Jak wynika z opublikowanych pod koniec października danych Głównego Urzędu Statystycznego, w roku szkolnym 2024/2025 szkoły niepubliczne stanowiły już 11,6% wszystkich placówek w Polsce. Liczba uczniów uczęszczających do szkół niepublicznych wzrosła z 133 tys. w 2013/2014 do ponad 300 tys. obecnie – to ponad dwukrotny wzrost w ciągu dekady. W samej Warszawie do szkół prywatnych chodzi już co szóste dziecko. Trend jest wyraźny – coraz więcej rodziców wybiera szkoły niepubliczne, szukając w edukacji czegoś więcej niż tylko realizacji programu nauczania. Jeszcze kilkanaście lat temu takie placówki były synonimem luksusu – miejscem dla nielicznych. Aktualnie rodzice i uczniowie coraz częściej wybierają system niepublicznego kształcenia, choć wiążą się z tym często bardzo duże koszty, a w konsekwencji społeczne dysproporcje i podziały. Jednak jak możemy przeczytać w artykule "Gazety Stołecznej" z 3 listopada: " Dla dobra własnego dziecka rodzice są gotowi odłożyć na bok lewicowe poglądy, zacisnąć pasa i wyłożyć nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie na czesne. Odwrót od publicznych szkół trwa w najlepsze, we wrześniu w Warszawie zaczęło działać 17 nowych szkół niepublicznych". Dlaczego tak się dzieje? Dyskutują:
Joanna Śmigielska, nauczycielka informatyki w XIV Liceum Ogólnokształcącym im Stanisława Staszica w Warszawie oraz w II Społecznym Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Międzynarodowymi im. Pawła Jasienicy przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie
Anna Sobala-Zbroszczyk, dyrektor II SLO im. Pawła Jasienicy w Warszawie
Edyta Plich, polonistka, edukatorka, doradczyni edukacyjna i zawodowa, dyrektorka Towarzystwa Inteligentnej Młodzieży (TIM), prezeska Fundacji Wspierania Młodzieży w Nauce EDICO
Urszula Woźniak, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego / zdalnie
- Jarosław Pytlak, biolog, pedagog, dyrektor szkół Społecznego Towarzystwa Oświatowego na warszawskim Bemowie, od lat zaangażowany w publiczną debatę na temat polskiej edukacji jako ekspert i publicysta, m.in. autor bloga „Wokół szkoły” /zdalnie