Przegrana, która smakuje jak zwycięstwo. Życiowy sukces Mai Chwalińskiej

  • 06.06.2026 16:53

  • Aktualizacja: 17:38 06.06.2026

Maja Chwalińska przegrała z rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6 w finale wielkoszlemowego French Open. Mimo porażki, Chwalińska ma powody do dumy - zamelduje się na 21. miejscu w światowym rankingu, notując awans aż o 93 pozycje. Za udział w finale otrzyma premię finansową w wysokości około 6 mln zł. 

Maja Chwalińska przegrała z rozstawioną z numerem ósmym rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6 w finale wielkoszlemowego turnieju French Open na kortach ziemnych w Paryżu.

Dla obu zawodniczek wynik osiągnięty w stolicy Francji jest największym sukcesem w karierze - po raz pierwszy dotarły do decydującego pojedynku imprezy najwyższej rangi.

Sobotni mecz trwał godzinę i 22 minuty.

 

"Taka młoda i utalentowana, to denerwujące" 

Maja Chwalińska pogratulowała swojej finałowej rywalce Mirrze Andriejewej triumfu w wielkoszlemowym French Open. Polska tenisistka w wypowiedzi na korcie po finale zaznaczyła, że Rosjanka była w sobotę dla niej za dobra.

- Jesteś niesamowitą tenisistką. Taka młoda i taka utalentowana, to jest denerwujące - żartowała Chwalińska, zwracając się do rywalki.

24-letnia Polka nie szczędziła podziękowań dla organizatorów turnieju, wolontariuszy, sędziów, sztabu, rodziny i przeprosiła, jeśli kogoś pominęła. Tłumaczyła, że "ma bardzo dużo myśli w głowie". Z trybun odpowiedziało jej gromkie "Dziękujemy!".

- Żałuję, że nie zobaczyliście dzisiaj lepszego meczu, ale Mirra była dziś dla mnie po prostu za dobra, więc to jej wina. Ja dałam z siebie wszystko. Przepraszam. Nigdy nie zapomnę tych trzech tygodni, Paryż na zawsze zostanie w moim sercu - zakończyła.

Maja Chwalińska na korcie w Paryżu fot. PAP/ EPA

 

Maja Chwalińska, mimo porażki w finale wielkoszlemowego French Open, w poniedziałek zamelduje się na 21. miejscu w światowym rankingu, notując awans o 93 pozycje. Za nią będą m.in. tak uznane tenisistki jak Amerykanki Emma Navarro czy Madison Keys.

24-letnia Polka nigdy wcześniej nie była wśród stu czołowych zawodniczek globu.

Za awans do finału może liczyć na nagrodę w wysokości 1,6 mln dolarów, czyli ok. 6 mln zł. Przed rozpoczęciem zmagań w stolicy Francji z tytułu premii za występy na korcie - według oficjalnych danych - zarobiła 864 tys. dolarów. 

24-letnia Chwalińska jako czwarta polska tenisistka wystąpiła w decydującym meczu singla w Wielkim Szlemie.

Pierwszą - jeszcze przed II wojną światową - była Jadwiga Jędrzejowska, później dokonała tego Agnieszka Radwańska (obie bez powodzenia), a następnie po sześć tytułów sięgnęła Iga Świątek. W Paryżu była najlepsza w latach 2020 i 2022-24, w 2022 roku zwyciężyła też w US Open w Nowym Jorku, a przed rokiem wygrała turniej na Wimbledonie.

Paryska przygoda Chwalińskiej

20 dni, 10 meczów, ponad 17 godzin na korcie - tak w skrócie wyglądała przygoda Mai Chwalińskiej w tegorocznym French Open, który przyniósł jej życiowy sukces w postaci wielkoszlemowego finału. Droga Polki do sobotniego finału była wyjątkowa i bez precedensu w historii zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa, gdyż rozpoczęła się już w kwalifikacjach. 

Mecze Mai Chwalińskiej we French Open 2026:

1. runda kwalifikacji Chwalińska - Alice Rame (Francja) 6:0, 6:3

2. runda kwalifikacji Chwalińska - Carole Monnet (Francja) 6:0, 6:1

3. runda kwalifikacji Chwalińska - Suzan Lamens (Holandia) 7:6 (7-4), 7:5

1. runda Chwalińska - Qinwen Zheng (Chiny) 6:4, 6:0

2. runda Chwalińska - Elise Mertens (Belgia, 23) 6:4, 6:0

3. runda Chwalińska - Maria Sakkari (Grecja) 1:6, 6:3, 6:2

1/8 finału Chwalińska - Diane Parry (Francja) 6:3, 6:2

ćwierćfinał Chwalińska - Anna Kalinska (Rosja, 22) 7:6 (7-3), 6:3 półfinał Chwalińska - Diana Sznajder (Rosja, 25) 7:6 (7-4), 6:4

finał Chwalińska - Mirra Andriejewa (Rosja, 8) 3:6, 2:6

bilans: 10 meczów, 21 setów, 185 gemów, trzy tie-breaki

łączny czas spędzony na korcie: 17 godzin 6 minut

 

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /jo

Kategorie: