Wiadomości
Udostępnij:
Wet Leg z drugą płytą podbija sceny i punkowe serca. Muzycznie od piątku do piątku vol. 27
-
18.07.2025 22:06
-
Aktualizacja: 22:22 18.07.2025
Zapraszamy na cotygodniowy felieton „Muzycznie od piątku do piątku” Bogdana Fabiańskiego, naszego dziennikarza muzycznego, prezentera radiowego i telewizyjnego, DJ oraz producenta.
Debiutowali w 2021 roku singlem „Chaise Longue”, a w 2022 płytą „Wet Leg”, która w UK i Australii była numerem jeden. Wet Leg, to angielska indie rockowa grupa grająca też post punk i indie pop. Inspiracje czerpali od: Kings of Leon, The Strokes, The White Stripes, PJ Harvey i Bombay Bicycle Club.
Wystąpili na Coachella w 2023 roku, zremiksowali nagranie „Wagging Tongue” dla zespołu Depeche Mode i supportowali Harry’ego Style’sa. Mają też na koncie dwie nagrody Grammy: za Best Alternative Music Performance i Best Alternative Music Album. W zeszłym tygodniu ukazał się ich drugi krążek „Moisturizer” promowany singlami: „Catch These Fists / CPR / Davina McCall”.
Grupę założyły Rhian Teasdale i Hester Chambers, a dzisiaj wspierają je Ellis Durand (bas), Henry Holmes (perkusja) oraz Joshua Mobaraki (gitara, syntezatory). Przez ostatnie lata zespół zagrał dziesiątki koncertów na całym świecie, co pozwoliło im przekształcić się w zgraną, drapieżną i nieprzewidywalną koncertową bestię. Nowy album to próba uchwycenia tej nieokiełznanej energii – brzmienie jest mocniejsze, bardziej zwarte i pewniejsze siebie, ale wciąż przesycone charakterystycznym humorem i dziką intensywnością.
Materiał powstał w odosobnieniu, w wiejskim domu w Southwold, gdzie cała piątka zamieszkała razem – pisali w dzień, a wieczorami oglądali horrory. Ta wspólna izolacja szybko przerodziła się w twórczy szał, z którego wyłoniły się utwory pełne obsesji i skrajnej, pochłaniającej miłości.
Po raz pierwszy każdy z członków zespołu dołożył swoje cegiełki do kompozycji – efekt to organiczna, zespołowa praca, zrodzona z potrzeby wspólnej ekspresji i czystej radości tworzenia. „Po prostu eksperymentowaliśmy i świetnie się bawiliśmy” – wspomina Chambers. Teasdale dodaje: „Zastanawialiśmy się tylko, czy dana piosenka będzie fajna do grania na żywo – to wyszło bardzo naturalnie”.
Album to więc nie tylko kolejny krok – to zupełnie nowy rozdział w ich muzycznej podróży. Pomimo olbrzymiego sukcesu pierwszej płyty, Wet Leg nie dali się zwieść pokusie „ugrzecznienia” brzmienia.
Zamiast podążyć w stronę popowych kompromisów, ponownie postawili na współpracę z producentem Danem Careyem, z którym stworzyli także debiut. „Moisturizer”, to kontynuacja, ale nie kopia – materiał celowo przesuwa granice.
Odważny, ekscentryczny, intensywny, a jednocześnie zaskakująco przystępny. Album łączy szorstkie riffy, mocne rytmy i emocjonalną bezkompromisowość, tworząc mieszankę, która aż pulsuje energią. Jest też bardziej przewrotny – raz pociągający, raz szalony, czasem przesadnie romantyczny, a chwilami wręcz bezczelny.
To płyta złożona z maniakalnych piosenek miłosnych i idealnie wycelowanych ripost. Rhian Teasdale, która wcześniej z niechęcią podchodziła do pisania o uczuciach, tym razem zanurza się w nie bez reszty.
Efektem są utwory kipiące emocjami – od stresu i niepokoju, przez pożądanie i zachwyt, aż po tajemniczą czułość. Jak przyznaje, ten proces okazał się wyzwalający – nie tylko na poziomie muzycznym, lecz także wizualnym. Okładka albumu to osobliwy manifest estetyczny: Teasdale i Chambers z długimi, upiornymi pazurami, bez brwi, w kiczowatych skarpetach i z demonicznym uśmiechem – odważna, dziwna i niepokojąca zapowiedź tego, co znajdziemy na płycie.
Płyta, to śmiała deklaracja niezależności – dowód, że Wet Leg to zespół, który nie boi się ryzyka i wciąż podąża własną drogą. Mocniejszy, dojrzalszy, ale też jeszcze bardziej szalony niż debiut, nowy album udowadnia, że można osiągnąć sukces, nie tracąc autentyczności.
Wraz z wydaniem singla "Catch These Fists" ogłosili na Instagramie trasę po Wielkiej Brytanii i trasę koncertową po Ameryce Północnej.
Bogdan Fabiański
Zapraszamy na audycje Bogdana Fabiańskiego w Polskim Radiu RDC:
Piątek | 18:00–20:00 | Lista przebojów RDC
Piątek | 22:00–01:00 | Piątkowe hity i bity
Niedziela | 22:00–01:00 | Bez limitu Polskiego Radia RDC można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.
Źródło:
Autor:
Bogdan Fabiański/PL
Kategorie: