Wiadomości
Udostępnij:
Zbliża się koniec problemów mieszkańców Hirszfelda 2? Wkrótce mogą zapaść ważne decyzje
-
16.10.2026 15:47
-
Aktualizacja: 16:11 16.10.2026
To może być krok w stronę rozwiązania problemów Spółdzielni Mieszkaniowej "Imielin". Pod koniec sierpnia zawieszony prezes SM Rafał Januszkiewicz złożył w sądzie wniosek o ustanowienie kuratora dla spółdzielni. Miał nadzieję, że pozwoli to na podjęcie pilnych decyzji dotyczących rozpoczęcia remontu bloku przy Hirszfelda 2. Budynek jest w fatalnym stanie technicznym i nie nadaje się do zamieszkania.
Jak dowiedziało się Polskie Radio RDC, wyznaczony przez sąd kurator otrzymał już oficjalne pismo z sądu. Jak nam przekazał, na dniach zajmie się rozwiązaniem kryzysu w strukturach spółdzielni.
Jak informowaliśmy wcześniej, SM "Imielin" nie ma obecnie zarządu, a w jej radzie nadzorczej nie zasiada wystarczająca liczba członków.
O swojej pracy mówi sam kurator, adwokat Karol Pachnik.
– Zadanie jest tak naprawdę jedno. Być może dość karkołomne – umożliwienie uzupełnienia składu rady nadzorczej, która z jakichś przyczyn została zdziesiątkowana. Do tego przystąpię – ustalenia terminu, w którym dojdzie do powołania organu – wyjaśnia kurator.
Kurator przyznaje, że zgłasza się do niego wielu rozgoryczonych mieszkańców spółdzielni. Jak jednak zaznacza – nie jest nowym zarządcą.
– Niestety, mieszkańcy nie powinni się do mnie zgłaszać. Ja mogę robić tylko rzeczy, do których jestem przez sąd upoważniony. Zakres moich kompetencji jest bardzo wąski. Rozumiem jednak, że mieszkańcy szukają osób, które pomogą im w codziennym funkcjonowaniu – tłumaczy adwokat.
Jednym z największych wyzwań spółdzielni jest stan bloku przy ul. Hirszfelda 2. To blok w którym są ogromne pęknięcia ścian i przesunięcia pionów. Jedna z klatek tego bloku decyzją nadzoru budowlanego została wyłączona z użytkowania.
Budynkowi grozi zawalenie
Budynkowi grozi katastrofa budowlana. Jak informowaliśmy wcześniej, w ścianach i w suficie są pęknięcia na szerokość dłoni. Konstrukcja podtrzymywania jest stelażami. 22 lipca 2026 roku budynek został wyłączony z użytkowania.


"To po prostu jedna wielka masakra"
O sytuacji w spółdzielni Polskie Radio RDC rozmawiało z mieszkańcami.
– Rada nadzorcza to po prostu jedna wielka masakra. Jest taki bałagan. Ludzie płacą coraz większe czynsze. Nie ma pieniędzy na remonty – powiedziała nam jedna z mieszkanek. Dodała, że ma zastrzeżenia dotyczące opieki spółdzielni nad mieszkańcami. – Ja swoją informację czerpię tak naprawdę tylko i wyłącznie z grup na Facebooku i staram sobie ułożyć, jak to wygląda. Jest bardzo trudno dostać jakąś obiektywną, rzetelną informację. Nie wiem, jak to będzie dalej działało. Trochę się czuję uwiązana, ponieważ mam własne mieszkanie w bloku przy ul. Hirszfelda 1. W tym momencie nawet nie mogę myśleć o jego sprzedaży, bo nikt nie będzie chciał kupić mieszkania obok budynku, który się sypie – wyjaśniła.

Źródło:
Autor:
Adam Abramiuk/OW
Kategorie: