Czy sum odłowiony w Jeziorku Gocławskim żyje? Wiemy, co twierdzi podejrzany

  • 03.06.2026 16:35

  • Aktualizacja: 17:23 03.06.2026

Historia suma poruszyła Warszawiaków po tym, jak w sieci pojawiła się mrożąca krew relacja jego odłowienia.57-letni Ukrainiec, który usłyszał zarzuty dotyczące transportu ryby w okresie ochronnym, twierdzi że wypuścił ją do zbiornika. I wskazuje dwa miejsca. Teraz policja będzie musiała sprawdzić, czy ponad 170-metrowy sum naprawdę żyje.

Historia suma poruszyła Warszawiaków po tym, jak w sieci pojawiła się mrożąca krew relacja jego odłowienia. Wielką rybę w okresie ochronnym z jeziorka Balaton na Gocławiu wyłowiono w ten weekend. Na filmie widać jak ryba jest wrzucana do  bagażnika bez dostępu do wody.

Mieszkańcy zgodnie mówią, że to co stało się z rybą, było niehumanitarne. 


Policja zatrzymała w tej sprawie 57-latka z Ukrainy. Usłyszal już zarzuty dotyczące transportu rybt, wyłowionej w okresie ochronny ryby oraz podejrzenia znęcania się nad nią poprzez transport bez dostępu do wody. Jak podaje policja, mężczyzna utrzymuje, że sum żyje. I że wrzucił go do zbiornika wodnego w Warszawie. Przy czym wskazuje dwa jeziorka. Teraz policja będzie musiała to sprawdzić. 

Policja zapowiada wniosek o deportację. 

Jak mówi Monika Nowicka ze Stowarzyszenia Inspektorat Ochrony Zwierząt, to kłusownictwo i łamanie ustawy o ochronie zwierząt. 

Sama motywacja odłowienia, sposób i zrobienie to przez osoby prywatne, bo nawet jeżeli podzieliło to wędkarzy, że niektórzy mówili, że jest to oczyszczanie zbiornika ze szkodnika, no to są od tego odsłonię służby – podkreśla.

Usłyszał zarzuty dotyczące transportu ryby, wyłowionej w okresie ochronnym. 

Grożą mu trzy lata więzienia i deportacja. 

 

Źródło:

RDC

Autor:

Aneta Łaski, Przemysław Paczkowski/ED