Kamery, kursy samoobrony i przeszkolenie psychologiczne. U. Demkow o poprawie bezpieczeństwa ratowników

  • 27.01.2025 09:17

  • Aktualizacja: 09:20 27.01.2025

Kamery oraz kursy samoobrony mogą poprawić bezpieczeństwo ratowników medycznych - mówiła w Polskim Radiu RDC wiceminister zdrowia Urszula Demkow. Ogólnopolski Związek Ratowników Medycznych domaga się rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo po tragedii w Siedlcach. Śmiertelnie raniony został tam w sobotę 64-letni ratownik medyczny, wezwany do mieszkania przy ul. Sobieskiego.

Konieczna poprawa bezpieczeństwa ratowników medycznych po tragicznych wydarzeniach w Siedlcach. W sobotę przy ulicy Sobieskiego śmiertelnie raniony został 64-letni ratownik medyczny, który przyjechał udzielić pomocy. Sprawę w „Poranku RDC” wiceminister zdrowia Urszula Demkow.

- Chociażby te kamery, nagrywanie tego co się dzieje ma czasami bardzo, bardzo duże znaczenie. W przypadku kobiet również warto, aby takie kursy samoobrony były przeprowadzone, żeby kobieta, która z natury jest słabsza, ratownikami też bywają kobiety, umiała się w takiej sytuacji zachować - mówiła.

 

Nowa ustawa dotycząca ratowników medycznych

Resort pracuje nad nową ustawą dotyczącą ratowników medycznych.

- Będziemy dyskutować, ustalać, co się stało niedawno, choć oczywiście tych ataków na ratowników było więcej. Tak się też składa, że przygotowujemy ustawę o ratownictwie, więc tam myślę, że będzie można jakieś takie zapisy chroniące ratowników umieścić - tłumaczyła Demkow.
   
Jak dodała wiceminister zdrowia, potrzebne jest przeszkolenie psychologiczne ratowników.

- Ja sama przeżyłam coś takiego, atak na mnie jako na ratownika medycznego, znaczy jako młoda lekarka jeździłam w pogotowiu, akurat to była dziewczyna, ona się wyrywała, szarpała, agresywna była w stosunku do tych ratowników. Zostałam z nią sama, zaryzykowałam, ale ona się natychmiast uspokoiła. Siadłyśmy, zaczęłyśmy rozmawiać - mówiła.
   
W sobotę wieczorem podczas udzielania pomocy, ugodzony w klatkę piersiową został 64-letni ratownik medyczny, który zmarł po przewiezieniu do szpitala. Jego 28-letni kolega został ranny w rękę. Dziś siedlecka prokuratura przeprowadzi czynności z udziałem Adama Cz., który śmiertelnie ranił nożem ratownika medycznego.    

Syreny w hołdzie ratownikowi

Krajowa Rada Ratowników Medycznych zaapelowała, by zespoły ratownictwa oddały hołd zamordowanemu w Siedlcach koledze, włączając w poniedziałek o godzinie 17:00 syreny karetek.

„W związku ze wstrząsającym wydarzeniem i tragiczną śmiercią na dyżurze naszego Kolegi ratownika medycznego, uprzejmie prosimy, aby w poniedziałek, 27 stycznia o godzinie 17:00 zespoły ratownictwa medycznego, które nie będą wtedy udzielać pomocy medycznej, wyszły z budynków i włączyły na minutę sygnały karetek” — napisała w mediach społecznościowych Krajowa Rada Ratowników Medycznych (KRRM).

Dodała, że jest to sposób, by uczcić pamięć tragiczne zmarłego i zjednoczyć się z jego rodziną oraz całym środowiskiem.

Pod pismem podpisał się prezes KRRM Mateusz Komza i prezes Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego Małgorzata Popławska.

Mieszkańcy Sobieskiego w szoku

Mieszkańcy osiedla przy ulicy Sobieskiego w Siedlcach są w szoku po napaści na ratownika medycznego, do której doszło w sobotę godziną 20:00 w jednym z mieszkań. 

Ratownik został śmiertelnie dźgnięty nożem, gdy udzielał pomocy pijanemu 59-latkowi. Mieszkańcy, z którymi rozmawiała reporterka Polskiego Radia RDC, przyznają, że trudno uwierzyć w to, co się wydarzyło. 

— Był miły, grzeczny, mówił dzień dobry, do widzenia. My wszyscy jesteśmy w szoku. Mieszkam tu 50 lat i nigdy nie miało coś takiego miejsca — powiedziała jedna z mieszkanek. — Człowiek, który przyjechał ratować życie, sam został go pozbawiony — dodaje drugi z mieszkańców.

64-latek zginął od jednego ciosu. Pijany mężczyzna zaatakował dwóch dwoma nożami dwóch ratowników — drugiego młodszego ranił w rękę, gdy ten ratował swojego kolegę. 

Czynności procesowe z mężczyzną, który wczoraj w Siedlcach miał śmiertelnie zranić ratownika medycznego, będą prawdopodobnie wykonane w poniedziałek. 

Śledztwo ws. zabójstwa ratownika medycznego

W niedzielę Prokuratura Rejonowa w Siedlcach wszczęła śledztwo w sprawie dokonanego w sobotę zabójstwa ratownika medycznego — poinformowała rzecznik siedleckiej prokuratury okręgowej prok. Krystyna Gołąbek.

