W wypadku stracił nogi i dłoń. Dziś każdy może wesprzeć 17-letniego Dominika

  • 21.04.2026 22:06

  • Aktualizacja: 21:58 21.04.2026

To akcja mająca na celu wesprzeć poszkodowanego w wypadku na stacji kolejowej pod Radomiem 17-letniego Dominika Hołuja. Okazać nastolatkowi wsparcie w rekonwalescencji może każdy – pisząc coś od siebie i wysyłając kartkę. Uczeń radomskiego liceum im. Mikołaja Kopernika 14 lutego 2026 roku uległ bardzo poważnemu wypadkowi, w którym stracił dwie nogi i dłoń.

Na pomysł na akcję "Kartka dla Dominika" wpadła jedna z osób zatroskanych losem 17-letniego Dominika.

Wiele osób jest mocno poruszonych historią Dominika, ogląda profil facebookowy Fundacji Podaruj Dobro. Tam właśnie ogłosiliśmy naszą akcję, aby móc to, co czuje się w sercu, przelać na papier i wysłać Dominikowi – mówi prezes Fundacji "Podaruj Dobro" Daniel Kocur.

W akcję "Kartka dla Dominika" włączyło się liceum, do którego uczęszczał 17-latek. Laurki przedstawiają fraktale, czyli skomplikowane figury geometryczne. To symboliczne odniesienie do zainteresowań Dominika, który jest uczniem klasy matematycznej.

Na Facebooku szkolnym jest post i tam uczniowie w wiadomościach wklejają swoje fraktale z życzeniami. Jest bardzo dużo tych fraktali od uczniów całej szkoły, natomiast te, które są to szczególne, ze względu na emocjonalne więzi z Dominikiem, to są kartki od mojej klasy. Te kartki najczęściej są drukowane i samodzielnie tworzone – mówi wychowawczyni Dominika, pani Beata Dutkowska-Żaczek.

Kartkę dla Dominika przygotowała i wysłała również sama pani Beata.

Kartki ze słowami wsparcia dla Dominika można wysyłać na adres:
Fundacja Podaruj Dobro ul. Kolejowa 57/3 40-602 Katowice
z dopiskiem: Dla Dominika

Wypadek kolejowy w Bierwieckiej Woli

Do dramatycznego wypadku na peronie w Bierwieckiej Woli pod Radomiem doszło 14 lutego. 17-letni Dominik jechał z mamą pociągiem relacji Radom – Warszawa.

Około godz. 11:40, gdy pociąg zatrzymał się w Woli Bierwieckiej, na chwilę wyszedł na peron, by pomóc osobie poruszającej na wózku inwalidzkim. Gdy wsiadał z powrotem do wagonu, drzwi zamknęły się i przytrzasnęły mu rękę. Chłopiec dostał się pomiędzy krawędź a pudło pociągu, a następnie pod pojazd – relacjonowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź.

Zauważywszy, co się stało, jeden z pasażerów pociągu, pociągnął za hamulec bezpieczeństwa. Pociąg zatrzymał się po przejechaniu kilkudziesięciu metrów. Chłopiec z poważnymi obrażeniami ciała został przewieziony do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, a po kilku dniach do warszawskiego szpitala o wyższych referencjach. W sprawie prowadzone jest śledztwo. Śledczy ustalają, ile czasu upłynęło od zatrzymania się pociągu do sygnału odjazdu, czy nastolatek zaczął wsiadać przed czy po sygnale ostrzegawczym, czy kierownik pociągu sprawdził peron przed podaniem sygnału do odjazdu.

Źródło:

RDC

Autor:

Wojciech Kowalczewski/OW

Kategorie: