Wiadomości
Udostępnij:
Atak nożownika w Starej Kornicy. Nowe informacje ws. stanu zdrowia wójt
-
04.05.2026 17:35
-
Aktualizacja: 17:40 04.05.2026
Powrót do zdrowia zajmie wiele miesięcy – tak lekarze oceniają stan Beaty Jerzman, wójt Starej Kornicy, która w zeszłym tygodniu została poszkodowana w ataku nożownika w gminnym urzędzie. Kobieta przebywa w Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach.
W środę 29 kwietnia w Urzędzie Gminy Stara Kornica miał zaatakować ją 42-letni mężczyzna uzbrojony w nóż. Wójt doznała licznych obrażeń, w tym ran kłutych okolic szyi, klatki piersiowej i nerki. Jej stan jest dobry, ale jeszcze zostanie na oddziale, jak informuje lekarz, dr Mariusz Mioduski.
– Pacjentka znajduje się w stanie dobrym, rany goją się prawidłowo, więc rekonwalescencja zmierza w odpowiednim kierunku. Niemniej jednak (wójt – przyp. red.) wymaga długiej rekonwalescencji. Ten okres powrotu do zdrowia na pewno nie wyniesie kilku dni, kilkunastu, a tak naprawdę wiele miesięcy – dodaje dr Mioduski.
Podejrzany to 42-letni Krzysztof A. Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, naruszenia nietykalności i spowodowania średnio ciężkich urazów ciała. Mężczyzna jest pracownikiem gminnego Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Przebywa w areszcie. Grozi mu kara dożywocia.
Jak doszło do ataku na wójt Starej Kornicy?
Po ataku wójt Jerzman została przetransportowana do szpitala śmigłowcem LPR. – Z wstępnie poczynionych ustaleń wynika, że mężczyzna ten przyszedł do urzędu w godzinach późnopopołudniowych, a następnie zaatakował idącą korytarzem panią wójt. Zadał jej dwa ciosy nożem w okolice szyi oraz w okolice pleców, a po jej upadku zadawał jej ciosy nogami i rękoma. Poszkodowana została przetransportowana śmigłowcem do szpitala – po zdarzeniu informował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Bartłomiej Świderski. Prokuratura planuje przesłuchanie poszkodowanej wójt Starej Kornicy, jeśli jej stan będzie na to pozwalał.
Zaatakowana nożem wójt gminy Stara Kornica miała dużo szczęścia, jak oceniali lekarze. Kobieta odniosła rany okolic szyi, klatki piersiowej i nerki. – Potencjalnie mogły one zagrażać życiu – mówił Polskiemu Radiu RDC dr Mariusz Mioduski. 56-letnia wójt najpierw trafiła na SOR. – Musiały być natychmiast wykonane procedury, które chroniły przed niebezpieczeństwem zagrożenia zdrowia i życia – dodał lekarz.
"Jesteśmy w szoku"
"Sytuacja jest nie do uwierzenia" – komentowała w rozmowie z reporterką RDC starosta powiatu łosickiego Bożena Niedzielak. – Jako samorządowcy jesteśmy w szoku. (…) Wydawało mi się, że nasz powiat jest nawet spokojny – powiedziała. Na razie nie wiadomo, jakie były motywy podejrzanego.
Źródło:
Autor:
Olga Kwaśniewska/OW
Kategorie: