Wiadomości
Posłuchaj z regionu
OGÓLNY OPIS PODCASTU
Sekrety Mazowsza
Historia, tradycje, wydarzenia kulturalne, rozmowy o sztuce, o ludziach - różnorodna panorama regionu mazowieckiego.
Odcinki podcastu (1103)
-
Kulikowanie na Kurpiach Białych w Rząśniku
Rząśnik (ob. pow. wyszkowski, historycznie pow. kamieniecki w ziemi nurskiej woj. mazowieckiego) – kiedy ja tam byłem, nie pamiętam, to musiało być bardzo dawno. Ale jak się mieszka stosunkowo niedaleko Kurpi Białych, to można – co jest wielką rzadkością – gości na nagranie audycji zaprosić do domu. I taka wielka frajda mnie spotkała – Kurpie Białe przyjechały do mnie!
PRZYRODA – KULIK WIELKI
Przypominam sobie, jak ornitolog z jednego z nadleśnictw na Podlasiu, cieszył się, że gdzieś w swoich stronach namierzył kulika wielkiego – charakterystycznego ptaka z rodziny bekasowatych, zagrożonego wyginięciem. Na szczęście na bagnisku Pulwy, na pograniczu gmin Długosiodło i Rząśnik, mają go tam całkiem sporo, jako że taki obszar (będący zresztą w Naturze 2000) jest jego naturalnym środowiskiem. Niemniej, jak wspomniałem, populacja kulika wymaga ochrony, czym m.in. zajmują się: Towarzystwo Przyrodnicze „Bocian” i Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (POTOP).
To bogactwo przyrody, z kulikiem wielkim na czele, stało się przyczynkiem do tego, aby mieszkańcy i goście Rząśnika, spotkali się – nie po raz pierwszy w ogóle, ale po raz pierwszy z kulikiem wielkim jako powodem i „tematem”. Dlatego też już w niedzielę 20 września odbędzie się „Kulikowanie na Kurpiach Białych w Rząśniku” (szczegóły w załączonym plakacie). Polskie Radio RDC jest patronem przedsięwzięcia.
W programie rozmawiamy m.in. o przyrodzie, o zagrożonych ptakach, nie tylko z populacji kulika, o wilkach jako naturalnych drapieżnikach reduktorach także dla dzików (ale, jak mówi Konrad Malec, na ogół wilki ich nie atakują, bo odczułyby zbyt duże szkody własne), o faunie i florze kurpiowskich lasów (gospodarczych, ale szanowanych przez Nadleśnictwo Wyszków), o Pulwach, łąkarstwie, melioracjach.
KURPIE BIAŁE - TRADYCJE
Ale też o tradycjach kurpiowskich. Najważniejsze, że wiele z nich przetrwało w sposób naturalny (bo np. pani Teresa ma własny, oryginalny, ponad stuletni strój po mamie!). Jest jednak, o czym świadczy rozmowa, co ratować na Kurpiach Białych. Bo np. niektóre wątki z życia na dawnej wsi kurpiowskiej trzeba sobie przyswoić na nowo, a gwarę na ile jest, szkolić. W tym pomaga naturalnie od wielu lat p. Halinka Witkowska z Zespołem koleżanek z Pniewa („Kuźnia Kurpiowska”).
Samo Koło Gospodyń Wiejskich Kurpie Białe powstało niedawno, ale wyszło z grupy senioralnej, która od wielu lat zajmuje się kulturą kurpiowską. Niektórzy członkowie tej pierwotnej grupy, wyszli spod znamienitej ręki śp. Bonifacego Kozłowskiego (1934-2020), niezwykle zasłużonego choreografa, pedagoga i badacza folkloru, wieloletniego kierownika artystycznego regionalnych zespołów ludowych: „Kurpi Białych” w Obrytem (lata 60. XX w.), a potem Regionalnego Zespołu „Puszcza Biała” (od 1979 roku, Pułtusk i Dąbrowa). Po śmierci maestra Kozłowskiego, tradycje taneczne i śpiewacze Kurpi Białych są kontynuowane już w mniejszych grupach, lokalnie w różnych miejscach.
