Wiadomości
Udostępnij:
Pożar przy stacji Starlinków na Mazowszu. Prokuratura wszczęła śledztwo
-
24.09.2026 14:31
-
Aktualizacja: 14:31 24.09.2026
W środę 23 września wieczorem w Woli Krobowskiej pod Grójcem doszło do pożaru przy instalacji teleinformatycznej. Media donosiły, że chodzi o stację bazową satelitarnej łączności Starlink. Śledztwo w sprawie zdarzenia, które będzie prowadzone w kierunku działań o charakterze sabotażowym, wszczęła już Prokuratura Rejonowa w Grójcu.
Pożar w Woli Krobowskiej
- Dyżurny otrzymał zgłoszenie z miejscowości Wola Krobowska o pożarze przy instalacjach antenowych firmy teleinformatycznej. Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastano pożar obudowy skrzynki zasilającej - przekazał.
Nowe informacje z prokuratury
Później, na briefingu dla mediów, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu prok. Aneta Góźdź zaznaczyła, że prokuratura nie wyklucza działań o charakterze sabotażowym i w tym kierunku będzie prowadzone śledztwo. Dodała, że zabezpieczony zostanie monitoring, który pozwoli ustalić, co się wydarzyło i wytypować ewentualne osoby, które mogły brać udział w zdarzeniu.
Poinformowała, że śledztwo zostało wszczęte w Prokuraturze Rejonowej w Grójcu, ale niewykluczone, że przejmie je Prokuratura Okręgowa w Radomiu.
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił, iż wiele wskazuje na to, że pożar był celową próbą zakłócenia działania stacji, która jest "hubem internetowym, też zapewniającym bezpieczeństwo działania internetu na Ukrainie". - Operatorem stacji jest firma Exatel, to jest państwowy operator telekomunikacyjny, który jest jednym z tych elementów zapewniających bezpieczeństwo internetowe, dostarczających internet, przesyłu internetowego przez Polskę, również dla Ukrainy - powiedział w czwartek w TVP Info.
Dodał, że chodziło o to, aby internet nie popłynął i żeby "jakieś instytucje, w tym armia, armia ukraińska, miała zachwiany dostęp do internetu". Gawkowski doprecyzował, że nie można obecnie powiedzieć, czy na pewno za pożarem stacji stoją Rosjanie, ale wiele wskazuje na to, że działanie to wpisuje się "w rosyjską nową doktrynę ataku". - Nie czołgi i nie samoloty tutaj wlecą, a będziemy mieli takie działania, które mają wyłączyć internet, doprowadzić, że wody nie ma w kranie, gazu nie ma, nie ma prądu - mówił wicepremier. Dodał, że na miejscu jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która sprawdza różne tropy.
Spółka Exatel poinformowała po południu PAP, że obecnie świadczy usługi poddzierżawy gruntu na terenie miejscowości Wola Krobowska i dostarcza tam usługę transmisji danych. Nie posiada tam własnej infrastruktury naziemnej ani satelitarnej na tym terenie.
"Żadna infrastruktura Exatel w wyniku tych działań nie została zniszczona, a zaistniałe zdarzenie nie miało wpływu na bieżące funkcjonowanie usług i bezpieczeństwo sieci Exatel" - przekazała firma.
Źródło:
Autor:
RDC /MH
Kategorie: