Policja w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Protestujący nie chcieli wpuścić nowego rektora

  • 11.09.2026 08:49

  • Aktualizacja: 12:30 11.09.2026

Policja interweniuje w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie. Miało tam dojść do przepychanek, a Sławomir Cudak, który zgodnie z decyzją ministra sprawiedliwości przejął obowiązki rektora stawił się w piątek rano w siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, nie mógł wejść do budynku. W asyście policji wszedł już jednak do budynku, a funkcjonariusze obecnie nie wpuszczają innych osób.

W czwartek resort sprawiedliwości poinformował, że szef MS Waldemar Żurek po ponownym rozpatrzeniu sprawy utrzymał w mocy decyzję o odwołaniu dr. Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Jak poinformowano, obowiązki te przejął prof. AWS, dr hab. Sławomir Cudak. Ministerstwo przekazało w czwartek, że jest on jest uprawniony do kierowania Akademią oraz reprezentowania jej na zewnątrz.

Nowy rektor nie został wpuszczony do AWS

W piątek rano Cudak stawił się w siedzibie uczelni w Warszawie, nie został jednak początkowo do niej wpuszczony. Jak ustaliła nasza reporterka, teraz jednak jest już w budynku. Przeciwko jego obecności na miejscu protestują m.in. posłanka klubu PiS Maria Kurowska, był też obecny działacz opozycji demokratycznej w PRL b. kandydat na RPO Adam Borowski i poseł Sebastian Kaleta.

Po godz. 11:00 na miejsce przyjechał również Jarosław Kaczyński. 

"Proszę pozwolić mi wykonywać moje obowiązki, proszę mi umożliwić sprawowanie obowiązków rektora-komendanta" - apelował Cudak. Powołał się na decyzję resortu sprawiedliwości i podkreślił, że jest legalnie sprawującym obowiązki rektorem-komendantem.

Kurowska, zwracając się do Cudaka, twierdziła z kolei, że nie jest on pracownikiem uczelni, a "rektor jest jeden" i - jej zdaniem - jest nim Sopiński.

Jak przekazał poseł Kaleta, "widzimy zaangażowanie sił policyjnych w bezprawny proces – faktycznego w tym momencie – mocowania pana Cudaka w tej instytucji. I niestety obserwujemy proces wykorzystywania policji do blokowania pracy parlamentarzystom". – Poinformowano mnie, że pan Cudak zakazał otwierania drzwi posłom na Sejm. Tak usłyszałem od przedstawiciela Służby Więziennej, który podaje się za osobę, która podejmuje decyzje o otwieraniu bądź zamykaniu drzwi. Mamy do czynienia z sytuacją faktycznego sprawowania władztwa nieformalnego – przekazał Kaleta.

– Mamy do czynienia z bezprawnym zamachem na niezależną od rządu instytucję, z wykorzystaniem sił porządkowych, które nie są umocowane do tego, żeby rozstrzygać tego typu spory, kto kieruje jakim urzędem. Mamy państwo policyjne w tym momencie, patrząc na ten mały skrawek naszej państwowości, która jest tutaj – powiedział poseł PiS.

Kaleta zwrócił uwagę, że dzisiaj w AWS miały się odbyć wybory senackie, a w ich wyniku "pan Cudak utraci formalną możliwość pełnienia obowiązków rektora, nawet gdyby pan Sopiński był odwołany, ponieważ nie będzie najstarszym członkiem senatu tej uczelni". – Mamy próbę udaremnienia przeprowadzenia tych wyborów, co jest kolejnym elementem zamachu na tę instytucję i pokazem kompletnego ignorowania prawa na rzecz stosowania siły – powiedział.

Zapowiedział też złożenie zawiadomienia do prokuratury "o przekroczeniu uprawnień bądź niedopełnieniu obowiązków przez konkretnych funkcjonariuszy publicznych, poprzez uniemożliwienie mi wykonywania mandatu posła na Sejm". – Policja zasłoniła się, że nic nie może zrobić, bo ktoś po prostu nie otwiera drzwi; ale jak widzieliśmy wcześniej, policja pana Cudaka wprowadzała do tego budynku siłowo. (...) Popełniono tutaj szereg przestępstw – przekazał Kaleta.

Na miejscu policja 

PAP zwróciła się z pytaniem o sytuację w siedzibie Akademii do rzeczniczki ministra sprawiedliwości Dominiki Ziętary. "Nie ma żadnej interwencji MS w AWS. P.o. rektora-komendanta, pan profesor Sławomir Cudak udał się wykonywać swoje obowiązki zgodnie z prawem i próbuje dostać się faktycznie do biura uczelni, ponieważ tutaj zespół pana Michała Sopińskiego, byłego rektora komendanta, zabarykadował za pomocą posłów oraz zaprzyjaźnionych mediów wejście do budynku, tak że trwa interwencja z udziałem policji" - powiedziała.

