Pożar na Lubelszczyźnie. Ekspert: Nie mamy pełnego dostępu do danych

  • 07.05.2026 17:17

  • Aktualizacja: 10:21 08.05.2026

Jeżeli Polska miałaby pełny dostęp do mocy obliczeniowych ECMWF oraz koordynację z tym co, już mamy, wysokimi kompetencjami w zakresie meteorologii oraz z danymi lotniczymi czy satelitarnymi w czasie prawie-rzeczywistym, prowadzenie akcji gaśniczej w powiecie biłgorajskim byłoby zdecydowanie łatwiejsze – wynika z wypowiedzi eksperta Instytutu Geofizyki PAN Michała Brennka. Pożar lasu na Lubelszczyźnie objął setki hektarów, a działania operacyjne prowadzone są na obszarze tysiąca hektarów. 

Michał Brennek był gościem Jarosława Gugały w "Teleobiektywie" Polskiego Radia RDC. Jednym z głównych tematów rozmowy był wielki pożar na Lubelszczyźnie.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY NA RDC.PL

– Jest to dla mnie absolutnie szokujące, że pomimo tylu rewelacyjnych instytucji, które zajmują się meteorologią operacyjną, nie mamy dostępu do najważniejszej instytucji zajmującej się modelowaniem przyrodniczym w Europie - jako jedyni w Europie! Jeżeli połączyć te moce obliczeniowe i wiedzę z danymi, choćby lotniczymi czy satelitarnymi, to można by w łatwy sposób dostarczyć rzetelnych informacji, po to, żeby wesprzeć dowódcę akcji  – mówił na naszej antenie Michał Brennek. 

– To jest tanie, my nie musimy nic budować, wystarczy się zapisać i mamy to w dostępie – podkreślił. Jak dodał, wniosek w sprawie przystąpienia Polski do ECMWF "utknął na poziomie ustaleń międzyresortowych". – Proszę to przyśpieszyć, bo my zwykli ludzie, którzy na państwa polityków będą głosować za chwilę, nie mamy dostępu do najnowocześniejszych źródeł – zaapelował ekspert.

Ogromny pożar na Lubelszczyźnie

Pożar w powiecie biłgorajskim wybuchł we wtorek 5 maja po południu w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie, gdzie znajdują się m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt. Z informacji służb wynika, że obszar pogorzeliska oceniany jest wstępnie na ok. 300 ha, ale obszar działań operacyjnych na około tysiąc hektarów. W akcji gaszenia ognia bierze udział kilkuset strażaków oraz śmigłowce i samoloty gaśnicze z całej Polski.

Źródło:

RDC

Autor:

Elżbieta Dominik/OW