„Zielona zaraza" czy zielony koń trojański? Polska między rosyjskim malware a chińskim falownikiem Krzysztof Swaczyński - doradca strategiczny w obszarze bezpieczeństwa OT i IT
W ciągu trzech tygodni Polska przeszła przez trzy zdarzenia, których nikt nie połączył w jedną opowieść. 4 maja Komisja Europejska po raz pierwszy wprost ostrzegła przed scenariuszem ogólnokrajowych blackoutów spowodowanych chińskimi falownikami. 19–20 maja w Sulejówku — godzinę drogi od Warszawy — ORLEN przyznał, że w jednym kwartale rejestruje setki milionów incydentów cybernetycznych. 20 maja ulicami Warszawy przeszła wielotysięczna manifestacja Solidarności przeciwko Zielonemu Ładowi, a tej samej nocy Senat odrzucił referendum prezydenta Nawrockiego. Każdy z tych wątków żyje osobno — a pytanie brzmi: dlaczego polityczna debata o transformacji energetycznej nadal omija cyberbezpieczeństwo, choć to ono może być najsilniejszym argumentem zarówno za nią, jak i przeciw niej?