Jak przekazała, Sławomir Cudak wezwał na miejsce policję. Według Ziętary sytuacja w siedzibie uczelni to "paniczna próba obrony stołków i poprzedniego systemu". Podkreśliła, że Sopiński został "skutecznie odwołany, decyzja jest ostateczna, podlega wykonaniu". "My tutaj po prostu próbujemy egzekwować prawo" - dodała w rozmowie z PAP.

"Pojawiają się różne argumenty, że pan prof. Cudak podobno został zwolniony wczoraj, pan Sopiński ogłosił. Chciałam podkreślić, że pan prof. Cudak nie mógł zostać zwolniony przez prorektora, ponieważ rektora może ewentualnie zwolnić tylko i wyłącznie senat uczelni. Wymagane jest działania senatu uczelni. Także pan Cudak jak najbardziej pełni obowiązki rektora komendanta" - zaznaczyła.

"W związku z sytuacją na terenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości policjanci realizują czynności związane z zapewnieniem bezpieczeństwa osób oraz ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego. Funkcjonariusze podejmują działania adekwatne do sytuacji, zapobiegając ewentualnym naruszeniom prawa. Priorytetem Policji jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom przebywającym na terenie Akademii. Policja realizuje ustawowe zadania, reagując na bieżące wydarzenia i podejmując czynności przewidziane obowiązującymi przepisami. Policja nie jest stroną żadnego sporu dotyczącego funkcjonowania Akademii i nie komentuje kwestii pozostających w kompetencji innych organów" – podała Komenda Stołeczna Policji na platformie X.

Postępowanie w sprawie Sopińskiego 

Od marca br. Ministerstwo Sprawiedliwości prowadziło w sprawie Sopińskiego postępowanie administracyjne. Było ono wszczęte z urzędu przez szefa MS. Decyzję o odwołaniu rektora tej uczelni - po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego oraz po otrzymaniu pozytywnych opinii od Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich - Żurek podjął pod koniec maja.

Jak już wówczas wyliczało MS, powody odwołania miały związek z trzema kwestiami. Pierwsza dotyczyła - jak to określono - "poważnych nieprawidłowości przy doktoratach". "Nie były to uchybienia techniczne ani marginalne – dotyczyły procedur, które przesądzają o wiarygodności uczelni jako podmiotu uprawnionego do nadawania stopni naukowych" - zaznaczono.

Kolejnym powodem odwołania - jak wskazywał resort - była "demonstracyjna aktywność polityczna". "Ustalono, że w okresie pełnienia funkcji kierowniczej dr Michał Sopiński prowadził w mediach społecznościowych aktywność o jednoznacznie politycznym, systematycznym i demonstracyjnym charakterze. Taki sposób działania pozostawał w sprzeczności ze szczególnym statusem uczelni Służby Więziennej oraz z wymogiem apolityczności tej formacji" - podkreślało MS.

Trzecim powodem było natomiast "zagrożenie dla aplikacji kuratorskiej". "Rektor-komendant nie był uprawniony do podważania statusu prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie ani do uzależniania wykonania zadań publicznych od własnej oceny tej kwestii" - pisało wtedy MS, wskazując, że "działanie to prowadziło do realnego zagrożenia dla prawidłowej organizacji aplikacji".

Odwołanemu rektorowi przysługiwały "przewidziane prawem środki zaskarżenia, w tym wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy". "Uprzejmie informuję że żadna decyzja nie została mi doręczona zgodnie z Kpa. Równocześnie minister sprawiedliwości nie mógł mnie odwołać z uwagi na zabezpieczenie udzielone przez Trybunał Konstytucyjny, o czym minister sprawiedliwości został powiadomiony zarówno przez Trybunał, jak też przeze mnie jako stronę. Normalnie wykonuje więc dalsze obowiązki rektora" - oświadczał w maju Sopiński. Ocenił też wówczas, że szef MS "działa bez podstawy prawnej i poza granicami prawa".

Resort odpowiadał wtedy, że przedstawiane przez Sopińskiego "zarzuty są niezasadne, mylące i sprzeczne z rzeczywistym przebiegiem postępowania oraz obowiązującymi przepisami prawa".

W czwartek MS przekazało, że 9 września 2026 r. Żurek, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, wydał decyzję utrzymującą w mocy odwołanie Sopińskiego. "Przed wydaniem rozstrzygnięcia Minister Sprawiedliwości ponownie przeanalizował całość materiału dowodowego, w tym dokumenty zgromadzone po wydaniu decyzji z 28 maja 2026 r., oraz wszystkie zarzuty, wyjaśnienia i wnioski przedstawione przez stronę. (...) Ponowne rozpatrzenie sprawy potwierdziło, że zachodziły ustawowe przesłanki odwołania Rektora-Komendanta" - wskazano. 

Źródło:

PAP/IAR

Autor:

RDC /PL

Kategorie: