Latające radio doktora Kruszewicza
Dr Andrzej G. Kruszewicz, z zamiłowania ornitolog i podróżnik, autor ponad 30 książek, z zawodu lekarz weterynarii, a od 2009 roku dyrektor Warszawskiego ZOO.
Przejechaliśmy przez wysoki most nad Niemnem i wkrótce pociąg zatrzymał się na jakiejś stacyjce. Była to Sokółka. Do drzwi wagonu podszedł strażnik czy urzędnik i powiedział do nas: „To już jest Polska”. (…) Zdziwiłem się, bardzo się zdziwiłem i nagle poczułem się obco. „To już jest Polska”, a więc to znaczy, że przyjechaliśmy skądinąd. A więc skąd? Może z Księżyca? Może z kraju księżycowego, nierzeczywistego, wytworzonego z wyobraźni, istniejącego już tylko w pamięci, który był i którego już nie ma. A więc skąd? – tak o swoim przejeździe z dawnych Kresów wschodnich do Polski w granicach pojałtańskich, pisał prof. dr hab. Ryszard Kiersnowski (1925-2006), historyk – mediewista, syn Tadeusza i Anny z Rymszów, wychowany w rodzinnym majątku matki – Podweryszki (pow. lidzki, woj. nowogródzkie), żołnierz AK na Wileńszczyźnie, autor głośnych wspomnień Tam i wtedy. W Podweryszkach, w Wilnie i w puszczy, będących przeciwnym głosem w dyskusji wokół powieści Rojsty Tadeusza Konwickiego.
Fragment tego pamiętnikarskiego utworu znalazł się również w opracowaniu „Rys historyczny” w książce Kresowe koleje losu, autorstwa Bożeny i Michała Rzepiaków. Jest to przejmująca opowieść Polaków, którzy okres okupacji przeważnie spędzili w rodzinnych stronach, czyli na terenie na wschód od Bugu, zabranym Polsce w ramach kształtowania się granic po II wojnie światowej. Autorzy oddali głos dziś już nestorom, a w latach 1945-1946 dzieciom, pamiętającym proces wygnania czy repatriacji – spór o prawidłową nazwę, nie został rozstrzygnięty. Z pewnością zaś było to przymusowe przeniesienie, wypędzenie z miast, miasteczek i wsi, które należały do II Rzeczypospolitej. W opowieściach tych niemal już ostatni kresowianie przywołują chwile smutku, żalu i grozy, gdy musieli opuścić, i zostawić swoje ukochane domy, pola (które żywiły), a nawet meble.
Wyraźna część bohaterów tej książki (16 relacji świadków historii) była lub rodzinnie jest związana z kolejnictwem. Patrząc na liczne zdjęcia, jak też na wystawy, które organizowała Stacja Muzeum (dawniej Muzeum Kolejnictwa) w Warszawie, widać, że była to jedna z dobrze rozwijających się gałęzi gospodarki, a znaczenie społeczne kolejarzy i ich etos, stale rosły. Z kolei w okresie wojny i okupacji, kolejarze jako żołnierze, uczestnicy ruchu oporu lub kontynuujący zwyczajną codzienną pracę, swój patriotyczny egzamin zdali celująco. Byli też wśród tych, którzy opuszczali kresowe domy, bardzo urokliwe stacyjki i budowane w stylu dworkowym, murowane dworce.
Książka, którą Polskie Radio RDC („Radio dla Ciebie”) objęło patronatem medialnym, została wydana przez Stację Muzeum jako trzecia część wspomnieniowej serii Historie kolejowe.
Do przeczytania tej arcyciekawej książki, w programie zachęcają jej autorzy: Bożena i Michał Rzepiakowie.
Kategorie:
OGÓLNY OPIS PODCASTU
Sekrety Mazowsza
Historia, tradycje, wydarzenia kulturalne, rozmowy o sztuce, o ludziach - różnorodna panorama regionu mazowieckiego.
Ludomir Benedyktowicz (1844–1926) to niezwykła i inspirująca postać w historii polskiej sztuki. Był utalentowanym malarzem, rysownikiem, poetą oraz krytykiem sztuki, który zapisał się w pamięci potomnych nie tylko swoimi nastrojowymi płótnami, ale przede wszystkim nadludzką determinacją. Stworzył wspaniały dorobek artystyczny, mimo że w młodości stracił obie dłonie.
Pochodzący ze szlacheckiej rodziny na Podlasiu Benedyktowicz początkowo wcale nie planował zostać artystą. Jego wielką pasją była natura, dlatego po ukończeniu szkoły w Warszawie rozpoczął naukę w Instytucie Leśnym w Feliksowie koło Broku, gdzie wykładał prof. Wojciech Jastrzębowski. Plany życiowe przyszłego malarza drastycznie przerwał wybuch powstania styczniowego w 1863 roku. Dziewiętnastoletni Ludomir dołączył do oddziału partyzanckiego, by walczyć o niepodległość.
Podczas potyczki z Kozakami został bardzo ciężko ranny. Jeden z napastników odciął mu szablą prawą dłoń, a lewa ręka została na tyle poważnie strzaskana kulą, że w polowych warunkach trzeba było ją amputować. Aby uchronić okaleczonego powstańca przed rosyjskimi represjami (m.in. zsyłką na Sybir), jego bliscy i przyjaciele ogłosili, że zginął w walce, a nawet usypali mu fałszywą mogiłę.
Skoro inwalidztwo nie pozwoliło mu pracować w lesie (a kochał przyrodę), zdecydował, że zostanie malarzem. Aby móc tworzyć, zaprojektował specjalny aparat – metalową obręcz zakładaną na kikut prawego przedramienia. Wsuwał w nią pędzel, ołówek lub węgiel, a śruby mocujące często dokręcał własnymi zębami.
Początkowo uczył się w warszawskiej Klasie Rysunkowej pod okiem Wojciecha Gersona. Jego niesamowity upór oraz widoczny talent zaowocowały przyjęciem na prestiżową Akademię Sztuk Pięknych w Monachium, gdzie w latach 1868–1872 doskonalił warsztat. Po powrocie do kraju krótko kształcił się także w krakowskiej szkole Jana Matejki.
Benedyktowicz pozostał wierny swojej pierwszej miłości – naturze. Należy do tzw. szkoły monachijskiej, a w twórczości reprezentował nurt malarstwa nastrojowego (Stimmung). Słynął ze znakomitych, wręcz melancholijnych pejzaży, w których mistrzowsko oddawał urok polskich lasów, gęstwin i pojedynczych drzew. Na jego płótnach często pojawiały się również motywy powstańcze, sceny z życia polskiej wsi oraz portrety. Patrząc na jego pełne detali obrazy olejne i precyzyjne szkice piórkiem, nikt nie byłby w stanie odgadnąć, że wyszły one spod narzędzia osoby całkowicie pozbawionej dłoni.
O trudnym życiu, kalectwie, także o pisarstwie publicystycznym, poezji, krytyce sztuki oraz innych pasjach Ludomira Benedyktowicza (patrona cenionej nagrody dla siedleckich społeczników), a przede wszystkim o wartości jego malarstwa, w programie mówiła dr Agnieszka Pasztor, kustosz w Dziale Sztuki, autorka czynnej do 6 września br. wystawy: „Ludomir Benedyktowicz. 100-lecie śmierci” w Muzeum Regionalnym w Siedlcach.
