Wiadomości
Udostępnij:
"Nie lubię być wyłączona z życia". Aktorka Ewa Krasnodębska kończy 101 lat
-
09.07.2026 11:59
-
Aktualizacja: 16:39 09.07.2026
Aktorka Ewa Krasnodębska, związana głównie z teatrami Wrocławia i Warszawy, kończy 101 lat. Urodzona 9 lipca 2026 roku, jest obecnie najstarszą żyjącą aktorką w Polsce. – Nie lubię być wyłączona z życia, mimo mojego wieku. Staram się śledzić to, co się dzieje w świecie, jak się świat rozwija, jak ludzie się w tym znajdują – powiedziała w przededniu swoich 101. urodzin w Polskim Radiu RDC.
Ewa Krasnodębska była gościem Matyldy Kozakiewicz w audycji Polskiego Radia RDC "Wolny umysł".
Urodziła się w rodzinie artystycznej, jej matka Maria Krasnodębska z Badowskich była absolwentką Akademii Sztuk Pięknych, a babcia pianistką. Jej dzieciństwo przypadło na okres wojny, w tym czasie pracowała przymusowo dla Niemców, wypisując przepustki. Po wojnie ukończyła szkołę aktorską w 1949 roku.
– Najpierw myślałam, że będę piosenkarką, ale miałam paraliż struny głosowej i potem już nie odważyłam się dalej iść w tym kierunku, ale zadowolona jestem z tego, co było. Jeszcze trochę może przede mną – mówiła w Polskim Radiu RDC.
Zadebiutowała w Teatrze Polskim we Wrocławiu, a na małym ekranie wystąpiła w filmie "Za wami pójdą inni". Ponadto zagrała w "Nikodemie Dyzmie" (1956) "Awanturze o Basię" (1959).
Na deskach teatru
Występowała w warszawskich teatrach: Teatrze w Polskim, Dramatycznym, należała też do zespołu Teatru Narodowego.
– Zawsze będę pamiętała to pouczenie Zelwerowicza "Obserwuj”. Że najważniejsza w aktorstwie jest obserwacja, że świat jest tak bogaty, tak ma różne oblicza, że trzeba oczy mieć otwarte na wszystko, co jest dookoła głowy. I wtedy aktorstwo jakoś się spełnia. Jak się tego nie ma, tego spojrzenia i w głąb, i dookoła głowy, i z tego, co z tyłu, to nic z tego nie wyjdzie – podkreślała w PR RDC.
Dzisiejsze podejście do aktorstwa oceniła jako "bardziej powierzchowne".
– Powiedziałabym, że dzisiejsze podejście się do aktorstwa jest bardziej powierzchowne. Moje pokolenie bardziej wchodziło w głąb zagadnienia, a teraz się nad tym trochę tak prześlizguje po powierzchni, jakby to powiedzieć, objawowo – stwierdziła w rozmowie z Matyldą Kozakiewicz.
W latach 1962-67 zrealizowała dla TVP cykl wywiadów Podz najsłynniejszymi gwiazdami kina. Jest współautorką prezentowanych przez siebie monodramów, autorką spektaklu o Chopinie przedstawianego w USA oraz zbioru reportaży i felietonów "Jak odkrywałam Amerykę".
Podróże i poznawanie świata
Jako żona dziennikarza i dyplomaty Jana Zakrzewskiego i wiele lat spędziła za granicą (m.in. we Francji i w USA). Pytana w PR RDC o sekret udanego małżeństwa, powiedziała: Umieć się dostosować, a przede wszystkim umieć rezygnować, bo to jest nieodłączny element.
Podróże - jak mówiła - umożliwiły jej "poznawanie świata, rozszerzenie horyzontów".
– Bardzo ciekawe miałam życie. Nie mogę narzekać – oznajmiła.
W latach 90. zawiesiła pracę w teatrze, jednak można było ją jeszcze zobaczyć w filmach. Karierę aktorską w 2014 roku, tuż przed 90. urodzinami. Nie porzuciła jednak artystycznych pasji - poświęciła się poezji.
– Teraz jest kult młodości, pełnej sprawności. I nie mają świadomości tego, że życie idzie w kierunku zakończenia. Czyli osłabienie, najpierw widzenia świata, potem niemożność ogarnięcia tego, co się zwie dla nas światem. I to jest niezmienny proces. Dotyka każdego człowieka, który się starzeje. I dzisiejsza młodość tego w ogóle nie rozumie i nie widzi. Takie jest moje odczucie – powiedziała w Polskim Radiu RDC.
Jednak mimo wieku - jak podkreślała - stara się żyć pełnią życia.
– Świat jest taki ciekawy, tak zmienny, tak wieloraki, powiedziałabym – podsumowała.
Źródło:
Autor:
RDC /ED