Wiadomości
Udostępnij:
"Były głosy, że to poszło za daleko". Anna Szymańczyk o filmie "Podlasie"
-
20.05.2026 07:22
-
Aktualizacja: 14:00 20.05.2026
Część widzów była zbulwersowana, że powstał taki film, że to za daleko poszło – mówiła na naszej antenie o filmie "Podlasie" aktorka Anna Szymańczyk. Filmowa Oliwia Madej była gościem "W rytmie kultury". W rozmowie z Beatą Jewiarz zdradziła też, że po zagraniu w produkcji z kozami komunikuje się... niemal telepatycznie.
Na platformie streamingowej od kwietnia możemy oglądać film "Podlasie". Produkcja bardzo szybko trafiła do czołówki najchętniej oglądanych w Polsce.
Akcja dzieje się w województwie podlaskim, w fikcyjnej miejscowości Bodźki, którą grały m.in. Ryboły, Jałówka, Bielsk Podlaski i Michałów. Film ma pokazywać mentalność mieszkańców tego regionu, przy okazji szalonej historii o próbie ściągnięcia do wsi turystów po tym, jak problemy finansowe zmuszają Halinę (Anna Seniuk) do odwołania wesela.
"Były głosy, że to poszło za daleko"
Produkcja wzbudziła jednak kontrowersje, o których na naszej antenie opowiedziała Anna Szymańczyk. Aktorka w "Podlasiu" zagrała Oliwię, wnuczkę Haliny.
– Część widzów była zbulwersowana, że powstał taki film, że to za daleko poszło, że może ci Podlasiacy są pokazani źle. Jeżeli kogoś to obraziło, to bardzo przepraszam, ale pamiętajmy, że to jest swego rodzaju bajka. To znaczy to jest film "Good Movie". My mamy się po tym filmie dobrze czuć. On ma być filmem, do oglądania którego siadamy na kanapie wielopokoleniowo i po prostu sobie oglądamy – mówiła w audycji "W rytmie kultury".
"To społeczność, która sobie pomaga"
Zdaniem aktorki, w filmie ukazana została ważna i bardzo pozytywna cecha mieszkańców Podlasia.
– Uważam, że Podlasiacy zostali w tym filmie pokazani jako społeczność, która potrafi się zebrać w grupę. To coś, co jest dzisiaj ogromną wartością. Mało mamy już dzisiaj sąsiadów, których rozpoznajemy, myślę o miastach. Na wsi wszyscy wszystko wiedzą, ale też mam wrażenie, że pomogą sobie jednak nawzajem – wskazała. – Podlasiacy zostali też w tym filmie pokazani oczywiście z przymrużeniem oka. Trochę się podśmiechujemy, ale podśmiechujemy się bardziej z tych naleciałości, z naszego wyobrażenia o Podlasiu – dodała.
"Z kozami komunikowałam się telepatycznie"
"Podlasie" jest kontynuacją filmu "Nic na siłę". Tam Anna Szymańczyk miała okazję... doić kozy. W rozmowie z Beatą Jewiarz zdradziła, że nadal potrafiłaby to zrobić.
– Myślę, że dałabym sobie radę. Ja w ogóle spędziłam wtedy tyle czasu z tymi kozami, że ja mam wrażenie, że ja już z nimi komunikowałam się telepatycznie. Praca ze zwierzętami nie jest najprostszą pracą, bo jednak one nie robią tego, czego chcesz w danym momencie. Oczywiście te zwierzęta były świetnie przy przygotowane – opowiadała.
Podlasie to historyczna kraina Polski leżąca na Nizinie Północnopodlaskiej i Południowopodlaskiej. Historyczne Podlasie obejmuje centralną i południową część województwa podlaskiego, północny wschód i północ województwa lubelskiego i wschodni fragment województwa mazowieckiego (powiat łosicki i sokołowski).
Źródło:
Autor:
Patrycja Lorenc