10.07.2026
23 min 59 s
Rozbudowę podwarszawskiej, wiejskiej siedziby królewskiej w Wilanowie planował Jan III (1629–1696), ale swego pomysłu nie zdążył zrealizować. Powiększenie więc pałacu o skrzydła boczne rozpoczęło się w czasach kolejnej właścicielki, hetmanowej Elżbiety z Lubomirskich Sieniawskiej (1669–1729), która nabyła dobra wilanowskie od królewiczów Sobieskich. W latach 1723–1729, pod nadzorem włoskiego architekta Giovanniego Spazzio (1659–1726), zrealizowano budowę bocznych skrzydeł pałacu, nadając ostateczny kształt założeniu przestrzennemu w duchu dojrzałego baroku. Kluczowe przekształcenia funkcjonalne i ideowe tej części pałacu nastąpiły na początku XIX wieku z inicjatywy Stanisława Kostki Potockiego (1755–1821), znawcy sztuki i wybitnego mecenasa. Zdecydował on o zmianie funkcji pokoi mieszkalnych na sale ekspozycyjne, co zaowocowało utworzeniem imponującej Galerii Obrazów oraz Galerii Krajobrazów. Wyposażenie w dzieła sztuki objęło wybrane starannie płótna mistrzów francuskich, włoskich, niemieckich i niderlandzkich, tworząc jedną z najważniejszych wczesnych kolekcji muzealnych na ziemiach polskich.
Trzeba jeszcze wspomnieć o nieistniejącej już historyzującej wczesnogotyckiej Galerii Gotyckiej (1802 r.), znanej z ryciny malarza i rysownika, Zygmunta Vogla (1764–1826), który współpracował ze Stanisławem Kostką Potockim. Jej dobudowanie (koncepcja architektoniczna opracowana przy współpracy z Chrystianem Piotrem Aignerem) przy Skrzydle Północnym miało na celu stworzenie nowoczesnej przestrzeni ekspozycyjnej dla rozrastającej się kolekcji sztuki obcej, rzeźb antycznych oraz waz greckich. Wzniesienie tej galerii pozwoliło Stanisławowi Kostce Potockiemu na uroczyste otwarcie zbiorów dla publiczności w 1805 roku. Tak powstało jedno z pierwszych muzeów na ziemiach polskich.
W ostatnich latach substancja zabytkowa tej części rezydencji została poddana pracom rewaloryzacyjnym w ramach szeroko zakrojonego projektu konserwacji tego skrzydła, obejmującego między innymi remont dachu oraz rzeźb attykowych.
Odnowione przestrzenie zyskały optymalne parametry klimatyczne i świetlne do prezentacji wrażliwych obiektów malarskich. Spektakularnym wydarzeniem naukowo-kulturalnym uświetniającym udostępnienie sal po renowacji, jest wystawa Rubensiana. Fascynacje kolekcjonerskie w Polsce XVII–XXI wieku. Ekspozycja to analiza recepcji i wpływu warsztatu Petera Paula Rubensa (1577–1640) oraz jego współpracowników (szkoły), takich jak Jacob Jordaens (1593–1678) czy Anthony van Dyck (1599–1641), na rodzimy rynek kolekcjonerski.
O powstaniu i wyposażeniu w dzieła sztuki tzw. Skrzydła Północnego pałacu, jak też o badaniach (np. odsłonięcie malowideł po zdjęciu tapet) i renowacji tego obiektu w ostatnich kilku latach, w programie mówiła dr Joanna Paprocka-Gajek, starszy kustosz, kierownik Działu Sztuki w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.
09.07.2026
22 min 52 s
Twierdza Modlin jest jednym z największych i najlepiej zachowanych kompleksów fortyfikacyjnych w Polsce i w Europie. Jej strategiczne położenie w widłach rzek Wisły, Narwi i Wkry zostało docenione już w XVII wieku, gdy w czasie potopu Szwedzi założyli w tym miejscu swój ufortyfikowany obóz. Prawdziwa historia twierdzy rozpoczęła się jednak w 1806 roku, kiedy to z osobistego rozkazu Napoleona Bonapartego rozpoczęto wznoszenie regularnych umocnień, mających zabezpieczyć ww. przeprawy rzeczne.
