Apelują o mniejsze grupy w warszawskich przedszkolach. „Niech miasto nie oszczędza na dzieciach”

  • 14.10.2025 17:36

  • Aktualizacja: 22:11 14.10.2025

Chcą zmniejszenia liczebności grup w celu poprawy jakości opieki i edukacji w publicznych przedszkolach w Warszawie – aktywiści z Miasto Jest Nasze apelują do władz miasta o pilne podjęcie działań. – Liczebność grup w przedszkolach to główny argument, dla którego rodzice nie zapisują dzieci do publicznych przedszkoli. Wybór prywatnej placówki jest oczywisty. Oczywiście tylko dla tych, których na to stać – mówi stołeczny radny Jan Mencwel.

Rodzice i eksperci apelują o zmniejszenie liczebności grup w warszawskich przedszkolach – aktywiści z Miasto Jest Nasze wystosowali do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego list w sprawie poprawy jakości opieki i edukacji przedszkolnej.

Chcą pilnego podjęcia działań – mniejszych grup przedszkolnych i zwrócenia uwagi na przepełnienie placówek. Podkreślają również, że edukacja dzieci rozpoczyna się w przedszkolu, a nie dopiero w szkole podstawowej.

Dzieci w przedszkolach nie są oddawane „na przechowanie”. Trafiają pod opiekę wykwalifikowanej kadry pedagogicznej. Sytuacja, kiedy władze Warszawy trzymają się twardo 25-osobowych grup, wypycha te osoby z zawodu. Jeśli nie zbierze się tak duża grupa dzieci, znikają etaty, a dzieci są mieszane z inną grupą – mówi Jacek Grzeszak, radny dzielnicy Mokotów.

Jak przyznaje mokotowski radny, mierzymy się z niżem demograficznym, ale zamiast zamykać grupy, można stworzyć nowe – mniejsze, które zapewnią przedszkolakom lepsze możliwości rozwoju. Jak podkreślają eksperci, grupa 25-osobowa nie gwarantuje dzieciom odpowiednich warunków nauki i spędzania czasu. Trudno w tak licznej grupie uczyć, obserwować postępy i reagować na poszczególne, indywidualne potrzeby rozwojowe dzieci.

Tam, gdzie tych nauczycieli się nie da znaleźć, no to jeśli się też nie uzbiera dzieci, to zamykamy grupę. Natomiast ja spotkałem się z sytuacją, że pani dyrektor nam powiedziała wprost, że dostała takie ultimatum. Wie, że będzie musiała zwolnić dwie nauczycielki, dlatego że po prostu brakuje etatów. Tylko wiecie państwo, to była taka sytuacja, w której te grupy były już skrajnie u nas zatłoczone, bo się uczyło 25, 26, 27 dzieci – dodaje radny Grzesiak.

Jak wskazują aktywiści z Miasto Jest Nasze, koszt zmniejszenia grup z 25 do 18 dzieci szacowany jest na ok. 300 milionów złotych.

„Miasto oszczędza na dzieciach”

Zdaniem miejskiego radnego Jana Mencwela, „miasto oszczędza jednak na dzieciach”.

Liczebność grup w przedszkolach to jest główny argument, dla którego słyszę, że rodzice nie zapisują dzieci do publicznych przedszkoli. Kiedy słyszą, że ich dziecko będzie w przedszkolu w 25-osobowej grupie, a w porównaniu z tym mają do wyboru prywatne przedszkole, gdzie to będzie grupa 15-osobowa, no to decyzja jest niemalże oczywista. Oczywiście tylko dla tych osób, które na to stać – podkreśla radny.

Istnieje także problem wakatów w przedszkolach publicznych – młodzi pedagodzy coraz częściej rezygnują z pracy w placówkach.

Przychodzą młodzi ludzie do pracy w przedszkolu i po tygodniu za pensję bliską, tak naprawdę, pensji minimalnej, kiedy widzą, że muszą ogarnąć 25 dzieciaków o bardzo różnych potrzebach, no to po prostu mówią, że to nie jest praca dla nich, że to jest po prostu praca ponad ich siły – dodaje Mencwel.

Celem poprawa jakości placówek publicznych

Jak podkreśla radna dzielnicy Mokotów Agnieszka Krzyżak-Pitura, „nie wszyscy rodzice mogą pozwolić sobie na prywatne przedszkole z mniejszymi grupami”.

Mała grupa to jest wielka szansa dla każdego dziecka, dlatego też miasto powinno dbać nie tylko o tę dostępność w postaci takiej, że każde dziecko, które jest zapisywane do przedszkola, dostaje to miejsce, ale też podnosić jakość edukacji i „wyciągać” dzieci z placówek prywatnych do publicznych – wyjaśnia radna.

List został przekazany prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu 14 października, w Dzień Edukacji Narodowej. Decyzje o wielkościach grup w przyszłym roku przedszkolnym zapadną w lutym lub marcu.

Czytaj też: Spowodował wypadek i zostawił w aucie rannego ojca. Spędzi w więzieniu 8 lat

Źródło:

RDC/PAP

Autor:

Natalia Sobotka/OW