Afera wokół imprezy techno w Wilanowie. Dziesiątki zgłoszeń na policję

  • 11.05.2026 15:27

  • Aktualizacja: 09:46 12.05.2026

Nie milkną echa głośnej imprezy techno, która w sobotę 9 maja odbyła się na terenie Pałacu w Wilanowie. Internet zalały zdjęcia pałacowego parku, który został zaśmiecony, a zieleń i trawniki zdeptane przez uczestników wydarzenia. Policja informuje o dziesiątkach zgłoszeń od okolicznych mieszkańców, które dotyczyły uciążliwego hałasu i niewłaściwych zachowań uczestników imprezy. Dyrekcja ochrony środowiska również zawiadomi policję w związku z zagrożeniem, które sobotnie wydarzenie stworzyło dla przyrody okolicznego Rezerwatu Przyrody Morysin. Głos zabrali także wojewódzki konserwator zabytków i dyrektor muzeum Pałacu w Wilanowie, który "przeprasza za niedogodności".

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie zawiadomi policję w związku z sobotnią, kontrowersyjną imprezą techno Circoloco, którą zorganizowano w okolicach Pałacu w Wilanowie. Już wcześniej wiele osób alarmowało, że wydarzenie może zagrażać zarówno zabytkowemu obiektowi, jak i położonemu w sąsiedztwie Rezerwatowi Przyrody Morysin. Urzędnicy z RDOŚ uważają, że wydarzenie mogło naruszyć przepisy obowiązujące na terenie chroniącym przyrodę. Morysin to jeden z 12 takich rezerwatów w Warszawie.

Impreza odbyła się na obszarze, który chroni najcenniejsze elementy przyrody, który jest, a przynajmniej powinien być, ostoją dla zwierząt. Inwentaryzacja wykazała tam obecność ponad 20 gatunków ssaków, blisko 60 gatunków ptaków, część z nich jest objęta ochroną ścisłą – wyjaśnia rzeczniczka RDOŚ Agata Antonowicz.

Jak informuje dyrekcja, organizator imprezy - firma Awake Events Sp. z o.o. - nie wystąpił wcześniej o zgodę na odstępstwo od zakazów obowiązujących na terenie rezerwatu. Jak zaznacza RDOŚ, chodzi między innymi o zakaz zakłócania ciszy, który obowiązuje na obszarze chronionym.

Zniszczenia na terenie Pałacu w Wilanowie. Źródło: PAP/Leszek Szymański

Dziesiątki zgłoszeń na policję

W nocy z 9 na 10 maja Wilanów nie spał. Policja informuje o dziesiątkach zgłoszeń dotyczących zakłócania ciszy nocnej, która otrzymali w związku z imprezą Circoloco. Skargi okolicznych mieszkańców dotyczyły dokuczliwego hałasu i uciążliwych zachowań uczestników wydarzenia.

Policjanci otrzymali kilkadziesiąt zgłoszeń związanych z zakłócaniem ładu i porządku publicznego. Zgodnie z przepisami prawa reagowaliśmy, ale była to impreza masowa i organizatorzy uzyskali zgody odpowiednich organów – informuje Łukasz Urbanek z Komendy Rejonowej Policji.

Wojewódzki konserwator zabytków: Trwa kontrola

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków poinformował, że obecnie prowadzona jest konserwatorska kontrola na terenie, na którym odbyło się wydarzenie.

"Na chwilę obecną nie stwierdzono wypływu imprezy na obiekty zabytkowe, a przestrzenie zieleni zostaną zrekultywowane w trybie natychmiastowym. (…) Część działań była niezgodna z zatwierdzonym programem, m.in. użycie ciężkiego sprzętu do montażu konstrukcji, pirotechniki, ustawienie dźwigu" – czytamy w komunikacie. Z oświadczenia wynika jednak, że impreza techno – choć jej pierwsza koncepcja uzyskała negatywną opinię i zalecenia – odbyła się za zgodą wojewódzkiego konserwatora, jako że "na podstawie przedłożonej dokumentacji nie było podstaw do wydania odmowy na jednorazowe wydarzenie.

Dyrektor muzeum przeprasza

W kontrowersyjnej sprawie głos zabrał Paweł Jaskanis, dyrektor muzeum Pałacu w Wilanowie. "Wszystkie osoby, którzy odczuły związane z wydarzeniem niedogodności, przepraszamy" – podkreślono w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu. Jak czytamy w stanowisku dyrektora, "dotychczasowe oględziny nie potwierdziły szkód wskazywanych w mediach społecznościowych", "wszystkie zgłoszenia są jednak analizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami". Jak dodano w komunikacie, muzeum prowadzi ocenę przebiegu wydarzenia i wyciągnie wnioski na przyszłość.

 

Organizator: Mamy wszystkie zgody

Organizator imprezy w przesłanym w sobotę do Polskiego Radia RDC oświadczeniu napisał, że "od początku procesu organizacyjny działa z poszanowaniem przepisów o ochronie przyrody" i  "wdrożone zostały także kompleksowe środki minimalizujące oddziaływanie na środowisko m.in. ograniczenie emisji niskich częstotliwości oraz oświetlenia, a także ukierunkowanie systemów nagłośnienia". Dodatkowo informowano, że w trakcie trwania wydarzenia prowadzony miał być bieżący monitoring akustyczny, a poziom natężenia dźwięku zgodny z obowiązującymi normami.

Organizator poinformował nas też, że "podstawą do organizacji wydarzenia była i jest zgoda Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie". "Jako organizator imprezy masowej działamy zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych i zrealizowaliśmy procedurę uzyskania wszystkich wymaganych zgód, decyzji i opinii, w tym zezwolenia Prezydenta m.st. Warszawy oraz opinii Komendanta Stołecznego Policji, Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej, Państwowego Inspektora Sanitarnego oraz dysponenta zespołów ratownictwa medycznego", jak dodano.

Organizator przed wydarzeniem nie odpowiedział nam jednak na pytanie, czy wystąpił o odpowiednie zgody do RDOŚ.

Zniszczenia na terenie Pałacu w Wilanowie. Źródło: PAP/Leszek Szymański

Źródło:

RDC

Autor:

Adrian Pieczka/OW