Po klęsce cesarza Francuzów obiekt przejęli Rosjanie, którzy w latach 30. XIX wieku rozpoczęli jego rozbudowę, przemianowując go na Nowogieorgiewsk. To właśnie z czasów panowania cara Mikołaja I pochodzi imponujący obwód koszar obronnych, który ze swoją długością ponad dwóch kilometrów do dziś uchodzi za najdłuższy budynek na Starym Kontynencie. Podczas Wielkiej Wojny rosyjska twierdza została zdobyta przez Niemców (1915 r.), a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przeszła w ręce Wojska Polskiego. W dwudziestoleciu międzywojennym Modlin był ważnym garnizonem, w którym mieściły się szkoły wojskowe oraz stocznia rzeczna.
Swój najbardziej heroiczny epizod obiekt zapisał podczas kampanii wrześniowej w 1939 roku. Polscy żołnierze pod dowództwem gen. Wiktora Thommée bronili Modlina niemal przez cały wrzesień, ulegając przeważającym siłom wroga dopiero 29 września – zaledwie dzień po kapitulacji samej Warszawy – głównie z powodu ostatecznego wyczerpania zapasów żywności, amunicji i środków medycznych. Przez dziesięciolecia po II wojnie światowej twierdza pozostawała niedostępnym obiektem wojskowym, a dziś stopniowo otwiera swoje bramy dla turystów, filmowców i miłośników militariów.
Jednym z wydarzeń, promujących ten zabytkowy obiekt i szerzącym wiedzę o nim, są Czosnowskie Spotkania z Historią (patronat medialny Polskiego Radia RDC „Radio dla Ciebie”), które w tegorocznej, szóstej edycji, nawiązywały do wojen napoleońskich w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem naszego regionu: „Napoleon na Mazowszu”.
Główne uroczystości odbyły się 4 lipca br. w pobliskim Kazuniu Nowym nad Jeziorem Dolnym – w bezpośrednim sąsiedztwie Twierdzy Modlin. Impreza była fantastyczną podróżą w czasie do epoki wojen napoleońskich (stanowiących początek istnienia twierdzy). Na miejscu rozbito autentycznie wyglądające obozowisko wojskowe, a goście mogli z bliska oglądać pokazy kawaleryjskie, musztrę piechoty, mundury Księstwa Warszawskiego oraz inscenizację historyczną nawiązującą do wydarzeń z 1806 roku.
O niezmiernie ciekawej historii Twierdzy Modlin oraz inicjatywach, mających na celu ożywienie tego obronnego kolosa z minionych epok, w 2 części programu mówili: Leszek Giziński ze Stowarzyszenia „Slavia Masovia” oraz Krzysztof Kurzyński z Lokalnej Organizacji Turystycznej Trzech Rzek.
08.07.2026
19 min 49 s
Twierdza Modlin jest jednym z największych i najlepiej zachowanych kompleksów fortyfikacyjnych w Polsce i w Europie. Jej strategiczne położenie w widłach rzek Wisły, Narwi i Wkry zostało docenione już w XVII wieku, gdy w czasie potopu Szwedzi założyli w tym miejscu swój ufortyfikowany obóz. Prawdziwa historia twierdzy rozpoczęła się jednak w 1806 roku, kiedy to z osobistego rozkazu Napoleona Bonapartego rozpoczęto wznoszenie regularnych umocnień, mających zabezpieczyć ww. przeprawy rzeczne.
Po klęsce cesarza Francuzów obiekt przejęli Rosjanie, którzy w latach 30. XIX wieku rozpoczęli jego rozbudowę, przemianowując go na Nowogieorgiewsk. To właśnie z czasów panowania cara Mikołaja I pochodzi imponujący obwód koszar obronnych, który ze swoją długością ponad dwóch kilometrów do dziś uchodzi za najdłuższy budynek na Starym Kontynencie. Podczas Wielkiej Wojny rosyjska twierdza została zdobyta przez Niemców (1915 r.), a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przeszła w ręce Wojska Polskiego. W dwudziestoleciu międzywojennym Modlin był ważnym garnizonem, w którym mieściły się szkoły wojskowe oraz stocznia rzeczna.
Swój najbardziej heroiczny epizod obiekt zapisał podczas kampanii wrześniowej w 1939 roku. Polscy żołnierze pod dowództwem gen. Wiktora Thommée bronili Modlina niemal przez cały wrzesień, ulegając przeważającym siłom wroga dopiero 29 września – zaledwie dzień po kapitulacji samej Warszawy – głównie z powodu ostatecznego wyczerpania zapasów żywności, amunicji i środków medycznych. Przez dziesięciolecia po II wojnie światowej twierdza pozostawała niedostępnym obiektem wojskowym, a dziś stopniowo otwiera swoje bramy dla turystów, filmowców i miłośników militariów.
Jednym z wydarzeń, promujących ten zabytkowy obiekt i szerzącym wiedzę o nim, są Czosnowskie Spotkania z Historią (patronat medialny Polskiego Radia RDC „Radio dla Ciebie”), które w tegorocznej, szóstej edycji, nawiązywały do wojen napoleońskich w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem naszego regionu: „Napoleon na Mazowszu”.
Główne uroczystości odbyły się 4 lipca br. w pobliskim Kazuniu Nowym nad Jeziorem Dolnym – w bezpośrednim sąsiedztwie Twierdzy Modlin. Impreza była fantastyczną podróżą w czasie do epoki wojen napoleońskich (stanowiących początek istnienia twierdzy). Na miejscu rozbito autentycznie wyglądające obozowisko wojskowe, a goście mogli z bliska oglądać pokazy kawaleryjskie, musztrę piechoty, mundury Księstwa Warszawskiego oraz inscenizację historyczną nawiązującą do wydarzeń z 1806 roku.
O niezmiernie ciekawej historii Twierdzy Modlin oraz inicjatywach, mających na celu ożywienie tego obronnego kolosa z minionych epok, w programie mówili: Leszek Giziński ze Stowarzyszenia „Slavia Masovia” oraz Krzysztof Kurzyński z Lokalnej Organizacji Turystycznej Trzech Rzek.
Twierdza Modlin jest jednym z największych i najlepiej zachowanych kompleksów fortyfikacyjnych w Polsce i w Europie. Jej strategiczne położenie w widłach rzek Wisły, Narwi i Wkry zostało docenione już w XVII wieku, gdy w czasie potopu Szwedzi założyli w tym miejscu swój ufortyfikowany obóz. Prawdziwa historia twierdzy rozpoczęła się jednak w 1806 roku, kiedy to z osobistego rozkazu Napoleona Bonapartego rozpoczęto wznoszenie regularnych umocnień, mających zabezpieczyć ww. przeprawy rzeczne.
Po klęsce cesarza Francuzów obiekt przejęli Rosjanie, którzy w latach 30. XIX wieku rozpoczęli jego rozbudowę, przemianowując go na Nowogieorgiewsk. To właśnie z czasów panowania cara Mikołaja I pochodzi imponujący obwód koszar obronnych, który ze swoją długością ponad dwóch kilometrów do dziś uchodzi za najdłuższy budynek na Starym Kontynencie. Podczas Wielkiej Wojny rosyjska twierdza została zdobyta przez Niemców (1915 r.), a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przeszła w ręce Wojska Polskiego. W dwudziestoleciu międzywojennym Modlin był ważnym garnizonem, w którym mieściły się szkoły wojskowe oraz stocznia rzeczna.
Swój najbardziej heroiczny epizod obiekt zapisał podczas kampanii wrześniowej w 1939 roku. Polscy żołnierze pod dowództwem gen. Wiktora Thommée bronili Modlina niemal przez cały wrzesień, ulegając przeważającym siłom wroga dopiero 29 września – zaledwie dzień po kapitulacji samej Warszawy – głównie z powodu ostatecznego wyczerpania zapasów żywności, amunicji i środków medycznych. Przez dziesięciolecia po II wojnie światowej twierdza pozostawała niedostępnym obiektem wojskowym, a dziś stopniowo otwiera swoje bramy dla turystów, filmowców i miłośników militariów.
Jednym z wydarzeń, promujących ten zabytkowy obiekt i szerzącym wiedzę o nim, są Czosnowskie Spotkania z Historią (patronat medialny Polskiego Radia RDC „Radio dla Ciebie”), które w tegorocznej, szóstej edycji, nawiązywały do wojen napoleońskich w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem naszego regionu: „Napoleon na Mazowszu”.
Główne uroczystości odbyły się 4 lipca br. w pobliskim Kazuniu Nowym nad Jeziorem Dolnym – w bezpośrednim sąsiedztwie Twierdzy Modlin. Impreza była fantastyczną podróżą w czasie do epoki wojen napoleońskich (stanowiących początek istnienia twierdzy). Na miejscu rozbito autentycznie wyglądające obozowisko wojskowe, a goście mogli z bliska oglądać pokazy kawaleryjskie, musztrę piechoty, mundury Księstwa Warszawskiego oraz inscenizację historyczną nawiązującą do wydarzeń z 1806 roku.
O niezmiernie ciekawej historii Twierdzy Modlin oraz inicjatywach, mających na celu ożywienie tego obronnego kolosa z minionych epok, w 1 cz. programu mówili: Leszek Giziński ze Stowarzyszenia „Slavia Masovia” oraz Krzysztof Kurzyński z Lokalnej Organizacji Turystycznej Trzech Rzek.
07.07.2026
25 min 29 s
W Goszycach pod Krakowem, w tzw. Nowym Dworze, tuż przed wakacjami odbył się Finał ogólnopolskiego konkursu szkolnego wiedzy na temat dziejów ziemiaństwa polskiego, pod hasłem: Ślady ziemiaństwa w krajobrazie, kulturze, społeczeństwie. Konkurs jest przeznaczony dla klas wyższych szkół podstawowych oraz młodzieży ze szkół średnich. Jego uczestnicy mają za zadanie przygotowanie prac w dwóch formach, do wyboru: pisemnej (rozprawka, biogram, reportaż itp.) i multimedialnej (zazwyczaj obrazy oraz reportaże filmowe). Podczas Finału autorzy, którzy przeszli do ostatniego etapu, mają za zadanie zaprezentowanie swoich prac oraz wiedzy historycznej podczas „egzaminu” przed trzyosobowym Jury. Prace powstają pod kierunkiem nauczycieli historii w poszczególnych szkołach.
Inicjatorką i pierwszą koordynatorką Konkursu była dr Agnieszka Łuczak (1969-2022), historyk, autorka licznych publikacji naukowych nt. ziemiaństwa, w latach 2009-2018 naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu. Do grona współinicjatorów należą też dwa Oddziały Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego: wielkopolski (Danuta Prus-Głowacka, prezes) i małopolski (prof. Marian Wolski, prezes, Rafał Slaski, prezes).
Projekt edukacyjny „Ziemianie polscy w XX wieku” ewoluował, a Konkurs obecnie jest prowadzony przez Oddział IPN w Krakowie, Polskie Towarzystwo Ziemiańskie – Oddział małopolski oraz Fundację im. Zofii i Jana Włodków w Krakowie.
Od kilku lat Finał Konkursu odbywa się w ziemiańskim dworze w Goszycach, będącym (wraz z majątkiem ziemskim) przedwojenną własnością działaczki niepodległościowej, ziemianki i społecznicy, Zofii z Zawiszów 1° Gąsiorowskiej, 2° Kernowej (1889-1971). Jej prawnuk, Michał Smoczyński, romanista, tłumacz wraz z małżonką Martą z Wolskich są obecnymi gospodarzami rodzinnego domu.
O idei Konkursu, o swoich pracach oraz o ich bohaterach, w programie mówili uczniowie i nauczyciele: Zespołu Szkół Budowlanych im. Jurija Gagarina w Bydgoszczy, Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. prof. Stanisława Bąka w Grębowie oraz dr Paweł Mazur, historyk, koordynator projektu edukacyjnego i Konkursu z Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie.