Panie Teresa i Wanda z koleżankami szykują na niedzielę cały kurpiowski jadłospis, począwszy od fafernuchów, przez pierogi z mięsem, zupę grzybową, po podpiwek (nb. podpiwek jest zbożowy - Kurpie Białe i inne regiony Polski, a psiwo kozicowe robi się na bazie jałowca - Kurpie Zielone, to jedna z różnic między tymi sąsiedzkimi regionami.)
NIECO HISTORII
W Rząśniku splotły mi się różne, ciekawe dla mnie wątki. Bo czytam o dawnej szlachcie zagrodowej w Rząśniku i o wsi duchownej, własności biskupów płockich. Ziemie były oddawane przez nich w dzierżawę. Chłopi na początku odpracowywali pańszczyznę, ale to się nie sprawdziło, więc biskupi odbierali od nich czynsz dzierżawny. Ziemian zasiedziałych tam od pokoleń nie było, bo po trzecim rozbiorze, czy to w zaborze pruskim czy to w rosyjskim, była to wieś rządowa.
Cmentarze ewangelickie w Wincentowie, Nurze i Marianowie świadczą o tym, że na te tereny sprowadzono osadników niemieckich, jak wiadomo, znających się na stosunkach wodnych, w tym melioracji.
Co ciekawe, na ogół nie pamięta się o tym, że przed II wojną światową na polskiej wsi (poza spółdzielczością) istniały już państwowe gospodarstwa rolne! Powstawały one w różny sposób, a jednym z nich było na przykład odbieranie ziemi dawnym właścicielom majoratów. Jeśli bowiem mówić o folwarkach ziemiańskich, to stanowiły je majoraty. Otrzymywali je zazwyczaj „zasłużeni” w rusyfikacji Polaków i za walkę z powstańcami polskimi, generałowie lub urzędnicy carscy. W przypadku Rząśnika jako wsi rządowej w kluczu dóbr Obry, był to majorat Michaiła Dymitrowicza Gorczakowa (1793-1861), księcia, generała artylerii armii Imperium Rosyjskiego, namiestnika Królestwa Polskiego w l. 1856-1861, pochodzącego ze szlacheckiej rodziny, która swoje korzenie wywodziła od Rurykowiczów.
W wielu wspomnieniach ziemiańskich, choćby u Zofii z Odrowąż-Pieniążków Skąpskiej, mowa jest o poszukiwaniach majątków państwowych do dzierżawy, a może z czasem zakupienia tych dóbr. Państwo polskie po zaborach miało bowiem także ziemię rządową i ona była dzierżawiona. W Rząśniku zaś (po wszystkich skomplikowanych procesach, planowanych jeszcze w XIX w., jak melioracje i odwodnienie terenu na rzecz utworzenia torfowiska, o czym dogłębnie pisze Maria Weronika Kmoch), w pierwszej połowie lat 30. XX w. powstało Państwowe Gospodarstwo Łąkowe na obszarze 800 ha pól i części bagna Pulwy, którego kierownikiem był inż. Feliks Zawistowski (1906-1984), absolwent SGGW w Warszawie (po wojnie zrobił doktorat), syn Henryka i Władysławy z Krzemińskich. PGR istniał w Rząśniku także po II wojnie światowej, w czasach PRL-u.
MAKATKI, TWÓRCY, ZABYTKI
Zwyczaj robienia makatek na ścianę, raczej w skromniejszych domach mieszczańskich (o warszawskich makatkach opowiadała mi Elżbieta Piskorz-Branekova), a potem na wsiach, zwłaszcza co do kolorystyki, nawiązywał do fajansu bardzo znanego i cenionego, który był produkowanych głównie w niderlandzkim Delfcie.
A u nas po prostu makatki miały znaczenie zdobnicze, edukacyjne, sławiące panie jako gospodynie domowe. Kolory z Delft (niebieski na białym tle) utrzymały się, ale oddały też pola i innym kolorom.
