Miał się włamać do sklepu, bo... chciał się ogrzać w policyjnej celi

  • 11.02.2026 10:24

  • Aktualizacja: 10:20 11.02.2026

Mieszkaniec powiatu ostrowskiego miał włamać się w poniedziałkową noc do sklepu spożywczego, z którego miał ukraść drobne artykuły spożywcze. Po fakcie sam zadzwonił na nr 112 i zgłosił, gdzie czeka na patrol. Tłumaczył, że włamał się do sklepu, ponieważ zmarzł, a chciał ogrzać się w policyjnej celi.

W poniedziałek, 9 lutego przed godz. 2:00 na numer alarmowy 112 zadzwonił mieszkaniec powiatu ostrowskiego. Mężczyzna przekazał, że miał włamać się do sklepu spożywczego na terenie gminy Ostrów Mazowiecka, a teraz czeka na policjantów na pobliskiej stacji paliw. Gdy policjanci dojechali na miejsce, był tam zgłaszający 21-latek.

Przyznał się mundurowym, że włamał się do sklepu spożywczego w gminie Ostrów Mazowiecka, wybijając szybę, a następnie zabrał drobne artykuły spożywcze. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że zmarzł, a włamanie do sklepu miało spowodować interwencję policyjną, dzięki której mógł trafić do ciepłego pomieszczenia.

21-latek został zatrzymany w policyjnym areszcie, był trzeźwy.

Ustalenia policji

Policjanci ustalili, że mężczyzna między dzień wcześniej zabrał BMW, pozostawione do drobnej naprawy jego bratu. 21-latek zakończył podróż autem w lesie w przydrożnym rowie na terenie gminy Ostrów Mazowiecka, gdzie porzucił samochód. W trakcie prowadzonych czynności policjanci ustalili także, że 21-latek miał 3-letni sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.

W poniedziałek mężczyzna usłyszał łącznie trzy zarzuty: kradzież z włamaniem, zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia i kierowanie autem pomimo sądowego zakazu. Za kradzież z włamaniem grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Czytaj też: Ponad 20 kg marihuany w samochodzie. Akcja policji w Jankach

Źródło:

RDC

Autor:

RDC /ED