Polski rysownik ilustratorem w papierowym wydaniu „New York Timesa”

  • 06.03.2026 09:34

  • Aktualizacja: 14:37 09.03.2026

Tomasz Broda – polski rysownik i ilustrator – przez cały marzec na trzeciej stronie dziennika „The New York Times” będzie publikował swoje rysunki. – W tej rubryce chodzi o to, żeby pokazać osoby, które wchodzą w interakcję z papierową gazetą. I każdy z tych twórców rozwija ten temat po swojemu – powiedział.

Przez cały marzec na trzeciej stronie dziennika „The New York Times” publikowane będą rysunki polskiego ilustratora Tomasza Brody. Jak powiedział Polskiej Agencji Prasowej, będzie rysował zwykłych, anonimowych ludzi, którzy wchodzą w interakcję z papierową gazetą, by w ten sposób „oddać ten kawałek miejsca czytelnikom”.

„The New York Times” od 2017 r. prowadzi „Daily Spot Illustrations”, czyli niewielkie, tematyczne ilustracje publikowane każdego dnia w wydaniu drukowanym. Pojawiają się na górze trzeciej strony w sekcji „Inside The Times”. Każdego miesiąca redakcja zatrudnia innego artystę, który tworzy serię rysunków połączonych wspólnym motywem.

Od Instagrama do „The New York Timesa”

– Propozycja tworzenia tych ilustracji wyszła od dyrektora artystycznego „New York Timesa”, który napisał do mnie na moim profilu instagramowym. Obserwowaliśmy się na Instagramie już wcześniej. Najwyraźniej moje prace wpadły mu w oko, bo od jakiegoś czasu regularnie na nie reagował – powiedział Tomasz Broda.

Moment, w którym rysownik dostał od niego wiadomość, był wręcz filmowy. – Stałem właśnie przy wrocławskim paczkomacie i gdy tylko wpisałem kod odbioru, na ekranie telefonu wyświetliło się powiadomienie. Teraz żartuję, że we Wrocławiu mamy paczkomat, który łączy prosto z Nowym Jorkiem – relacjonował.

Propozycja, jak opowiadał, dotyczyła narysowania ilustracji do stałej rubryki, do której są zapraszani ilustratorzy i ilustratorki z całego świata.

– W tej rubryce chodzi o to, żeby pokazać osoby, które wchodzą w interakcję z papierową gazetą. I każdy z tych twórców rozwija ten temat po swojemu. Czyli jest to takie miejsce w gazecie, gdzie jest rysunek o gazecie. O papierowej gazecie, która wbrew przepowiedniom o końcu prasy drukowanej wciąż żyje i może inspirować – podkreślił Broda.

Jak zaznaczył, znał tę rubrykę już wcześniej, ponieważ wśród obserwowanych przez niego ilustratorów i ilustratorek byli twórcy, którzy „w tej sztafecie brali udział”.

Tomasz Broda: Postanowiłem rysować zwykłych ludzi

– Jestem chyba drugim Polakiem, który został zaproszony. Dwa albo trzy lata temu wzięła w tym udział wrocławska ilustratorka Gosia Herba. Ona rysowała pieska – pracowała akurat nad książką, której bohaterem był pies, więc zrobiła psa z gazetą. I pokazała go przez miesiąc na 30 sposobów – powiedział.

– Ja postanowiłem rysować zwykłych ludzi. Zwykłych ludzi, których szkicuję podczas podróży, wakacji, gdzieś na ulicy, w parku, w restauracji, na lotnisku, w samolocie. Jednak życiu bym się nie spodziewał, że trafią oni kiedyś na łamy „New York Timesa”. Ale skoro gazeta jest dla ludzi, to może tym ludziom też warto oddać kawałek miejsca w prasie papierowej? Pokazać, że bohaterami mogą być tylko politycy, ale także zwykli czytelnicy, którzy tę gazetę kupują – zauważył Broda.

Pomysł, jak mówił, bardzo spodobał się dyrektorowi artystycznemu gazety. – Wcześniej bohaterami rubryki byli np. ludzie ze świata mody. Pewna Japonka rysowała modeli, modelki w sukniach, fryzurach z gazety, ktoś inny robił postacie ze świata muzyki, a ja postanowiłem narysować zwykłych, anonimowych ludzi – mówił.

Jego prace na łamach nowojorskiej gazety są publikowane od 1 marca. – Większość rysunków dla „NYT” jest już gotowa, mam jeszcze jedną trzecią do wykonania – dodał Broda.

Tomasz Broda – biogram

Plastyk i karykaturzysta Tomasz Broda w 1992 r. ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, obecnie Akademii Sztuk Pięknych, której jest profesorem. Jego twórczość obejmuje rysunek, ilustrację, lalkarstwo oraz maski, które tworzy z przedmiotów codziennego użytku.

„Od Rubęsa do Pikasa” to tytuł jego autorskiej interpretacji historii sztuki. W autobiograficznym komiksie „Coś pan zmalował!” opisuje edukację plastyczną w Polsce od przedszkolaka do wykładowcy ASP, a w książce „Bookface. Księga twarzy pisarzy” podszywa się pod klasyków literatury w portalach społecznościowych.

W sierpniu ubiegłego roku przy okazji wystawy ilustracji do „Rękopisu znalezionego w Saragossie” Tomasz Broda był gościem Polskiego Radia RDC w audycji Beaty Jewiarz „W rytmie kultury”.

Czytaj też: „Ten spektakl to spotkanie człowieka z człowiekiem”. W Teatrze Studio premiera „Małej empirii”

Źródło:

PAP/RDC

Autor:

RDC /PA

Kategorie: