Prawie 700 fałszywych przeglądów pojazdów w miesiąc. Dwóch diagnostów z Mazowsza z zarzutami

  • 28.09.2026 10:42

  • Aktualizacja: 19:10 28.09.2026

Mieli w ciągu miesiąca wpisać 680 pozytywnych wyników badania diagnostycznego bez wykonania przeglądu pojazdu. Do procederu miało dojść w powiecie przysuskim. W sprawie zarzuty usłyszały dwie osoby. Teraz grozi im nawet 8 lat więzienia. 

Dwóch pracowników stacji kontroli pojazdów w powiecie przysuskim zatrzymanych. 36-latek i 67-latek usłyszeli łącznie 680 zarzutów poświadczenia nieprawdy – w grudniu 2024 roku, według ustaleń śledczych, wpisywali do systemu pozytywne wyniki badań technicznych bez przeprowadzenia wymaganej procedury. Policjanci nieprawidłowości wykryli na jednej ze stacji kontroli pojazdów w powiecie przysuskim.

Wobec podejrzanych zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł oraz 35 tys. zł, zakaz opuszczania kraju, zakaz wykonywania zawodu diagnosty oraz zakaz kontaktu z osobami, które wykonały przegląd. Zabezpieczono także ich majątek na poczet przyszłych kar. Za poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Policjanci analizują zabezpieczoną dokumentację i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Ekspert: nie rozumiem tych kierowców

Pytany o sprawę, Arkadiusz Kuźniak z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podkreślił, że nie rozumie kierowców, którzy lekceważą bezpieczeństwo swoje i innych, starając się o fikcyjnie pozytywny wynik badania diagnostycznego bez wykonania przeglądu pojazdu.

Co grozi kierowcy, który płaci za badania techniczne, w rzeczywistości ich nie wykonując, a później będzie na przykład uczestniczył w wypadku?

- Tu jest problem, bo OC odpowiada za wszelkie szkody, które wyrządzimy pojazdem. Nie mówi się, czy pojazd był sprawny technicznie czy nie. Nawet się nie mówi, czy kierowca był pijany i czy posiadał uprawnienia, bo OC zawsze działa. Oczywiście ubezpieczalni przysługuje w tym momencie regres, czyli zwrot pełnej kwoty wypłaconego odszkodowania, w momencie, kiedy kierowca nie posiada ubezpieczenia, to fundusz gwarancyjny, ale kiedy nie ma uprawnień, to ubezpieczyciel go obciąży. Natomiast za sam fakt braku aktualnego przeglądu technicznego ubezpieczyciel nie może wyciągnąć konsekwencji. To jest problem - zaznaczył.

Źródło:

Mazowiecka Policja

Autor:

RDC /PL