Wpadł do gorącej wody, nikt mu nie pomógł. Dziś rozprawa apelacyjna ws. śmierci Leonka

  • 11.12.2025 05:11

  • Aktualizacja: 08:29 11.12.2025

Zostali skazani na 10 lat więzienia za zabójstwo 4-letniego Leonka w zamiarze ewentualnym. Dziś rusza rozprawa apelacyjna ws. Karoliny W. i Damiana G. Odwołanie od wyroku złożyli obrońcy obojga skazanych. Swoją apelację złożyła także prokuratura. Początek rozprawy o godzinie 10:00

Sprawa zabójstwa 4-letniego Leonka wraca na wokandę. Rozstrzygnie ją Sąd Apelacyjny. W marcu tego roku rodzice dziecka Karolina W. i Damian G. zostali skazani na 10 lat więzienia za zabójstwo w zamiarze ewentualnym. 
   
Sędzia Adam Radziszewski skazując parę uzasadniał, że nie dorośli oni do roli rodziców.

– Nie jest tak, że nie potrafią odróżnić, co jest dobre, a co złe. Po prostu świadomie postawili swoje dobro nad dobro dziecka – powiedział. 
   
Odwołanie od wyroku złożyli obrońcy obojga skazanych. Mecenas Damiana G, Izabela Sakuła-Łuciuk zaznaczała, że nie zgadza się on z treścią wyroku.

– Absolutnie błędnie sąd przyjął, że mój klient godził się z tą konsekwencją w postaci śmierci Leona – wskazała. 

  
Swoją apelację złożyła także prokuratura. Śledczy domagali się kwalifikacji zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i kary 20 lat więzienia.

Do tragedii doszło w 2022 roku. W lesie koło Garwolina odnaleziono zakopane ciało dziecka. Jak ustalono w trakcie śledztwa, oskarżeni mieli nie pomóc 4-latkowi, który miał wpaść do gorącej wody i doznać oparzeń. W wyniku zdarzenia dziecko zmarło.

Najpierw zaginięcie

21 października 2022 roku prababcia 4-letniego Leona zgłosiła na policję zaginięcie dziecka. Kobieta od dłuższego czasu nie widziała prawnuka i obawiała się, że mogło mu się stać coś złego. Policjanci przez kilka dni sprawdzali różne adresy, pod którymi w ostatnim czasie mogło przebywać dziecko wraz z matką i jej partnerem. Tydzień później w miejscowości Górki koło Garwolina znaleziono zakopane w lesie zwłoki 4-latka. Prokuratura informowała wtedy o zatrzymaniu 19-letniej wówczas matki chłopca i jej 19-letniego partnera. Oboje usłyszeli zarzuty i zostali aresztowani.

Pod koniec września br. Prokuratura Okręgowa w Siedlcach przekazała do tamtejszego Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko matce chłopca – Karolinie W. i jej partnerowi – Damianowi G.

– Matka dziecka i jej partner zostali oskarżeni o to, że w okresie od bliżej nieustalonej daty, w drugiej połowie sierpnia 2022 r. do dnia 21 sierpnia 2022 r. jako osoby sprawujące bezpośrednią i dobrowolną opiekę nad 4-letnim Leonem, działając wspólnie i w porozumieniu, ze szczególnym okrucieństwem, w zamiarze pozbawienia go życia, po tym, gdy uległ on rozległemu poparzeniu w miejscu zamieszkania, wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi wezwania pomocy medycznej, przewidując i godząc się na śmierć chłopca, przez okres kilku dni zaniechali wezwania pomocy, na skutek czego w dniu 21 sierpnia 2022 r. dziecko zmarło – informowała rzecznik siedleckiej prokuratury Krystyna Gołąbek.

Zakopali w lesie i zalali betonem

Ustaleń śledztwa wynika, że chłopczyk wpadł do niezabezpieczonego brodzika z gorącą wodą i doznał rozległych oparzeń.

– Opiekunowie zaniechali wezwania pomocy medycznej, godząc się tym samym na śmierć dziecka. Według oskarżonych chłopczyk zmarł po upływie około tygodnia od tego wydarzenia. Po śmierci dziecka oskarżeni zakopali jego zwłoki w lesie, a następnie miejsce to zalali warstwą betonu – przekazywała Gołąbek.

W ocenie biegłych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu dziecka były następstwa choroby oparzeniowej.

– Zbrodnia zabójstwa może być dokonana nie tylko przez działanie, ale też przez zaniechanie, jeśli na sprawcy ciąży obowiązek prawny i szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi, co niewątpliwie w niniejszej sprawie miało miejsce – podkreśliła Gołąbek.

Czytaj też: Uderzył pracownicę komendy wojewódzkiej w pośladek. Jest prawomocny wyrok

Źródło:

RDC/PAP

Autor:

Adam Abramiuk/PL