Kapelan szpitalny i lekarz z zarzutami handlu narkotykami

  • 22.09.2025 22:36

  • Aktualizacja: 07:37 23.09.2025

Były kapelan radomskiego szpitala i pracujący tam lekarz są podejrzani o handel narkotykami. Usłyszeli już zarzuty. Księdzu zarzuca się obrót środkami psychotropowymi, a lekarzowi nieuprawnione ich posiadanie. Obydwaj już nie pracują w szpitalu.

Ksiądz i lekarz z Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu z zarzutami.  Są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która handlowała narkotykami. Zarówno Piotr M., jak i Krzysztof A. przebywają w areszcie.

Zarzut obrotu środkami odurzającymi

Jak mówi Polskiemu Radiu RDC zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Targu Łukasz Ostrowski, księdzu grozi nawet 12 lat więzienia.

— Potwierdzam, że ksiądz Krzysztof pozostaje pod zarzutem z artykułu 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Sprawa dotyczy obrotu znacznymi ilościami środków odurzających, substancji psychotropowych — wskazuje. 

 Jak dodaje prokurator, lekarzowi Piotrowi M. z kolei zarzucono nieuprawnione posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych. Grozi za to do trzech lat więzienia

Też jest podejrzany w naszym postępowaniu. Sprawa dotyczy w zasadzie zorganizowanej grupy zajmującej się obrotem tymi środkami. Zajmuje znacznie więcej niż dwie osoby. Postępowanie jest rozwojowe, jeszcze na stosunkowo wczesnym etapie — podkreśla. 

Szpital rozwiązał umowę z lekarzem

Zarówno duchowny, jak i lekarz już nie pracują w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu. Z lekarzem Piotrem M. rozwiązano umowę ze skutkiem natychmiastowym.

Jak podkreśla Elwira Piechota z biura prasowego lecznicy, podobnie wygląda sytuacja z księdzem.

— Otrzymaliśmy od biskupa diecezji radomskiej pismo informujące o zakończeniu misji pełnienia posługi kapłańskiej w naszym szpitalu. Wobec powyższego szpital rozwiązał umowę z księdzem. Nie przedstawiono nam przyczyn powyższej decyzji i nie znamy szczegółów sprawy — wskazuje. 

Placówka informuje również, że „do zarządu szpitala nie wpłynęły żadne zgłoszenia, które wskazywałyby na nieprawidłowe postępowanie pracowników w zakresie przechowywania, dystrybucji lub stosowania leków odurzających”.

Lekarz był zatrudniony w SOR

Lekarz Piotr M. był zatrudniony w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

Jak każdy lekarz pełniący tam obowiązki, miał dostęp do leków wynikających z charakteru pracy. Leki odurzające i narkotyczne podlegają jednak szczegółowym procedurom ewidencyjnym oraz znajdują się pod ścisłym nadzorem wyznaczonego lekarza, którym nie był wspomniany lekarz. Księża kapelani pełniący posługę w szpitalu nie mają dostępu, a nawet możliwości dostępu do leków i środków odurzających — dodaje Piechota. 

Dyrekcja Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego zaznacza jednak, że „leki odurzające i narkotyczne podlegają szczegółowym procedurom ewidencyjnym i znajdują się pod ścisłym nadzorem wyznaczonego lekarza, którym nie był P. M”.

Czytaj też: Zostawili narkotyki na trawniku, zrobili zdjęcie i odjechali. Wszystko widziała policja

Źródło:

RDC

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/ED