Dość powiedzieć, że w niedzielę 20 września poznamy laureatów konkursu "Kto kulika uszanuje temu szczęście dopisuje!" na najpiękniejsze makatki, inspirowane zwyczajami czy sztuką Kurpi Białych i kulikiem. Chociaż tak wiele zmieniło się w Polsce w kwestii ochrony przyrody, potrzebna jest kontynuacja edukacji ekologicznej, a kulik jest w tym miejscu najlepszym motywem, a jednocześnie – jak już była mowa – gatunkiem potrzebującym ochrony. Konkurs jest więc pięknym połączeniem przyrody z tradycjami lokalnymi.
Jak podają Tadeusz Halpern czy Maria Barbasiewicz, ale zapewne też Maria Żywirska, na terenie Rząśnika i okolic, działali tacy twórcy, jak: Franciszka Włodarczyk (wycinanka), Marianna Genza, Stanisława Dawicka (tkactwo), Antonina i Stefania Łukasikowe (haft) oraz stolarz Apelski (jakie imię, może ktoś wie?), robiący meble, szczególnie krzesła wyplatane rokiciną (rodzaj trzciny) z motywami kurpiowskimi.
W Rząśniku można spotkać jeszcze tradycyjne, biało-kurpiowskie domy drewniane, jak np. przy ul. Jesionowej 39. W pobliżu jest też kościół drewniany w Nowym Lubielu. „Była to w połowie XV wieku parafia św. Stanisława, wydzielona z parafii Długosiodło i erygowana 9 września 1547 przez bp. płockiego Andrzeja Noskowskiego staraniem Anny Nowodworskiej, właścicielki wsi, która była także fundatorką pierwszego kościoła drewnianego (…).
(…) pierwszy kościół spłonął 17 lipca 1775, ówczesny dziedzic wsi Adam Nowodworski podstoli różański ufundował nowy kościół, który w ciągu dwóch lat został zbudowany na miejscu spalonego. W 1888 ówczesny proboszcz ks. Józef Dmochowski postanowił zbudować większy kościół. Był on wznoszony w taki sposób, że istniejący poprzedni kościół obudowano nowym i rozebrano stary, gdy nowy był już ukończony (9 listopada 1890). Kościół ten przetrwał obie wojny światowe (…). Obecny kościół p.w. św. Anny jest jednym z pięciu zachowanych na Mazowszu drewnianych kościołów transeptowych, czyli wzniesionych na planie krzyża łacińskiego (wszystkie na terenie Kurpi pod koniec XIX w.). Należą zarazem do największych kościołów drewnianych tego typu na Mazowszu. Kościół ma konstrukcję zrębową (…). W wyposażeniu [kościoła] znajduje się szereg elementów z poprzedniego (a niektóre nawet z pierwszego) kościoła. Najstarsze to chrzcielnica barokowa z XVII lub pocz. XVIII w., krzyż ołtarzowy z poł. XVII w. i dwa kielichy późnorenesansowo-barokowe z I ćw. XVII w.”
Kurpie Zielone „od wieków” kultywują, a nawet żyją ze swej tradycyjnej kultury, silnej niemal jak ta góralska. O Kurpiach Białych (mimo podanych przykładów) mówiło się, że w tym względzie są słabsze, a w ostatnich ok. dwudziestu latach ta kultura odżyła głównie dzięki Kuźni Kurpiowskiej; tak przynajmniej to odbieram.
Ale, w nagraniach uczestniczył i właściwie był głównym mówcą, p. Konrad Malec, inspektor ds. ochrony środowiska i rolnictwa w Urzędzie Gminy Rząśnik, a również ekodoradca w ramach projektu „Mazowsze bez smogu”. Jak mówi o sobie: przybysz (a może już Kurp?) z Łodzi. Wiem, iż od dawna Puszcza Biała nie jest już niezapisaną kartką tradycji, to jednak sądzę, co sprawdza się niemal wszędzie, iż oko i pasja człowieka z zewnątrz sprawiają, iż znane już nam kolory nabierają większej ostrości, a faktura haftu, naszywanego też z miłością od pokoleń, w dotyku jest jakaś milsza.
