Fermy drobiu na Mazowszu bez koniecznych pozwoleń. Ruszyły kontrole

  • 08.04.2026 17:11

  • Aktualizacja: 18:20 08.04.2026

86 ze 106 skontrolowanych do tej pory ferm drobiu na Mazowszu nie ma wymaganych pozwoleń zintegrowanych – tak wykazała weryfikacja dokumentacji, którą przeprowadza Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. – Ferma, która funkcjonuje bez pozwolenia, funkcjonuje poza reżimem prawnym – przypomina Adam Rafajeński ze Stowarzyszenia Ochrony Środowiska i Dobrostanu Przyrody w Doliwie.

Fermy drobiu na Mazowszu nie mają wymaganych pozwoleń zintegrowanych, które narzucają standardy funkcjonowania i najlepsze praktyki w celu minimalizacji zanieczyszczeń.

Jak wynika z kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, problem dotyczy 86 ze 106 dotychczas sprawdzonych hodowli.

W planach jest kontrola w sumie 250 hodowli drobiu. Wszystko zaczęło się od aktywistów z gminy Mordy, którzy alarmowali o nielegalnym odprowadzaniu nieczystości. Ferma w Strusach mogła zanieczyścić wodociąg w Czepielinie zaopatrujący 6 tys. osób. 

Z danych Adama Rafajeńskiego ze Stowarzyszenia Ochrony Środowiska i Dobrostanu Przyrody w Doliwie wynika, że w Polsce nawet połowa z 2200 ferm może nie mieć wymaganych zezwoleń.

– Taka liczba ferm powinna odprowadzać do Skarbu Państwa samych opłat środowiskowych około 50 milionów złotych rocznie, a wygląda na to, że państwo w ogóle to nie obchodzi. Jeżeli weźmiemy pod uwagę chociażby  te odszkodowania, które im są wypłacane, a które nie powinny być tego typu instytucją wypłacane, to mówimy o miliardzie złotych. Mówimy o przypadkach chorób ptasich. Ferma, która funkcjonuje bez pozwolenia, funkcjonuje poza reżimem prawnym – podkreśla.

A ferm drobiu na Mazowszu ciągle przybywa. Potwierdza to p.o. obowiązki drugiego zastępcy dyrektora WIOŚ Joanna Bachanek.

 Mamy taką sytuację u nas na Mazowszu, że jest tego wszystkiego najwięcej. Z wykazów, które przekazuje nam inspekcja weterynaryjna, wynika, że z roku na rok wzrasta liczba instalacji hodowli drobiu. W naszym województwie w roku ubiegłym przybyło o 71 instalacji w stosunku do roku poprzedniego – podaje.

Śledztwo ws. polskich ferm drobiu

Pod koniec marca ukazał się artykuł dziennikarzy śledczych z The Bureau of Investigative Journalism Agaty Aransay Skrzypczyk i Andrew Wasleya poruszający problem braku transparentności polskich ferm drobiu, który ma wynikać z luk w polskim prawie.

Agata A. Skrzypczyk była naszym gościem w „Popołudniu RDC”, gdzie opowiadała o kulisach śledztwa. Jak zauważyła, luka prawna polega na tym, że marszałkowie wydają pozwolenia, ale nie wiedzą o fermach, które o nie nie wystąpiły, a inspektoraty kontrolują tylko zgłoszone hodowle.

– Marszałek wydaje pozwolenia. I w momencie jego wydania Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska mają listę tych ferm drobiu z pozwoleniami i to one na trzy lata minimum te fermy kontrolują. Natomiast jest bardzo ciekawa luka prawna, że jeżeli te tych ferm nie ma na liście, to po prostu wojewódzkie inspektoraty o nich nie wiedzą – powiedziała.

Skrzypczak wskazała również na poważne konsekwencje zdrowotne i środowiskowe wynikające z funkcjonowania ferm bez odpowiednich pozwoleń. Są to m.in.:

  • skażenie mięsa bakteriami,
  • zwiększona antybiotykooporność,
  • zanieczyszczenie środowiska,
  • zanieczyszczenie wody.

Mam wrażenie, że nagłaśniając ten problem, stajemy po prostu w ochronie konsumentów i nie tylko konsumentów, ale też środowiska – dodała. 

Skrzypczyk powiedziała również, że do tej pory świadomość władz w Polsce tego problemu była niewystarczająca.

Nasze Ministerstwo Klimatu i Środowiska i marszałkowie chyba po prostu nie uświadamiali sobie skali tego problemu aż dotąd, bo wygląda na to, że działania nasze i mieszkańców gminy Mordy przynoszą na tyle pozytywne skutki, że inspektoraty zaczynają się tym interesować i sami próbują zrozumieć, ile tych ferm faktycznie bez pozwolenia funkcjonuje – zauważyła dziennikarka.

Kontrolę nad fermami drobiu sprawują w Polsce inspektoraty ochrony środowiska, inspekcje weterynaryjne, urzędy marszałkowskie i Ministerstwo Zdrowia.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY 

Źródło:

RDC

Autor:

RDC /PA