Wiadomości
Udostępnij:
Gwałt i zabójstwo przy Żurawiej. Jest prawomocny wyrok ws. Doriana S.
-
04.11.2025 14:13
-
Aktualizacja: 19:09 04.11.2025
Sąd utrzymał karę dożywocia dla Doriana S. za gwałt i zabójstwo młodej Białorusinki w bramie kamienicy przy ulicy Żurawiej. Wyrok zapadł w styczniu – od razu po jego ogłoszeniu obrona skazanego zapowiedziała złożenie apelacji.
Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy karę dożywotniego więzienia w systemie terapeutycznym dla Doriana S. za gwałt i zabójstwo 25-letniej kobiety w centrum Warszawy. Wyrok jest prawomocny.
W uzasadnieniu sąd wskazał m.in., że sprawa została prawidłowo przeprowadzona i oceniona przez sąd I instancji.
– Ten wyrok został utrzymany dlatego, że po pierwsze postępowanie przed sądem pierwszej instancji zostało przeprowadzone w sposób skrupulatny, dokładny i szczegółowy. Nie można tutaj w nim się doszukiwać absolutnie żadnych błędów. Cała argumentacja, którą wskazywał sąd pierwszej instancji w swoim uzasadnieniu, w istocie została tutaj przez sąd drugiej instancji przyjęta i powielona. Także nie ma tutaj absolutnie żadnych błędów proceduralnych, które wpłynęły w jakikolwiek sposób na ostateczne rozstrzygnięcie – mówi adwokat Ewelina Zdunek reprezentująca rodzinę nieżyjącej Lizy.
Po ogłoszeniu wyroku obrońcy Doriana S. – Patryk Wrycz i Michał Świętosławski – pytani o kasację, podkreślili, że zapoznają się z pisemnym uzasadnieniem sądu.
Skazany, jeżeli zostaną spełnione odpowiednie przesłanki, może starać się o przedterminowe wcześniejsze zwolnienie.
Zabójstwo Lizy przy Żurawiej
Do zbrodni doszło 25 lutego 2024 r. Nagą i nieprzytomną kobietę w bramie posesji przy ul. Żurawiej w Warszawie znalazł dozorca, który wezwał pogotowie i policję. Obywatelka Białorusi w stanie krytycznym trafiła do szpitala. Zmarła 1 marca, nie odzyskawszy przytomności.
Sprawcę policja zatrzymała jeszcze w dniu napaści. Okazał się nim 23-letni wówczas Dorian S. Podczas przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli m.in. użyty do przestępstwa duży nóż kuchenny i kominiarkę. Mężczyzna zgwałcił kobietę, a także zrabował jej dwa telefony komórkowe, kilka kart płatniczych i portfel.
Proces ruszył w grudniu 2024 r. i w większości toczył się za zamkniętymi drzwiami. Nieprawomocne rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadło 17 stycznia. Sąd skazał go na dożywocie w systemie terapeutycznym. Oprócz dożywocia nakazał mu też zapłatę 200 tys. zł zadośćuczynienia dla chłopaka kobiety.
W jawnej części ustnego uzasadnienia sędzia Paweł Dobosz podkreślił wtedy, że oskarżony zgwałcił 25-latkę, dopuścił się rozboju na jej szkodę i przy użyciu przemocy, polegającej na duszeniu pokrzywdzonej doprowadził do jej śmierci. Wskazał, że oskarżony dopuścił się tego czynu jako osoba poczytalna.
Czytaj też: Bliźnięta spod Płońska zatrute oparami trutki. Nowe informacje
Źródło:
Autor:
RDC /PA
Kategorie: