Prezes Związku Sadowników RP: Dzisiejsza noc to prawdziwa tragedia

  • 27.04.2026 08:52

  • Aktualizacja: 14:10 27.04.2026

Dzisiejsza noc dla wielu gospodarstw w wielu miejscach w Polsce to prawdziwa tragedia. Przymrozki w tym czasie to największe zagrożenie dla roślin – mówił w Polskim Radiu RDC poseł PSL Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP. Dodał, że straty mogą być znaczne. W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura przy gruncie spadła nawet do minus 8 stopni Celsjusza. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że kolejna noc może być podobna.

Posłuchaj całej rozmowy | Mirosław Maliszewski 

W nocy z niedzieli na poniedziałek w związku z arktycznym powietrzem w całym kraju wystąpiły przymrozki. W centralnej i wschodniej Polsce temperatura spadła do minus 3 st. C, przy gruncie do minus 6 st. C. W obszarach podgórskich spadki temperatury dochodziły do minus 4 st. C, przy gruncie do minus 8 st. Celsjusza. 

Rośliny najbardziej zagrożone 

To szczególnie trudna sytuacja dla sadowników, o czym mówił w Polskim Radiu RDC prezes Związku Sadowników RP, poseł PSL Mirosław Maliszewski. 

– Dzisiejsza noc dla wielu gospodarstw w wielu miejscach w Polsce to prawdziwa tragedia. Mamy sygnały, że temperatura przy gruncie spadła nawet poniżej -7, -8 stopni Celsjusza, co dla wielu upraw jest zabójcze. To nie jest pierwsza noc przymrozkowa i prawdopodobnie nie ostatnia. Kilkanaście dni temu mieliśmy pierwszą fazę przymrozków. Wtedy na szczęście większość drzew była w takiej fazie jeszcze bardziej odpornej, ale teraz następuje okres największego zagrożenia, największej podatności na spadki temperatur – tłumaczył. 

Ucierpiały truskawki, maliny i jeżyny 

Jak dodał, "kolejne noce mogą jeszcze pogłębić tą tragedię, która już wielu dotknęła". Wskazał, że mogą nie przetrwać tego niektóre gospodarstwa, położone w rejonach bardzo mocno dotkniętych przymrozkami. 

– Niektóre truskawki, maliny czy jeżyny już całkowicie zmarzły, już widzimy te efekty. Wydaje się, że jednak sady zostaną, natomiast produkcji może w wielu miejscach nie być, a na pewno ona będzie mniejsza niż wynika z potencjału produkcyjnego polskich sadów – wyjaśnił. 

To nie czas na takie przymrozki?

Maliszewski powiedział, że w poprzednich dwóch latach sadownicy otrzymywali dużą pomoc zarówno ze strony budżetu Unii Europejskiej, jak i ze strony budżetu krajowego. Poseł powiedział, że także w tym roku na pewno związek sadowników będzie wnioskował o taką pomoc, bo te przymrozki wystąpiły w nienaturalnym momencie.

– Z reguły przymrozki to jest maj,czy na przykład zimna Zośka albo później zimni ogrodnicy, czyli po 15 maja, a przymrozki w tej fazie są niestety zagrożeniem i zaskoczeniem. I niestety one przynoszą ogromne straty. Z tego tytułu być może taka pomoc zostanie po raz kolejny uruchomiona i o nią na pewno wystąpimy. Ona będzie miała formę takich rekompensat na 1 ha. Będzie można pewnie też zaciągnąć kredyty preferencyjne na odtworzenie produkcji – tłumaczył. 

Także w nocy z poniedziałku na wtorek w całym kraju mogą wystąpić przymrozki, przed czym ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. 

Polskiego Radia RDC można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.

Źródło:

RDC

Autor:

Patrycja Lorenc/PL