Wiadomości
Udostępnij:
15-latek zaatakował nożem pracowników szkoły. "Był cichy i skryty"
-
08.10.2026 13:11
-
Aktualizacja: 14:08 08.10.2026
Był skrytym chłopakiem – tak o 15-latku, który zaatakował nożem pracowników szkoły podstawowej w Leszczydole-Nowinach mówią mieszkanki miejscowości. Nastoletni uczeń w czwartek 8 października ranił nożami trzy osoby. Jedna z nich, 37-letnia woźna nie żyje. Osierociła dwoje dzieci.
W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim jej były uczeń – 15-latek – zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby, w tym woźną i dyrektora. Kobieta mimo reanimacji zmarła.
"Był raczej skryty"
Naszej reporterce Anecie Łaski udało się porozmawiać z sąsiadkami ofiary, którą była 37-letnia kobieta.
– Ona była spokojna, pracowała, opiekowała się dziećmi. Znam jej rodziców, znam ją. Bardzo spokojna rodzina. Miała dwóch synów – mówiły.
Kobiety kojarzą także samego sprawcę i jego rodzinę.
– Kojarzymy jego rodzinę, kojarzymy jego, ale to jest rodzina, która się sprowadziła jakiś czas temu. On raczej był z takich bardzo cichych osób. Raczej taki skryty, raczej taki ukrywający się – wskazały.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz przekazała, że sprawą 15-latka, który dokonał ataku ostrym narzędziem w szkole w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim, zajmie się Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Wyszkowie. Jak zaznaczyła, równolegle prokuratura na miejscu na bieżąco zabezpiecza ślady i dowody. Wszystkie materiały przekaże do sądu rodzinnego. Prok. Łukasiewicz wyjaśniła, że osoba, która skończyła 15 lat, może odpowiadać za swoje czyny jak dorosły, ale decyzję w tej sprawie podejmie sąd.
Burmistrz Wyszkowa poinformował, że mieszkańcy mogą skorzystać z nieodpłatnej pomocy psychologicznej.
Seria ataków w szkołach na Mazowszu
To kolejne takie zdarzenie w szkole na Mazowszu. W środę w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem 9 osób – 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 osoby postronne. Ranni trafili do szpitali w Łomży i Ostrołęce. Miał ze sobą plecak z zawartością materiału wybuchowego domowej roboty.
Również w środę w Sierpcu policja zatrzymała 17-latka, który miał mówić swoim kolegom, że planuje "zrobić coś złego w szkole". Policja podała, że podczas przeszukania zabezpieczyła saszetkę należącą do 17-latka, w której znajdowały się dwa noże. Śledczy zabezpieczyli też jego telefon komórkowy, w którym natrafiono na wyszukiwania informacji o planowanym ataku. Policję powiadomił nauczyciel, który informację o wypowiedziach 17-latka otrzymał od innych uczniów.
Pilna narada u premiera
W związku z aktami przemocy w szkołach premier Donald Tusk wezwał w trybie pilnym ministrów: spraw wewnętrznych i administracji, cyfryzacji, edukacji narodowej i zdrowia, a także koordynatora służb specjalnych oraz komendanta głównego policji. Również mazowiecka kurator oświaty zwołała na piątek naradę w formule wideo ze wszystkimi dyrektorami szkół w województwie na temat procedur bezpieczeństwa.
O ataki pytany był minister koordynator ds. służb specjalnych Tomasz Siemoniak, który podkreślił, że temat radykalizacji jest poważny i być może stanowi kontekst do tragicznych wydarzeń. Dodał, że służby działają – sprawcy zostali zatrzymani i będą aresztowani lub zostaną skierowani do zakładów poprawczych.
– Ważny aspekt to (...), co się dzieje w sieci, co my wiemy, co dzieci robią w sieci, jak to wygląda i czy to nie jest też jedno z takich miejsc, w którym zaczynają się dziać złe rzeczy i potem się rozwijają – powiedział Siemoniak.
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński przekazał, że służby będą badać możliwe powiązania między ostatnimi atakami w szkołach. Minister wskazał na "wielką rolę" Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Wyjaśnił, że jeśli chodzi o takie przestępstwa nieletnich nastolatków, to najczęściej dzielą się oni swoimi planami albo doświadczeniami w mediach społecznościowych albo na różnych platformach wymiany informacji, np. gamingowych.
Źródło:
Autor:
Aneta Łaski/PL