Według ustaleń prokuratury w sobotę w jednym z mieszkań przy ul. Sobieskiego w Siedlcach (woj. mazowieckie) miała miejsce impreza, w której uczestniczyło sześć osób, w tym 59-letni mieszkaniec Siedlec Adam Cz.

— Mężczyzna ten, będący pod znacznym wpływem alkoholu, w pewnym momencie źle się poczuł, o czym telefonicznie powiadomił pogotowie ratunkowe — przekazała prok. Gołąbek.

Według prokuratury przybyli na miejsce ratownicy medyczni po zbadaniu Adama Cz., poinformowali go, że jego obrażenia głowy wymagają opatrzenia w szpitalu. Wówczas Adam Cz. miał zaatakować nożem jednego z nich. 64-letni ratownik został ugodzony w klatkę piersiową i po przewiezieniu do szpitala zmarł. Drugi z ratowników został zraniony w nadgarstek. Sprawca, który miał ponad 2 promile alkoholu został przewieziony do szpitala.

Jak przekazała PAP prok. Krystyna Gołąbek z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach mężczyzna przebywa obecnie w szpitalu pod dozorem policjantów, jego przesłuchanie nie jest obecnie możliwe.

— Czynności procesowe z udziałem tego mężczyzny, a więc przedstawienie mu zarzutu i przesłuchanie go, będą możliwe do wykonania dopiero wtedy, gdy wyrażą na to zgodę lekarze. Zatrzymany przebywa bowiem w szpitalu z poważnymi obrażeniami głowy — powiedziała prok. Gołąbek. Dodała, że to właśnie w związku z tymi obrażeniami mężczyzna wezwał pogotowie.

Mariusz Mioduski z zarządu Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego przekazał w rozmowie z Polskim Radiem RDC, że stan zdrowia mężczyzny „jest zadowalający”.

— Został przeniesiony ze szpitalnego oddziału ratunkowego na oddział chirurgii ogólnej, gdzie podlega obserwacji. Obecnie stan zdrowia pacjenta jest zadowalający. Dalsze decyzje dotyczące działalności policji i prokuratury będą podejmowane na bieżąco w zależności od tego. jak będzie przebiegało dalsze leczenie i obserwacja — powiedział Mioduski.

Prokurator poinformowała, że w niedzielę trwały oględziny na miejscu zdarzenia oraz przesłuchiwani są świadkowie.

Atak na ratownika medycznego jest obecnie traktowany jako atak na funkcjonariusza publicznego.

„To dla nas ogromna tragedia”

— Jesteśmy w szoku. To dla nas ogromna tragedia — zaznaczył dyrektor siedleckiej stacji pogotowia ratunkowego RM-Meditrans Leszek Szpakowski o śmierci swojego pracownika.

— To był długoletni pracownik. U nas co prawda pracował dopiero trzy lata na umowie zlecenie. Natomiast jego stałe miejsce pracy to jest Stacja Pogotowia Ratunkowego w Białej Podlaskiej. Drugi ratownik Mateusz pracuje też kilka lat. Obaj doświadczeni, bardzo spokojni, bardzo dobrze wyszkoleni ratownicy. Żadnych zastrzeżeń — powiedział Szpakowski. 

28-letni raniony w rękę ratownik, który na miejscu ratował swojego kolegę, wziął kilka dni wolnego. 

— Stan psychiczny jego jest słaby. Wczoraj osobiście nadzorowałem wszystkie te czynności. Zapewniłem pomoc psychologiczną, ale nie wyrażał potrzeby na ten moment. Psycholog był pod telefonem, mógł przyjechać w pierwszej chwili. Udał się do domu i poprosił o kilka dni odpoczynku — przekazał Szpakowski. 

Leszek Szpakowski zwrócił uwagę na fakt, że od ostatnich 2-3 lat ratownicy medyczni stają się ofiarami coraz większej liczby ataków fizycznych. 

— Nie tak dawno w naszej stacji miało miejsce zdarzenie, gdzie pacjent zaatakował ratownika medycznego przy wysiadaniu z karetki. Wybił mu dwa zęby. Oczywiście wymiar sprawiedliwości zajął się tym pacjentem, ale okazało się, że nie może być ukarany, bo stwierdzono, że u niego chorobę psychiczną. Tak jest życie niestety — przypomniał Szpakowski.

59-letni Adam Cz., który zaatakował ratowników, chwili zdarzenia miał dwa promile alkoholu we krwi. 

Agresja wobec ratowników

Po sobotniej tragedii w Siedlcach o podjęcie natychmiastowych działań w celu przeciwdziałania agresji wobec ratowników medycznych zwrócił się do resortów zdrowia i sprawiedliwości Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych (OZZRM), który zaproponował zaostrzenie kar za napaść na ratowników medycznych, wprowadzenie skutecznych mechanizmów ochrony prawnej personelu medycznego, wprowadzenie monitoringu wizyjnego podczas interwencji w postaci kamer nasobnych personelu ZRM oraz zwiększenie nakładów na edukację i kampanie społeczne promujące szacunek dla ratowników medycznych.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz resort zdrowia wydały wspólne oświadczenie, w którym zadeklarowały „podjęcie stanowczych działań w celu zwiększenia ochrony służb medycznych oraz zapewnienia skuteczności ścigania przestępstw przeciwko ratownikom”.

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar na platformie X zadeklarował pełne wsparcie i determinację w realizacji postulatów OZZRM. 

Czytaj też: Po tragedii w Siedlcach ratownicy żądają działań

Źródło:

RDC

Autor:

Miłosz Kuter/PL