06.07.2026
21 min
"Wakacje z duchami, czyli drożdże Giedroycia" to projekt Fundacji AVE, mający na celu przypomnienie i uczczenie postaci Jerzego Giedroycia (1906-2000), założyciela i redaktora paryskiej "Kultury". Inicjatywa wpisuje się w obchody rocznicowe (w tym 120. rocznicę urodzin Giedroycia), ma popularyzować jego myśl i działalność Instytutu Literackiego, a w jego ramach paryskiej „Kultury”. Nawiązanie do „drożdży” w tytule wskazuje na chęć przedstawienia Jerzego Giedroycia jako inspiratora i „zaczynu” intelektualnego, który wciąż oddziałuje na współczesne pokolenia. Już w latach 70. J. Giedroyć mówił – co wówczas nie było popularne – że w polskim interesie jest niepodległość krajów i narodów, dawniej wchodzących w skład I Rzeczypospolitej.
Fundacja AVE, znana z aktywności edukacyjnych i kulturalnych, często skierowanych do młodzieży (w przeszłości realizowała m.in. projekty edukacyjne w kontekście lokalnym czy historycznym). Warto dodać, że w ramach konkursów ofert ogłaszanych m.in. przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, inicjatywa upamiętniająca redaktora paryskiej „Kultury” jako wybitnego działacza na rzecz niepodległości Polski, otrzymała wyróżnienie i wysoką pozycję w punktacji.
O znaczeniu postaw życiowych i idei Jerzego Giedroycia w kontekście spraw polskich po II wojnie światowej oraz o szczegółach ww. projektu, w programie mówi Bartłomiej Włodkowski, prezes Fundacji AVE.
03.07.2026
23 min 03 s
Półkolonie ze sztuką i ciekawe zajęcia w parku dworskim – to tylko niektóre wakacyjne propozycje Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, na które zaprasza gość programu, Paulina Szulist-Płuciniczak, kierownik Działu Edukacji ww. Muzeum.
02.07.2026
19 min 18 s
Siennica z zespołem poklasztornym, słynną szkołą i grobami miejscowych dziedziców; Rudka ze znanym sanatorium „dla piersiowo chorych”, Kiczki, Jakubów, Kałuszyn czy Cegłów z dwoma kościołami: rzymskokatolickim (perełką zabytkową!) i mariawickim – to tylko niektóre propozycje miejsc, wartych obejrzenia na terenie powiatu mińskiego i jednocześnie na obszarze działania Lokalnej Organizacji Turystycznej Ziemi Mińskiej (LOT ZM). Do tych miejsc można dojechać samochodem, pociągiem Kolei Mazowieckich, ale też na rowerze, do czego w programie zachęca Arkadiusz Łukasiak, przewodnik, współautor przyrodniczo-historycznych tras rowerowych.
01.07.2026
20 min 41 s
- Pierwszy pociąg do Siedlec wjechał w 1866 roku, czyli 160 lat temu – mówi dr Rafał Dmowski, historyk. Rozwój dróg żelaznych w tym mieście i w okolicach, był na tyle prężny, że z czasem powstał węzeł kolejowy, sprzyjający dalszemu wzrostowi miasta. I właśnie o tej historii opowiada wystawa pt. „Siedlecki węzeł kolejowy”, czynna w Archiwum Państwowym w Siedlcach. Ekspozycja wiąże się również z innymi rocznicami, a mianowicie z 200-leciem pierwszego pasażerskiego kursu koleją na świecie oraz 100-leciem utworzenia Polskich Kolei Państwowych (PKP).
O dziejach siedleckiej kolei mówi autor wystawy, dr Rafał Dmowski, historyk, dyrektor Archiwum Uniwersytetu w Siedlcach.
