Wiadomości
Udostępnij:
Spór o przyszłość Stoczni Rzecznej trwa. „Żądamy reakcji radnych”
-
27.10.2025 21:23
-
Aktualizacja: 21:21 27.10.2025
Spór o przyszłość Płockiej Stoczni Rzecznej wciąż trwa. Miejsce, które od wielu lat niszczeje, wzbudziło zainteresowanie, gdy deweloper rozpoczął na jego terenie budowę blokowiska. Przeciwnicy budowy osiedla chcą utrzymania w Płocku przemysłu stoczniowego. Wcześniej w tej sprawie odbyły się otwarte konsultacje. – Kategorycznie żądamy, by sprawą zajęli się płoccy radni – mówi Adrian Brudnicki, współprzewodniczący płockiej Lewicy.
Spór o przyszłość terenu Płockiej Stoczni Rzecznej trwa. Miejsce, od lat niszczejące, zaczęło budzić zainteresowanie i wywoływać kontrowersje po tym, jak deweloper rozpoczął na jego terenie budowę pierwszych bloków mieszkalnych. Docelowo na terenie stoczni ma stanąć 25 budynków. Przeciwnicy tego pomysłu widzą potrzebę utrzymania w tym miejscu przemysłu stoczniowego.
Wcześniej w tej sprawie odbyły się otwarte konsultacje społeczne.
– Wniosek, który żeśmy wszyscy razem wyciągnęli z tych konsultacji, jest taki, że żądamy kategorycznego zainteresowania się sprawą i wypowiedzenia się w tej kwestii naszych radnych miasta Płocka – mówi Adrian Brudnicki, współprzewodniczący płockiej Lewicy.
Równocześnie Lewica analizuje wydane dla tego terenu pozwolenia na budowę.
Działania w zgodzie z procedurami
Jak mówi zaproszony na dzisiejszą konferencję wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski, „położenie Płocka to wielki atut”.
– Są w Ministerstwie Infrastruktury plany dotyczące pogłębienia rzeki Wisły i gdyby nie pewne decyzje środowiskowe, to te działania już mogłyby być podjęte, ale musimy czekać na zakończenie tych procedur. Jesteśmy również, zgodnie z polityką naszego państwa, w procesie, jeżeli chodzi o Stopień wodny Siarzewo. To są te elementy, które będą wpływały również na sytuację w Płocku – wyjaśnia wiceminister.
„Nie powinna być zniszczona”
W zeszłym tygodniu odbyły się pierwsze, otwarte konsultacje społeczne dotyczące przyszłości terenu Płockiej Stoczni Rzecznej.
Bogdan Dobrzański, były dyrektor stoczni, nie uważa, że zabudowa mieszkalna na terenie stoczni to dobry pomysł.
– To, co w tej chwili się dzieje, czyli to, że ma być stocznia zlikwidowana, a w tym miejscu mają powstać wielkie osiedla dla bogatych ludzi, to jest wielkie draństwo. Stocznia nie powinna być zniszczona. Nawet mieszkańcy tamtych okolic zupełnie są tym niezainteresowani. To jest dzielnica, która powinna być nad Wisłą przemysłowa. Obok przecież stoi olbrzymi elewator. On będzie temu osiedlu bardzo przeszkadzał – mówił były dyrektor.
Przedstawiciele Lewicy zapowiadają kolejne spotkania z przedstawicielami rządu, które mają pomóc w tym, by nie dopuścić do całkowitego zamknięcia stoczni. W listopadzie chcą spotkać się wiceministrem obrony narodowej.
Czytaj też: Gdzie zmierza mazowiecka wieś? 18. Mazowiecki Kongres Rozwoju Obszarów Wiejskich
Źródło:
Autor:
Izabela Stańczak/OW
Kategorie: