Świadek katastrofy podczas prób do Air Show: czegoś takiego nigdy nie widziałem

  • 29.08.2025 10:13

  • Aktualizacja: 20:36 29.08.2025

Bezpośredni świadek tragedii, do jakiej doszło podczas prób przed pokazami lotniczymi Air Show, uważa, że pilot nie chciał uderzyć w ludzi, zgromadzonych wokół płyty lotniska, dlatego się nie katapultował. 

Himalaista Karol Adamski, który był bezpośrednim świadkiem wczorajszej tragedii F-16 uważa, że „wyglądało to tak jakby pilot F-16 nie chciał uderzyć w ludzi, więc się nie katapultował”.

Zamarliśmy, bo czegoś takiego nie widziałem nigdy. Jedna z pań przejeżdżała i pytała się, czy my to widzieliśmy, bo ona była za bramą tą od strony cmentarza w Małęczynie, że wyciągał, żeby nie uderzyć w nich, a trafił w lotnisko, w pas. Tak to wygląda, jakby znowu nie chciał uderzyć w ludzi, a samemu się katapultować — opowiada. 

Do tragedii doszło podczas wykonywania jednego z manewrów, tzw. beczki. 

Po defiladowym przelocie czterech samolotów na niebie ukazał się F-16 ubarwieniu tygrysim, który po kilku ewolucjach tak naprawdę wykonał beczkę, z której już nie wyciągnął maszyny. Kula ognia przetoczyła się wzdłuż pasa startowego radomskiego lotniska — podkreśla. 

W wypadku zginął pilot F-16 major Maciej „Slab” Krakowian.  Miał 35 lat. W miejscu tragedii  pracują śledczy. Pokazy Air Show zostały odwołane. 

Czytaj też: Prokuratura zbada czarną skrzynkę i wrak samolotu F-16, który rozbił się w Radomiu

Źródło:

RDC/Monika Nowakowska

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/ED