Na „Kulikowanie na Kurpiach Białych w Rząśniku”, w programie zapraszają: Danuta Widurska-Osikowa, Teresa Wichlińska (Koło Gospodyń Wiejskich „Kurpie Białe”) i Konrad Malec, inspektor ds. rolnictwa i ekologii w Urzędzie Gminy Rząśnik, także członek KGW „Kurpie Białe”.
-------------------
Źródła:
- Fotografie: profil FB KGW „Kurpie Białe”, Wikipedia, Narodowe Archiwum Cyfrowe, PŁ/RDC
- https://mazowsze.szlaki.pttk.pl/292-pttk-mazowsze-kosciol-pw-sw-anny;
- M. W. Kmoch, Tradycje państwowego gospodarowania w Rząśniku [w:] „Rocznik Ostrowski 2019”, nr 5, Ostrów Mazowiecka 2019, s. 32-38;
- https://www.archiwumkorporacyjne.pl.
-
17.09.2026
-
25 min 03 s
-
-
Bona Sforza. Polska Królowa. Szkic postaci
Na Zamku Zbrojowni w Liwie czynna jest wystawa, poświęcona królowej Bonie, m.in. z okazji 500-lecia inkorporacji Mazowsza do Korony Polskiej (1526), co miało miejsce za czasów rządów króla Zygmunta I Starego i jego małżonki, Bony Sforzy. O wystawie "Bona Sforza. Polska królowa. Szkic postaci" oraz o relacjach polsko-włoskich, nawiązanych w związku z dziejami Bony, w programie mówi Eliza Czapska, dyrektor Muzeum Zbrojowni w Liwie.
-
16.09.2026
-
20 min 08 s
-
-
Światowy Dzień Przędzenia w Miejscach Publicznych
W Domu Kultury „Kadr” w Warszawie w sobotę 19 września, od godz. 10, odbędzie się spotkanie pod hasłem: „Światowy Dzień Przędzenia w Miejscach Publicznych”, zorganizowane przez Fundację „Nitkomaniacy”. Organizatorzy chcieliby, aby dawne techniki włókiennicze „zadomowiły się” w przestrzeni publicznej. A ponieważ przędzący np. wełnę znają się tylko z kontaktów internetowych, będzie świetna okazja, aby zobaczyć się osobiście i porozmawiać o wspólnej pasji, o czym w programie mówi Joanna Michalska-Brzezińska z Fundacji „Nitkomaniacy”.
-
15.09.2026
-
25 min 07 s
-
-
Tradycje ludowe w gminie Zbuczyn; Krzesk Królowa Niwa
O Zespole Pieśni i Tańca "Niwa" w Krzesku Królowej Niwie oraz w ogóle o tradycjach ludowych w tej części Podlasia, w programie mówili: Agnieszka Osmólska-Ilczuk z Gminnego Ośrodka Kultury w Zbuczynie, Ewa Jurkowska, kierowniczka artystyczna Zespołu Pieśni i Tańca "Niwa" w Krzesku, a także kierownik filii Gminne Biblioteki Publicznej w Krzesku, Barbara Borkowska, uczestniczka UTW oraz grupy teatralnej przy tym stowarzyszeniu, Tomasz Radomyski, historyk, muzyk, działacz kulturalny w gminie Zbuczyn oraz Wojciech Słupski, koordynator Uniwersytetu Trzeciego Wieku i grupy teatralnej przy GOK w Zbuczynie.
-
14.09.2026
-
23 min 39 s
-
-
Święto Kawalerii i jubileusz 20-lecia Federacji Kawalerii Ochotniczej RP
Ze względu na przestrzeń, ale bardziej z tytułu historii, Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 w Ossowie (gm. Wołomin, pow. wołomiński) było najlepszym i naturalnym miejscem, aby tam właśnie zorganizować obchody Święta Kawalerii i jubileuszu 20-lecia Federacji Kawalerii Ochotniczej Rzeczypospolitej Polskiej. Uroczystość, jak też liczne wydarzenia na polach ossowskich odbyły się w dniach 5-6 września, pod patronatem m.in. Polskiego Radia RDC.