30.06.2026
24 min 53 s
Przejechaliśmy przez wysoki most nad Niemnem i wkrótce pociąg zatrzymał się na jakiejś stacyjce. Była to Sokółka. Do drzwi wagonu podszedł strażnik czy urzędnik i powiedział do nas: „To już jest Polska”. (…) Zdziwiłem się, bardzo się zdziwiłem i nagle poczułem się obco. „To już jest Polska”, a więc to znaczy, że przyjechaliśmy skądinąd. A więc skąd? Może z Księżyca? Może z kraju księżycowego, nierzeczywistego, wytworzonego z wyobraźni, istniejącego już tylko w pamięci, który był i którego już nie ma. A więc skąd? – tak o swoim przejeździe z dawnych Kresów wschodnich do Polski w granicach pojałtańskich, pisał prof. dr hab. Ryszard Kiersnowski (1925-2006), historyk – mediewista, syn Tadeusza i Anny z Rymszów, wychowany w rodzinnym majątku matki – Podweryszki (pow. lidzki, woj. nowogródzkie), żołnierz AK na Wileńszczyźnie, autor głośnych wspomnień Tam i wtedy. W Podweryszkach, w Wilnie i w puszczy, będących przeciwnym głosem w dyskusji wokół powieści Rojsty Tadeusza Konwickiego.
Fragment tego pamiętnikarskiego utworu znalazł się również w opracowaniu „Rys historyczny” w książce Kresowe koleje losu, autorstwa Bożeny i Michała Rzepiaków. Jest to przejmująca opowieść Polaków, którzy okres okupacji przeważnie spędzili w rodzinnych stronach, czyli na terenie na wschód od Bugu, zabranym Polsce w ramach kształtowania się granic po II wojnie światowej. Autorzy oddali głos dziś już nestorom, a w latach 1945-1946 dzieciom, pamiętającym proces wygnania czy repatriacji – spór o prawidłową nazwę, nie został rozstrzygnięty. Z pewnością zaś było to przymusowe przeniesienie, wypędzenie z miast, miasteczek i wsi, które należały do II Rzeczypospolitej. W opowieściach tych niemal już ostatni kresowianie przywołują chwile smutku, żalu i grozy, gdy musieli opuścić, i zostawić swoje ukochane domy, pola (które żywiły), a nawet meble.
Wyraźna część bohaterów tej książki (16 relacji świadków historii) była lub rodzinnie jest związana z kolejnictwem. Patrząc na liczne zdjęcia, jak też na wystawy, które organizowała Stacja Muzeum (dawniej Muzeum Kolejnictwa) w Warszawie, widać, że była to jedna z dobrze rozwijających się gałęzi gospodarki, a znaczenie społeczne kolejarzy i ich etos, stale rosły. Z kolei w okresie wojny i okupacji, kolejarze jako żołnierze, uczestnicy ruchu oporu lub kontynuujący zwyczajną codzienną pracę, swój patriotyczny egzamin zdali celująco. Byli też wśród tych, którzy opuszczali kresowe domy, bardzo urokliwe stacyjki i budowane w stylu dworkowym, murowane dworce.
Książka, którą Polskie Radio RDC („Radio dla Ciebie”) objęło patronatem medialnym, została wydana przez Stację Muzeum jako trzecia część wspomnieniowej serii Historie kolejowe.
Do przeczytania tej arcyciekawej książki, w programie zachęcają jej autorzy: Bożena i Michał Rzepiakowie.
29.06.2026
26 min 13 s
PODCASTY
Dr Andrzej G. Kruszewicz, z zamiłowania ornitolog i podróżnik, autor ponad 30 książek, z zawodu lekarz weterynarii, a od 2009 roku dyrektor Warszawskiego ZOO.
W Polskim Radiu RDC rozmawiamy o edukacji w dobie cyfryzacji. New Education Forum w Centrum Nauki Kopernik to wydarzenie, które w 2015 roku zostało zapoczątkowane przez Centrum Innowacyjnej Edukacji. NEF jest platformą wymiany wiedzy, doświadczeń i kontaktów w dziedzinie innowacji edukacyjnych.
Towarzyszymy naszym słuchaczom w domu, w pracy i samochodzie. Poruszamy aktualne tematy i gramy świetną muzykę.
Polskie Radio RDC pamięta o Bohaterach Warszawy. 1 sierpnia na antenie Polskiego Radia RDC głos oddajemy Powstańcom i osobom pielęgnującym pamięć o Powstaniu Warszawskim.