Wiadomości
Udostępnij:
Schronisko dla zwierząt w Sobolewie zostało zamknięte
-
24.01.2026 15:22
-
Aktualizacja: 13:15 26.01.2026
Premier Donald Tusk w sobotę poinformował, że Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął schronisko w Sobolewie. – Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie – dodał. Dziś w sprawie nieprawidłowości w placówce przed Urzędem Gminy Sobolew odbył się protest.
Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął schronisko w Sobolewie. Poinformował o tym premier Donald Tusk.
„Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru” – napisał premier na platformie X. „Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie” – dodał.
Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru.
— Donald Tusk (@donaldtusk) January 24, 2026
Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął dziś to schronisko. Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na…
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało natomiast, że decyzja o zamknięciu schroniska dla zwierząt w Sobolewie jest wynikiem niezastosowania się właściciela obiektu do wcześniejszych decyzji wzywających do usunięcia uchybień w prowadzeniu schroniska.
Dziś, 24 stycznia, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie doręczył właścicielowi schroniska w Sobolewie decyzję o natychmiastowym zamknięciu obiektu oraz zakazie prowadzenia schronisk dla zwierząt. Dokument jest wynikiem niestosowania się właściciela obiektu do wcześniejszych… pic.twitter.com/iQ32ef3Ur3
— MSWiA 🇵🇱 (@MSWiA_GOV_PL) January 24, 2026
Resort wyjaśnił, że w związku z utrzymującymi się mrozami, MSWiA poleciło wojewodom skontrolowanie schronisk dla zwierząt w całej Polsce. Inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 takich niezapowiedzianych wizyt. Uchybienia stwierdzono między innymi w schronisku „Happy Dog” w Sobolewie w pow. garwolińskim.
Po informacji o zamknięciu schroniska, zgromadzeni na własną rękę zaczęli zabierać stamtąd psy.
„Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Protest wymknął się spod kontroli — ludzie wchodzą na teren schroniska i zabierają psy” - alarmuje w mediach społecznościowych organizacja Pogotowie dla Zwierząt.
Zaapelowała też o transporty dla psów, domy tymczasowe i stałe, a także o ludzi gotowych pomóc na już. „Te psy wychodzą z piekła. Nie mogą zostać bez wsparcia” - dodało.
Protest w sprawie schroniska
Dziś sprawie warunków w tej placówce odbył się protest. Od godziny 12 miłośnicy zwierząt zebrali się przed urzędem gminy w Sobolewie i domagali się poprawy warunków życia dla psów w schronisku, z którym gmina ma podpisaną umowę. Następnie przenieśli się pod bramy schroniska.
Mówimy dość tej umieralni - mówili protestujący.
Właścicielem schroniska jest Marian D. Mężczyzna jest oskarżony o znęcanie się, a fundacje od lat alarmują, że przebywające tam psy nie są leczone, mają fatalne warunki, jest wysoka śmiertelność i brak wolontariatu.
– Opinie biegłych są jednoznaczne. Zwierzęta tam cierpiały. Taka osoba, wobec której prokuratura kieruje akt oskarżenia, powinna być od razu odsunięta od zadań związanych z opieką nad zwierzętami. Bo materiał dowodowy w tej sprawie wykazał, że tam dochodziło do znęcania się nad zwierzętami. Dalej mamy tam bardzo dużą śmiertelność, brak wolontariatu, brak możliwości adopcji zwierząt, tak jak jest w normalnych schroniskach. Tam jest wszystko owiane tajemnicą – mówił Grzegorz Bielawski z Pogotowia Dla Zwierząt.
19 lutego przed Sądem Rejonowym w Garwolinie odbędzie się kolejna rozprawa w procesie Mariana D.
Czytaj też: Protest ws. schroniska w Sobolewie. „Psy po miesiącu były szkieletami”
Źródło:
Autor:
Olga Kwaśniewska/PL