Atak nożownika w Ostrołęce. Prokuratura przesłuchała 19-letniego napastnika, usłyszał zarzuty

  • 08.10.2026 20:52

  • Aktualizacja: 21:01 08.10.2026

Jakub Z., 19-letni napastnik z Ostrołęki, został przesłuchany przez prokuraturę. Usłyszał zarzuty, m.in. usiłowania zabójstwa. 7 października ranił nożem dziewięć osób w budynku Zespołu Szkół Zawodowych nr 4, dokonał również samokaleczenia. Śledczy przedstawią mężczyźnie zarzuty, prawdopodobnie dotyczące usiłowania zabójstwa. W szpitalu dalej przebywa jedna z rannych w ataku osób.

19-letni nożownik z Ostrołęki w prokuraturze

W Prokuraturze Okręowej w Ostrołęce zakończyło się przesłuchanie 19-latka podejrzanego o przeprowadzenie ataku nożem w szkole w Zespole Szkół Zawodowych nr 4. Usłyszał zarzuty, m.in. usiłowania zabójstwa. 

Do ataku nożownika w Ostrołęce doszło 7 października (środa) po godz. 11:00. Przebywających w dwóch budynkach ZSZ nr 4 ewakuowano. Napastnikiem miał być doprowadzony do prokuratury 8 października uczeń klasy maturalnej tejże placówki – Jakub Z.

Jak przekazała rzeczniczka ostrołęckiej prokuratury, teraz prokuratura skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

Łącznie w ataku rannych zostało 10 osób, w tym sam napastnik. – Pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne. Dodatkowo sprawca dokonał samookaleczenia – podał podczas konferencji prasowej wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski. Jakub Z. po otrzymaniu pomocy medycznej został zatrzymany i osadzony w areszcie. 7 października wieczorem policjanci przeszukali jedno z mieszkań w bloku w Ostrołęce. Z budynku na potrzeby działań służb ewakuowano siedem osób. Media podawały, że może to być lokal, w którym mieszkał zatrzymany 19-latek.

Jak doszło do ataku w szkole w Ostrołęce?

Część osób poszkodowanych zostało ranionych w parku miejskim, gdzie ok. 30 minut po ataku w szkole obezwładniono i ujęto napastnika. Wszystkich rannych przetransportowano do szpitali w Ostrołęce i Łomży. Byli przytomni. W rozmowie z Polskim Radiem RDC przedstawiciel straży pożarnej opowiedział, jak doszło do ataku. – Napastnik z plecakiem wszedł do jednego z pomieszczeń na terenie szkoły i rzucił plecak na ziemię. Z tego plecaka wydobywał się lekki dym. Następnie przy użyciu ostrego narzędzia próbował okaleczyć kilkoro uczniów. Później zbiegł z miejsca zdarzenia – powiedział.

Jak prokuratura poinformowała tego samego dnia wieczorem, w plecaku 19-letniego nożownika pirotechnicy znaleźli domowej konstrukcji ładunek wybuchowy. Wcześniej strażacy, który uczestniczyli w akcji, relacjonowali, że napastnik miał zostawić plecak w szkolnym korytarzu i że wydobywał się z niego dym.

Kolejny atak nożownika w szkole na Mazowszu

W czwartek 8 października rano odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego po ataku nożownika, do którego doszło dzień wcześniej w Ostrołęce. W spotkaniu udział wzięli przede wszystkim przedstawiciele władz miasta, ale też policji i prokuratury. Dyskusja dotyczyła bezpieczeństwa w placówkach oświatowych. Tego dnia lekcje w ostrołęckich placówkach dydaktycznych się nie odbyły, a dla uczniów zorganizowano zajęcia z psychologami i pedagogami. Szkoły w Ostrołęce pozostają zamknięte dla osób z zewnątrz.

Jednak również tego samego dnia doszło do kolejnego ataku nożownika w szkole na Mazowszu – tym razem zaatakował 15-letni były uczeń szkoły podstawowej w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Życie straciła 37-letnia kobieta, pracująca tam jako woźna.

W związku z aktami przemocy w szkołach premier Donald Tusk wezwał 8 października na godz. 13:00 w trybie pilnym ministrów spraw wewnętrznych i administracji, cyfryzacji, edukacji narodowej i zdrowia, a także koordynatora służb specjalnych oraz Komendanta Głównego Policji. – Do tej pory Polska była państwem bardzo bezpiecznym, jeśli chodzi o tego typu zdarzenia. Z wielkim smutkiem obserwowaliśmy dramaty za oceanem, w wielu innych państwach europejskich. Polski do tej pory to nie dotyczyło. Ale trend jest dramatycznie niepokojący w całej Europie i nie miejmy złudzeń – bez zdecydowanych działań dramatyczne sytuacje, ryzykowne sytuacje mogą się powtórzyć – mówił w czwartek premier Donald Tusk. – Jak wiecie, to się niesie po internecie. Ja za chwilę powiem o działaniach, jakie musimy podjąć i jakich nie możemy podjąć. (…) Bardzo obawiamy się ponurego fenomenu naśladownictwa – zaznaczył.

Źródło:

RDC/PAP

Autor:

Ewa Karpińska/OW