W tych dniach więc, odbyły się w Ossowie, m.in.: Otwarte Zawody Strzeleckie o Puchar Starosty Wołomińskiego, Półfinały Mistrzostw Polski we Władaniu Bronią Konno – władanie lancą i szablą. Pokazy i konkursy oddziałów Kawalerii Ochotniczej, w niedzielę zaś: msza święta w intencji poległych, pomordowanych i zmarłych Kawalerzystów i Artylerzystów Konnych, Finały Mistrzostw Polski oraz Otwartego Pucharu we Władaniu Bronią Konno, Koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Oddziału Kawalerii Ochotniczej w barwach 20 Pułku Ułanów, Finał Mistrzostw Polski we Władaniu Bronią Konno - władanie szablą, pokaz Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego.
Kawalerię polską w Ossowie można było podziwiać na początku rekonstrukcji Bitwy Warszawskiej 1920 roku, teraz więc kawalerzyści powrócili do tego skąpanego krwią, ale zwycięskiego miejsca.
O polskiej kawalerii w kontekście historycznym i współczesnym, o różnicy między Kawalerią Ochotniczą a rekonstruktorami kawaleryjskimi oraz o zbiorach muzealnych, związanych z tą tematyką, w programie mówili: Anna Dąb-Kostrzewska, kierownik Centrum Edukacji Historyczno-Patriotycznej Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie oraz Piotr Szakacz, rtm. kaw. och., dowódca Szwadronu Honorowego 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich, prezes Zarządu Federacji Kawalerii Ochotniczej RP.
-
10.09.2026
-
23 min 31 s
-
-
Wielkie Grzybobranie w Długosiodle
W najbliższą niedzielę, 13 września, pod patronatem Polskiego Radia RDC („Radia dla Ciebie”) odbędzie się już XXIII Wielkie Grzybobranie w Długosiodle (pow. wyszkowski). O przebiegu tego wydarzenia, ale i o sprawach i problemach gminy, w programie mówi Stanisław Jastrzębski, wójt Długosiodła.
-
08.09.2026
-
20 min 12 s
-
-
Pamięć kolejowych pokoleń w Archiwach Państwowych
Na Międzymurzu Jana Zachwatowicza przy warszawskim Barbakanie, prezentowana jest (do 30 września), wystawa „Pociąg do Archiwum”, przygotowana przez Państwowe Archiwum w Warszawie. Jest ona ekspozycją, towarzyszącą akcji „Pamięć Kolejowych Pokoleń”, zorganizowanej w ogóle przez Archiwa Państwowe i PKP S.A.
Prośba i apel do osób, związanych z koleją (a w tym roku Polskie Koleje Państwowe obchodzą swoje Stulecie) dotyczy wszelkich pamiątek rodzinnych, dotyczących osobistej i szerszej historii polskich kolejarzy. Zebrane w ten sposób i przekazane do Archiwum, dokumenty będą służyły pracy naukowej historykom, ale też – np. udostępniane w zdygitalizowanej formie – mają być dostępne wszystkim zainteresowanym. Dość powiedzieć, że archiwiści namawiają, abyśmy przekazali oryginały lub kopie rodzinnych pamiątek kolejarskich.
Akcja trwa do 2 października, a w programie mówią o niej: Magdalena Wiercińska, dyrektor Archiwum Państwowego w Warszawie oraz Maciej Aleksiejuk, archiwista, historyk z tejże instytucji.
-
07.09.2026
-
23 min 14 s
-
-
Narodowe Czytanie "Dziadów" w Zbuczynie
W 2012 roku prezydent Bronisław Komorowski zainicjował, a kolejni prezydenci kontynuowali tradycję „Narodowego Czytania”, odbywającego się na początku września. W tym roku, w piętnastej edycji, cała Polska będzie czytała „Dziady” Adama Mickiewicza. Organizatorzy lokalnych imprez, podczas których uczestniczy czytali wybrane fragmenty, prześcigają się w pomysłach, aby spotkania te były atrakcyjne, a czytanie lektury było powiązane np. z miejscową historią, tradycją czy tożsamością.
