Jest decyzja ws. protestu kolejarzy w piątek. Utrudnienia krócej niż zapowiadano

  • 10.09.2026 20:05

  • Aktualizacja: 20:23 10.09.2026

Protest maszynistów w piątek będzie, ale skończy się szybciej, niż zapowiadano. Kolejarze zaplanowali go w związku z żądaniem poprawy bezpieczeństwa na kolei po środowym (09.09) wypadku w Sokolnikach Suchych k. Przysuchy. W ramach protestu maszyniści będą do godz. 12:00 zwalniać na przejazdach do 20 km/h.

Piątkowy (11.09) protest maszynistów będzie trwał krócej, niż pierwotnie planowano – poinformował szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce Leszek Miętek. Kolejarze zapowiedzieli go po tym, jak wczoraj (09.09) doszło do tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych. Zginęła w nim 39-letnia kobieta.

W czwartek (10.09) o godz. 14:00 kolejarze spotkali się z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem. Właśnie po tym spotkaniu postanowili ograniczyć jutrzejszy protest. Środowa zapowiedź protestu była zdecydowaną i natychmiastową reakcją związku na tragedię.

Protest kolejarzy 11 września

W najbliższy piątek, 11 września, maszyniści będą przekraczać przejazdy kolejowe z prędkością 20 km/h. Początkowo kolejarze protestować mieli w godzinach od 0:00 do 23:59. Jak przekazał Leszek Miętek, protest ma zakończyć się już w południe. Szef związku dodał, że zmiana formuły protestu jest związana z propozycją ministra infrastruktury dotyczącą powołania zespołów, które zdiagnozują zagrożenia i wypracują metody ich neutralizacji.

Reakcja Urzędu Transportu Kolejowego

W rozmowie z reporterką Polskiego Radia RDC Miętek zaznaczył, że za kwestie kolei i bezpieczeństwa odpowiada jednak nie tylko resort infrastruktury.

Jest już reakcja prezesa urzędu transportu kolejowego, rozmawiałem z nim i mam zaproszenie na spotkanie komisji bezpieczeństwa w środę. Za bezpieczeństwo nie odpowiada tylko minister infrastruktury, odpowiadają i parlamentarzyści, i urząd transportu kolejowego – wyjaśnił szef ZZMK.

PLK ostrzega pasażerów

Polskie Linie Kolejowe ostrzegają przed możliwymi, znaczącymi opóźnieniami pociągów 11 i 12 września. Według PLK zapowiadany protest może poważnie zakłócić realizację rozkładu jazdy i utrudnić podróżowanie setkom tysięcy pasażerów. Zarządca infrastruktury zaleca bieżące sprawdzanie informacji o kursowaniu pociągów na Portalu Pasażera i zapowiada możliwość wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec osób lub podmiotów odpowiedzialnych za ewentualne zakłócenia.

Tragiczny wypadek na kolei 

Do tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie) k. Przysuchy doszło w środę, 9 września, ok. godz. 11:30. Pociąg, którym podróżowało ok. 120 pasażerów, uderzył w samochód ciężarowy. Sześć wagonów pociągu, łącznie z lokomotywą, wykoleiło się. Zginęła 39-letnia pasażerka. Kierowca ciężarówki, maszynista pociągu i inny pasażer są w stanie ciężkim. Bezpośrednio po zdarzeniu poszkodowanych było kilkadziesiąt innych osób.

W środę premier Donald Tusk ocenił, że katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych pokazuje, że trzeba natychmiast rozpocząć pilną pracę nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla osób, które systematycznie wjeżdżają na przejazdy kolejowe.

Minister infrastruktury zapowiedział w środę wprowadzenie przepisów umożliwiających zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące każdemu kierowcy, który na czerwonym świetle wjedzie na przejazd kolejowy. Projekt zmian w przepisach ma być gotowy na następne posiedzenie Rady Ministrów. Klimczak zaznaczył, że zachowania, "które prowadzą do katastrofy, utraty życia, będą bardzo surowo karane". – Tutaj sąd będzie zobligowany do kary więzienia, ale także do zabrania uprawnień na określony czas – powiedział.

Źródło:

RDC

Kategorie: