Wojsko wróci do Płocka już niebawem. "Mieszkańcy będą bezpieczniejsi"

  • 22.04.2026 18:27

  • Aktualizacja: 18:54 22.04.2026

Powrót żołnierzy do Płocka coraz bliżej – od 1 września w Nowym Trzepowie stacjonować będą Wojska Obrony Terytorialnej. WOT przekonuje, że mieszkańcy Płocka i regionu płockiego będą mogli czuć się bezpieczniej, mieszkając w pobliżu żołnierzy gotowych pomóc im w kryzysowych sytuacjach.

Batalion 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej zostanie podzielony pomiędzy Płock i Pomiechówek, jak informuje dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej gen. dyw. Krzysztof Stańczyk.

 Tutaj będzie dowództwo 64. batalionu, dwie kompanie lekkiej piechoty, samodzielne plutony. Batalion będzie dwupołożeniowy, kompania lekkiej piechoty i kompania saperów będzie stacjonować w Pomiechówku – mówi gen. dyw. Krzysztof Stańczyk.

Dowdóca WOT-u przekonuje, że mieszkańcy Płocka i regionu płockiego będą bezpieczniejsi, mieszkając w pobliżu żołnierzy gotowych pomóc im w kryzysowych sytuacjach.

Wojska Obrony Terytorialnej są do wsparcia lokalnej społeczności i ten batalion rozlokowany tutaj w Płocku właśnie do tego będzie przeznaczony. Również do wsparcia ochrony infrastruktury krytycznej, która tutaj się znajduje –

Chodzi między innymi o Orlen i jego zakład produkcyjny. W Nowym Trzepowie będzie stacjonowało pół tysiąca terytorialsów.

Nowa jednostka WOT pod Płockiem

Władysław Kosiniak-Kamysz decyzję o dyslokacji dowództwa i dwóch kompanii Wojsk Obrony Terytorialnej do Nowego Trzepowa pod Płockiem podjął w lutym. Dyslokacja to wynik zawartego w zeszłym roku porozumienia między samorządem powiatu płockiego a Ministerstwem Obrony, a następnie podpisania aktu notarialnego, dotyczącego przejęcia od płockiej Akademii Mazowieckiej terenów przeznaczonych dla przyszłej jednostki. Starosta płocki zapewnił, że samorząd powiatu jest przygotowany do współpracy, zarówno w początkowym okresie, „przy instalowaniu się wojska” na terenie nowej jednostki, jak i później w formule długofalowej. Z informacji WOT wynika, iż trwają już przygotowania techniczne do dyslokacji żołnierzy do Trzepowa. Ogłoszone zostały np. zamówienia na elementy infrastruktury jednostki (moduły mieszkalne czy ogrodzenie).

Wizyta szefa MON w Gostyninie

Władysław Kosiniak-Kamysz w środę 22 kwietnia popisał z burmistrz Gostynina Agnieszką Korajczyk-Szyperską list intencyjny dotyczący utworzenia 2 Brygady Rakiet, która będzie stacjonować w Łowiczu i Gostyninie. W wydarzeniu uczestniczył także szef MSWiA Marcin Kierwiński. Podczas konferencji po podpisaniu listu szef MON podkreślił, że 2 Brygada Rakiet (2BR) powstanie w ramach „Pakietu Wzmocnienia Sił Zbrojnych RP 2023 2025”. – Już niedługo 800 żołnierzy będzie stacjonować w tym regionie – powiedział szef MON podczas uroczystości.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że utworzenie 2BR to inwestycja m.in. w nowe miejsca pracy. - Tutaj, do Gostynina, trafią wyrzutnie Chunmoo składane już w 70, a może nawet w 80 proc. w Polsce – podkreślił.

- Polonizujemy w ramach programu HOMAR-K wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe do obrony Rzeczpospolitej. Polonizujemy, czyli inwestujemy też w polski przemysł zbrojeniowy – stwierdził szef MON.

Jak dodał, Huta Stalowa Wola produkuje część wyrzutni K239 Chunmoo na podwoziu JELCZ. - One są instalowane, a zgodnie z umową, którą podpisaliśmy we wrześniu 2025 r., firma Hanwha i WB Electronics budują wspólnie w Gorzowie Wielkopolskim największą w tej części Europy fabrykę dla pocisków rakietowych do tych wyrzutni – powiedział.

Nowe miejsca pracy

Jak wskazał, projekt ma znaczenie nie tylko militarne, ale także gospodarcze. – Dla powiatu, który nie ma wielkiego przemysłu, to jest też zasadnicza inwestycja w stabilne miejsce do służby, ale też pracy – powiedział i dodał, że rozwój wojsk rakietowych jest odpowiedzią na doświadczenia wojny w Ukrainie.

- Wojna na Ukrainie ewidentnie pokazała rolę, jaką odgrywa „bóg wojny” (artyleria – PAP), jaką odgrywają właśnie czy to HIMARS-y, czy Chunmoo w polskiej wersji, związane właśnie z budową potencjału sił zbrojnych – podkreślił. Zaapelował też o wstępowanie do wojska.

Minister spraw wewnętrznych i administracji ocenił z kolei, że jest to „historyczny dzień dla Gostynina, to jest w ogóle historyczny dzień dla całego północnego Mazowsza”.

- Dzień, który pokazuje tendencje ostatnich dwóch lat, zamierzenia rządu premiera Tuska, premiera Kosiniaka-Kamysza, jeżeli chodzi o budowanie bezpieczeństwa nie tylko na poziomie geopolitycznym, strategicznym, ale bezpieczeństwa adresowanego też do zwykłych ludzi. Bezpieczeństwa i fizycznego, militarnego, ale bezpieczeństwa także finansowego – mówił Kierwiński.

Bezpieczeństwo granic

Szef MSWiA odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa granic.

- Nasze małe ojczyzny są także bezpieczne, dlatego że prowadzimy bardzo twardą politykę mówiącą, że jeżeli ktoś, kto przyjeżdża do Polski, łamie polskie prawo (…), to bardzo szybko z Polską się żegna – mówił. Dodał, że w tym roku Polska deportowała o prawie 200 proc. więcej osób, które łamały prawo, w stosunku do roku 2022.

Przypomniał, że w ramach środków na ochronę ludności do takich miejscowości jak Gostynin tylko w tym roku trafi ponad 450 mln zł na sprzęt, inwestycje w: miejsca ukrycia, PSP, sprzęt potrzebny do ratowania życia, ale również inwestycje w szpitale. - Bezpieczeństwo każdego z państwa to jest cel w trudnych czasach. Cel, który stoi przed polskim rządem, ale także przed lokalnym samorządem – mówił. 

Źródło:

RDC

Autor:

Katarzyna Piórkowska/OW