Tak też jest w Zbuczynie (pow. siedlecki), o czym w programie mówią: Agnieszka Osmólska-Ilczuk, instruktor w Gminnym Ośrodku Kultury w Zbuczynie, Ewa Jurkowska, kierownik artystyczna Zespołu Pieśni Tańca „Niwa” w Krzesku (gm. Zbuczyn), kierownik Filii Gminnej Biblioteki Publicznej w Krzesku, Barbara Borkowska, uczestniczka Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Grupy Teatralnej przy GOK w Zbuczynie, Tomasz Radomyski, historyk, pedagog, były samorządowiec, Wojciech Słupski, koordynator Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Grupy Teatralnej w Zbuczynie.
-
03.09.2026
-
19 min 35 s
-
-
Pomóżmy Fundacji Jestem!
Fundacja Jestem powstała 14 lat temu. Najpierw mieściła się na pięknej Sadybie przy ul. Goraszewskiej, w tamtejszej parafii, a od 4 lat dysponuje równie pięknym własnym już budynkiem, przy ul. Sławkowskiej 7. Obiekt powstał przy pomocy wielu darczyńców, wśród nich jest Fundacja "Trzy Trąby", która zajmuje się kulturą, ale jej twórcy mają też otwarte serca na pomoc takim osobom, jak te z Fundacji Jestem. A są to chorzy na nowotwór, którym wolontariusze, lekarze i inni wspierający, pomagają, aby pacjenci onkologiczni mogli przy Sławkowskiej spędzać czas. Tam się rozmawia nie tyle o chorobie (choć też, z racji udziału psychologów i lekarzy), ale o wszystkim co pacjentom pozwala niejako choćby na chwilę zapomnieć o swojej trudnej życiowej sytuacji. Fundacja Jestem zaprasza tych wszystkich, którzy potrzebują eleganckiego miejsca na spotkania biznesowe, towarzyskie czy rodzinne. Bowiem, wynajem lokalu finansuje działalność Fundacji, nie mającej żadnych funduszy publicznych. Fundacja Jestem została założona przez osoby, które z własnego doświadczenia wiedzą, czym jest choroba onkologiczna, a wśród nich są: założycielka i prezes Fundacji, Izabela Dembińska oraz pani Hanna - wolontariuszka, goście programu.
-
02.09.2026
-
20 min 01 s
-
-
Od I. Syma po dzieje Piastów, Marek Teler, cz. 2
Jest absolwentem Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława IV w Warszawie oraz studiów dziennikarskich. Od niedawna na co co dzień pracuje w Państwowym Archiwum Państwowym w Warszawie i od lat, życie zawodowe łączy z powodzeniem z twórczością pisarską. W swoich książkach zajmuje się głównie historią międzywojnia (1918-1939), w tym losami ludzi polskiej estrady, teatru i filmu. Oprócz tego, jest wierny dawnym zainteresowaniem, stąd też dzieje elit: szlachty, arystokracji oraz rodów panujących w Polsce. Bardzo aktywny, ma na swoim koncie kilkanaście książek. Ale po raz pierwszy w Polskim Radiu RDC opowiedział o swoim dzieciństwie, początkach zainteresowań historią oraz o babci. Pochodzi z warszawskiego Bródna, ale korzenie Telerów, które częściowo zbadał, sięgają regionu świętokrzyskiego. Osobie i o swojej twórczości, w drugim odcinku, w audycji "Sekrety Mazowsza", opowiada Marek Teler.
-
01.09.2026
-
26 min 04 s
-
PODCASTY
Inne z tej kategorii
-
2 odcinki
-
Keyon Harrold o nowym albumie „Foreverland”
1 odcinek -
Pan od przyrody
492 odcinkiAudycja skierowana do najmłodszych odbiorców, ale i rodzice znajdą coś dla siebie.
-
Rody i Rodziny Mazowsza
538 odcinkówMamy w Polsce i na Mazowszu całą mozaikę rodzin. Są rody wielkie, możne i zasłużone, które przez wieki miały znaczenie polityczne, wsławiały się mecenatem kulturalnym i szeroką działalnością filantropijną.