Miał planować zamach na premiera i szefa MON. Prokuratura: Usłyszał dziewięć zarzutów

  • 13.10.2026 17:51

  • Aktualizacja: 18:24 13.10.2026

66-letni Krzysztof N. podejrzany o planowanie zamachu na premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza usłyszał dziewięć zarzutów – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Śledczy w jego mieszkaniu znaleźli m.in. improwizowane ładunki wybuchowe i przedmioty przypominające broń. Za najpoważniejszy z zarzucanych czynów grozi mu do 15 lat więzienia.

Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, dziewięć zarzutów – w tym zarzut prowadzenia przygotowań do siłowego obalenia organu konstytucyjnego – usłyszał 66-letni mężczyzna podejrzany o planowanie zamachu m.in. na premiera i szefa MON.

Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prok. Skiba dodał, że konieczne będzie sporządzenie przez biegłych opinii psychiatrycznej.

Przekazał także, że w środę (14.10) odbędzie się posiedzenie aresztowe ws. 66-latka.

Miał planować zamach na premiera, grozi mu 15 lat więzienia

Śledczy nie mają dowodów wskazujących na to, że działania podejrzanego miały być inspirowane przez obcy wywiad. W mieszkaniu mężczyzny znaleziono improwizowane ładunki wybuchowe.

Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzany zrekrutował kilkaset osób w całej Polsce do obalenia ustroju i zmiany władzy przy użyciu siły. Zamach miał być w fazie przygotowania. Udało mu się znaleźć osoby z bronią i zdobyć adresy polityków. W jego mieszkaniu znaleziono między innymi metalowe kulki i petardy hukowe, a także kuszę i inne przedmioty przypominające broń.

Za najpoważniejszy z zarzucanych 66-latkowi czynów mężczyźnie grozi do 15 lat więzienia.

Duże prawdopodobieństwo spełnienia gróźb

Mężczyzna został zatrzymany przez policję 11 października. Wówczas informacje o możliwym ataku dotyczyły premiera Donalda Tuska, a także wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podkreślał, że służby traktują sprawę "śmiertelnie poważnie", wskazując na duże prawdopodobieństwo spełnienia gróźb.

Źródło:

PAP/IAR

Autor:

RDC /OW