Szkody na 5 mln zł? Jest wyrok w sprawie burmistrza Łochowa i skarbniczki

  • 22.05.2025 16:04

  • Aktualizacja: 18:40 22.05.2025

Sąd Okręgowy w Siedlcach ogłosił wyrok w sprawie burmistrza Łochowa Roberta Gołaszewskiego i skarbniczki Marii K. W lipcu ubiegłego roku postawiono im zarzuty przekroczenia uprawnień i narażenia gminy na szkodę finansową w wysokości prawie pięciu milionów złotych. Sąd uznał urzędników za niewinnych. Wyrok jest nieprawomocny.

Zapadł wyrok w sprawie burmistrza Łochowa Roberta Gołaszewskiego i jego skarbniczki Marii K.

Sąd Okręgowy w Siedlcach uznał oskarżonych o przekroczenie uprawnień urzędników za niewinnych.

Sąd w dużej mierze podzielił stanowisko obrony. Stwierdził, że dowody w żadnym momencie nie wskazały na winę oskarżonych, a burmistrz i urzędniczka postępowali zgodnie z przepisami i swoją wiedzą, wspartą opinią prawników. 

O co oskarżeni byli urzędnicy?

Burmistrz Łochowa Robert Gołaszewski i skarbniczka Maria K. w lipcu zeszłego roku usłyszeli zarzuty dotyczące realizacji programu Odnawialne Źródła Energii w latach 2017–2019.

Urzędnicy oskarżeni zostali o przekroczenie uprawnień i narażenie gminy na szkodę finansową w wysokości prawie pięciu milionów złotych. Zarzuty odnosiły się m.in. do faworyzowania w przetargu jednej ze spółek i nienakładania kar umownych za opóźnienia, w efekcie czego gmina miała zwrócić część otrzymanego w ramach programu dofinansowania.

Po usłyszeniu zarzutów Robert Gołaszewski i Maria K. zostali zawieszeni w obowiązkach służbowych, a na stanowiska wrócili pod koniec marca tego roku.

„Zarzuty są absurdalne”

Od początku burmistrz i skarbniczka nie przyznawali się do winy. 

Zarzuty prokuratury są absurdalne. Wszystkie działania, które podejmowaliśmy, były zgodne z prawem. Mamy na to dokumentację. Tym bardziej ta cała sytuacja jest dla nas niezrozumiała. Liczymy na szybkie zakończenie tego koszmaru – mówił oskarżony burmistrz Łochowa.

„Wszystko po to, żebym złożył rezygnację”

Jak po ogłoszeniu wyroku wyznał burmistrz Gołaszewski, uważa on, że cały proces „był szykowany”, aby ten „złożył rezygnację". 

– Wszystko to było szykowane po to, żebym złożył rezygnację, żeby był inny burmistrz, inne okoliczności w Łochowie. Ludzie uczciwi nigdy się nie poddają. Dziękuję wielu osobom za wsparcie. Dziękuję mojemu mecenasowi, który nas bronił od początku i wykazywał, że zarzuty i akt oskarżenia były absurdalne od samego początku – po opuszczeniu sali rozpraw mówił burmistrz Łochowa.

Emocji w trakcie ogłaszania wyroku nie kryła również uniewinniona przez sąd Maria K.

Wszystkiego dopilnowałam. Zostałam oskarżona przez panią prokurator w sprawie niedotyczącej mojego zakresu obowiązków. To było dla mnie dodatkowo bardzo przykre, że swoją pracę wykonałam na 100 procent, a zostałam oskarżona w zakresie kompetencji innych działów urzędu miejskiego – odniosła się do sprawy urzędniczka.

Na sali rozpraw obecni byli również mieszkańcy Łochowa, w tym zastępczyni burmistrza Małgorzata Łotarska.

Wiedzieliśmy od początku, że jest niewinny – wyznała Łotarska.

Wyrok sądu jest nieprawomocny.

Na apelację Prokuratury Okręgowej w Zamościu liczy Agata Dąmbska, która złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Ten wyrok nikogo nie dziwi. Ja śledziłam cały proces, byłam na każdej rozprawie. Z materiału dowodowego wynikało ewidentnie, że był to tak zwany „ustawiony przetarg”, mówiąc w największym uproszczeniu. Sędzia się nie zająknął przy uzasadnieniu, że gmina straciła pięć milionów złotych. Można byłoby za to zrobić drogi, świetlice wiejskie i bardzo wiele innych rzeczy – mówiła Dąmbska.

Decyzją sądu wszystkie koszty procesu, w tym nieco ponad 40 tysięcy kosztów obrony, pokryje skarb państwa.

Czytaj też: Jest decyzja Sejmu ws. sprzedaży e-papierosów osobom nieletnim

Źródło:

RDC

Autor:

Beata Głozak/OW