Wjechali sankami wprost pod auto. Tragiczny wypadek podczas kuligu

  • 29.01.2026 09:15

  • Aktualizacja: 09:18 29.01.2026

22-latek zginął w wypadku podczas kuligu, jego o rok młodszy kolega w ciężkim stanie trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło tej nocy. Mężczyźni sankami wjechali pod auto. 

22-latek zginął w wypadku podczas kuligu, a 21-latek w poważnym stanie trafił do szpitala. Do wypadku doszło w nocy ze środy na czwartek w podkieleckich Nowinach. Sanki, którymi jechali mężczyźni były ciągnięte przez auto.

Z ustaleń policji wynika, że 20-letni kierowca Skody poruszał się ulicą Inwestycyjną, ciągnąc za swoim pojazdem sanki, którymi jechało dwóch mężczyzn w wieku 21 i 22 lat.

Zjechali sankami na przeciwległy pas ruchu 

W momencie gdy kierujący Skodą skręcił w prawo, sanki zostały wyniesione na przeciwległy pas ruchu. Doszło do zderzenia z nadjeżdżającą Dacią, którą prowadził 20-latek.

Podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach przekazała w czwartek rano, że na miejscu wypadku służby ratunkowe podjęły reanimację 22-letniego mężczyzny. Życia poszkodowanego nie udało się uratować, lekarz stwierdził zgon. Drugi z pasażerów, 21-latek, został przewieziony do szpitala w stanie określanym jako poważny.

Obaj kierujący samochodami byli w chwili zdarzenia trzeźwi. Funkcjonariusze gromadzą materiał dowodowy oraz ustalają szczegółowe okoliczności i dokładny przebieg zdarzenia.

Czytaj też: Podwójne zabójstwo na Targówku. Tak wyglądało zatrzymanie [WIDEO]

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /PL

Kategorie: