiedzeni efektami rozmów z władzami miasta. Sytuację opisywali reporterce Polskiego Radia RDC Beacie Głozak. - Oczekiwaliśmy konkretnych deklaracji, jednak ich niestety nie usłyszeliśmy. Nie zostały złożone żadne formalne wnioski. Czujemy się nieco zawiedzeni - mówi jedna z nauczycielek - Środowisko rolnicze też wyraża swój niepokój. Czy te dzieci będą miały się gdzie kształcić? - pyta kolejna nauczycielka.
Nauczyciele zabiegają o zmianę zarządcy szkoły, ponieważ twierdzą, że placówka będzie mogła liczyć na większe dofinansowanie na wyposażenie i pewną przyszłość. W ZSP nr 4 uczy się ponad 570 uczniów. Roczny koszt utrzymania szkoły to ok.15 mln zł, z czego ponad 3 mln dokłada samorząd.
Prezydent Siedlec odpowiada
Władze Siedlec nie będą blokować Zespołowi Szkół Ponadpodstawowych nr 4 w Siedlcach przejścia pod zarząd Ministerstwa Rolnictwa. Prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz zapewnia, że nie będzie blokował Rolnikowi zmiany organu prowadzącego, ale warunkiem jest uregulowanie kwestii majątkowych i organizacyjnych. - Konkrety były, ponieważ padło, że miasto jest za pomysłem, aby szkoła przeszła pod nowy organ. I konkretem jest to, że pokazaliśmy wszystkie możliwe przeszkody, które mogą wystąpić na tej drodze - zapewniał prezydent. - W tej chwili mamy problem z tym, że na jednej działce, która jest oddana w trwały zarząd "Rolnika", funkcjonuje oddzielna jednostka oświatowa - tłumaczy.
Dla nauczycieli to jednak mało konkretne stanowisko. Dodatkowo podkreślają, że mają obawy, że jest to gra na zwłokę. W żadnym momencie obrad nie padły konkretne daty i propozycje. Tak Polskiemu Radiu RDC mówił jeden z nauczycieli, Zygmunt Kondraciuk: - W sierpniu czy we wrześniu nie usłyszeliśmy, że jest problem budowlany i trzeba dzielić działki. Dlatego odnosimy wrażenie, że to jest niestety znowu rzucona nam kłoda pod nogi - tłumaczy.
Źródło:
Autor:
Beata Głozak/LS